• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Barry Seal moviesroom 1200x200 preview

Spis treści

Kolejny filmowy rok już za nami. Pięknem kina jest to, że na każdą beznadziejną produkcję, zwykle przypada podobna ilość tych dobrych. Swoisty balans pomiędzy kinem komercyjnym, a artystycznym sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. A jak było w roku 2017? Poniżej prezentujemy zbiór opinii i przemyśleń redakcji Movies Room na temat ubiegłorocznych produkcji kinowych.


Tomasz Rewers - Redaktor naczelny

Najlepsze filmy roku:

Blade Runner 2049

Logan: Wolverine

Dunkierka

Największe rozczarowania:

Assassin’s Creed

Moonlight

Liga Sprawiedliwości

Pozytywne wyróżnienia: Lego Batman FILM, John Wick 2, TO, Atomic Blonde, Baby Driver, Sztuka Kochania, Thor: Ragnarok, Wojna o Planetę Małp, Wonder Woman, Spider-Man: Homecoming, Coco, Król Artur: Legenda Miecza, mother!

Rok 2017 minął w świecie kina pod znakiem sequeli, rebootów i remake’ów. Z większością z nich fani popularnych tytułów wiązali wielkie nadzieje, które o dziwo w większości zostały spełnione. Pomimo wielu nieudanych, a wręcz niepotrzebnych produkcji jak Power Rangers, Assassin’s Creed, Obcy: Przymierze czy nowe Transformersy doczekaliśmy się tak rewelacyjnych filmów jak Blade Runner 2049, TO, Wojna o Planetę Małp, Baby Driver i Logan: Wolverine. John Wick zrobił jeszcze większą jatkę, Kong pokazał kto jest prawdziwym królem potworów, a Batman z klocków Lego pobił całe filmowe uniwersum DC. Marvel jak to Marvel nie zawiódł fanów po raz kolejny, a Chris Nolan przedstawił nam jedno z największych dzieł swojego życia - Dunkierkę. Film będący jednym z najbardziej realistycznych widowisk wojennych w historii! W polskich kinach największą popularnością cieszyły się filmy Patryka Vegi. Popularność nie jest jednak miarą wysokiej jakości, którą przedstawiły tak rewelacyjne produkcje jak: Najlepszy, Pokot, Sztuka Kochania czy koprodukcja polsko-brytyjska Twój Vincent, której mocno kibicuje w drodze po Oscara. Pozostając przy animacjach na wyróżnienie zasługuje również nowy tytuł studia Pixar - Coco, który poruszył mnie bardziej niż nagrodzony Nagrodą Akademii Moonlight. W 2017 roku zauważyć można było wzrost ilości filmów produkcji serwisów streamingowych. Zaprezentowana przez Netflixa w Cannes Okja jest dla mnie jednym z lepszych filmów fabularnych traktujących o tematyce proekologicznej, a debiutujący kilka dni temu Bright Davida Ayera pokazał, że na własnej kanapie będziemy mogli obejrzeć niebawem coraz więcej premier z dużym rozmachem gwarantowanym przez jeszcze większy budżet. Końcówka roku przyniosła nam wielce wyczekiwane Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi, które pomimo mieszanych opinii spełniły swój najważniejszy cel - było i będzie o nich głośno jeszcze przez jakiś czas. Disney zaskoczył nas jednak najbardziej kupując pod koniec roku większość elementów studia 21st Century Fox, przejmując prawa do tak wielkich marek jak X-Men, Avatar, czy Obcy. Na rok 2018 patrzę z dużym optymizmem, życząc klasycznie wszystkim kinomanom by był on lepszy od poprzedniego!

