• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Na pokuszenie moviesroom 1200x200

Dziś mija rok od polskiej premiery produkcji John Wick 2, która okazała się zaskakująco dobrą kontynuacją filmową, biorąc pod uwagę, że wiele produkcji psuje świetność swoich drugich części, bo opiera je tylko na dobrym imieniu części pierwszych. Film Chada Stahelskiego na pewno różni się od innych filmów akcji. Jego sukces nie polega wyłącznie na gwiazdorskiej obsadzie i dobrym marketingu, ale też na wielu mniejszych czynnikach.


Co wyróżnia Johna Wicka?

wick3Fot. kadr z filmu John Wick

Większość filmowych zabójców sprawia wrażenie niemożliwych do pokonania. Eliminują swoich wrogów bez najmniejszego wysiłku, co często odbiera realizm scenom, ale za to podnosi ich prestiż. Kule w magazynku praktycznie się nie kończą, nikt nie może ich trafić, choć celuje 20 osób, nowoczesne gadżety wyręczają ich w każdej sytuacji. Nasz John Wick uzyskał swoją wysoką pozycję bez żadnej z tych rzeczy. Jest dowodem na to, że bohater filmowy może być jednocześnie realny i legendarny.

Precyzując, w magazynku AR jest 30 naboi, a w Glocku z powiększonym magazynkiem 18. Wszystkie strzały były liczone. Gdy John wystrzelił wszystkie naboje, następowało przeładowanie. Nie może przecież mieć 8 naboi w magazynku i 46 strzałów. Dodatkowo, nie ma opcji, żeby wpakować się w strzelaninę z tyloma ludźmi i nie zostać kilkukrotnie postrzelonym. John musi czasem oberwać i tu pomagają mu kuloodporne ubrania.

Chad Stahelski i J.J. Perry wyjaśniają, że nie lubią sztuczek z gadżetami. Nie wiem co zrobić, dzwoń do Scotty’ego! Albo Nie wiem, co zrobić, sprawdźmy w internecie! W filmie