Podsumowanie 1Fot. Materiały prasowe


Szymon Góraj - Redaktor prowadzący działu Publicystyka

Najlepsze filmy roku:

- Logan: Wolverine

Manchester by the Sea

Blade Runner 2049

Największe rozczarowania:

Liga Sprawiedliwości

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi

Assassin’s Creed

Pozytywne wyróżnienia: Strażnicy Galaktyki vol. 2, Thor: Ragnarok, Spider-Man: Homecoming, Bodyguard zawodowiec, Baby Driver, Kingsman: Złoty Krąg, Najlepszy, Wonder Woman, Król Artur: Legenda miecza, John Wick 2

Jeżeli chodzi o aspekt filmowy, jestem niezwykle zadowolony z ubiegłego roku. Jako że wielu ciekawych tytułów zobaczyć jeszcze nie zdążyłem, ograniczę się do podrzucenia przedstawicieli różnych gatunków, którzy mnie najbardziej urzekli. Przede wszystkim zobaczyłem zwieńczenie losów tak bliskiego mojemu fanowskiemu sercu Logana, który odszedł z prawdziwą klasą, pozostawiając nam młodą adeptkę w osobie X-23. Manchester by the Sea ujął mnie swoją obyczajową historią tak mocno, jak chyba żaden inny film tego gatunku z ostatnich lat. No i oczywiście w mojej opinii niedoceniony przez widzów Blade Runner 2049 - nie tylko prawdziwy majstersztyk cyberpunku, ale być może najlepszy sequel hitu z dawnych lat w historii. Całe przedstawicielstwo MCU również mnie bardzo usatysfakcjonowało, czego niestety nie mogę powiedzieć o adaptacjach moich ulubionych komiksów. Dobrze, porządna Wonder Woman ze świetną Gal Gadot stanowi pewne światełko w tunelu, ale i ono blaknie w zestawieniu z Ligą Sprawiedliwości, kolejną już próbą nadania temu pokracznemu uniwersum spójnej formy, które kończy się miernym widowiskiem, gdzie nawet efekty specjalne kuleją. Aż ciężko uwierzyć, że film kosztował 300 milionów dolarów. Tradycyjnie skopano również “egranizację” - tym razem Assassin’s Creed, gdzie nawet Jeremy Irons i Michael Fassbender polegli. No i na koniec prawdziwy cios w moje serce - Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi, odczuwany przeze mnie jako szturm Disneya na wspaniałą sagę. Może zalatuje tutaj egzaltacją, ale dla mnie to już jest po prostu machina do robienia pieniędzy, która bez litości odcina się od dotychczasowego dorobku - film po filmie. Przy Epizodzie IX będę bał się wejść do sali kinowej.


 Bartosz Tomaszewski - Redaktor prowadzący działu Recenzje

Najlepsze filmy roku:

- Logan: Wolverine

- Coco

- TO

Największe rozczarowania:

- Transformers: Ostatni Rycerz

- Assassin’s Creed

- Obcy: Przymierze

Pozytywne wyróżnienia: John Wick 2, Kingsman: Złoty Krąg, Thor: Ragnarok, Wojna o Planetę Małp, Dunkierka, Blade Runner 2049, Wonder Woman, Strażnicy Galaktyki vol. 2, Uciekaj, Baby Driver, Kong: Wyspa Czaszki, Spider-Man: Homecoming.

Najlepszy film roku, to pojęcie względne. Z największym rozczarowaniem jest już łatwiej. Biorąc to pod uwagę, to co widzicie powyżej, to czysto subiektywne wybory. W roku 2017 starałem się zaliczyć w kinie większość filmów, które przykuły moją uwagę czy to opisem, obsadą, czy po prostu ciekawym zwiastunem. Pomimo tego, że codziennie chłonę mnóstwo informacji o produkcjach kinowych, udało mi się kilka razy bardzo pozytywnie zaskoczyć. Do takich mocno pozytywnych zaskoczeń można zdecydowanie zaliczyć film To, o którego fabule (nie czytałem książki Kinga) nie wiedziałem zupełnie nic, a do kina poszedłem w ciemno. W efekcie końcowym dostałem kawał bardzo dobrego filmu, ze świetnymi kreacjami młodocianych aktorów. Kolejną tego typu produkcją było Coco. Film, który mało brakowało, a obejrzałbym dopiero na DVD albo VOD. Jednakże idąc za rekomendacją redakcyjnych kolegów skusiłem się i nawet nie wyobrażacie sobie, jak się z tego powodu cieszę. Takich pokładów różnorakich emocji nie dostarczył mi w tym roku żaden film. Ostatnią pozycją wśród trójki wyróżnień 2017 roku, jest Logan: Wolverine. Na pokaz tego filmu wybrałem się w poniedziałkowy poranek, dosłownie kilka godzin po ogłoszeniu laureatów Oscarów. Wspomagany energetykami obawiałem się, że na filmie po prostu zasnę. Jednak nic z tych rzeczy. Logan od samego początku chwyta za mordę i puszcza dopiero na napisach końcowych. To najlepsze i najbardziej dyskretne superhero roku 2017. Na uwagę zasługuje też The Disaster Artist, który premierę w Polsce ma dopiero w lutym, ale którego miałem przyjemność obejrzeć przedpremierowo już w grudniu. Och, what a story! Jeśli chodzi o rozczarowania, to wybór był raczej łatwy. Ja lubię proste kino popcornowe, jednak to, jak potraktowali mnie twórcy nowych Transformersów, Assassin’s Creeda i Obcego, woła o pomstę do nieba. Te produkcje w bezczelny sposób próbują zrobić z widza debila, a mi się ciężko na taki obrót wydarzeń zgodzić. Tym trzem produkcjom pokazuję środkowy palec.

Podsumowanie 2Fot. Materiały prasowe


Bartosz Kęprowski - Redaktor prowadzący działu Z ostatniej chwili

Najlepsze filmy roku:

Coco

Blade Runner 2049.

To

Największe rozczarowania:

Botoks

Emotki. Film

Rings

Pozytywne wyróżnienia: Król rozrywki, Piękna i Bestia, Kong: Wyspa Czaszki, Jutro będziemy szczęśliwi, Thor: Ragnarok, Dżungla.

Zdecydowanym numer jeden tegorocznego zestawienia jest animacji Coco. Możecie mówić, co chcecie, ale nie pamiętam kiedy ostatnio się tak wzruszyłem, a w filmach przede wszystkim cenię zdolność do wzbudzania emocji oraz zaangażowania widzów w historię poszczególnych bohaterów. To bez dwóch zdań udało się studiu Pixar. Po prostu piękna bajka w niecodziennej scenerii z ujmującymi postaciami oraz przewrotną, zarówno zabawną, jak i wzruszającą fabułą. To z kolei jest zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o kategorię horrorów. W 2017 roku nie powstało wiele obrazów grozy, z których każdy może, co najwyżej, lizać buty wspomnianej adaptacji kultowej powieści Stephena Kinga. Obowiązkowa pozycja dla wyjadaczy horrorów. Blade Runner 2049 to klasa sama w sobie. Kontynuacja wiekopomnego dzieła Ridley Scotta - Łowcy androidów, w reżyserii współczesnego geniusza Denisa Villeneuve’a. Tutaj musicie uwierzyć mi na słowo, łapcie ten film, gdziekolwiek możecie. Za 20 lat wejdzie bowiem w poczet kultowych arcydzieł. Co do rozczarowań, no cóż… Patryka Vega nigdy nie był dobrym reżyserem, a Botoks to ewidentny krok w kierunku jego upadku. Mam nadzieję, że po Kobietach mafii ten wyrobnik filmopodobnych tworów stoczy się na dno i już nigdy z niego nie powstanie. Emotki. Film - czy naprawdę muszę to komentować? Wystarczy spojrzeć na sam tytuł. Rings stanowi profanację, mimo wszystko, dobrej serii grozy. Nie lubiliście dwójki? Zobaczcie to dziełko, a od razu zmienicie swoje nastawienie.

Wiesz, co z tym zrobić


Bartosz Tomaszewski

Bartosz Tomaszewski

Redaktor

O mnie:

Miłośnik kina, gier wideo i komiksów. Online 24/7. Redaktor prowadzący działów: Recenzje premier, Powrót do przeszłości i Muzyka filmowa.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.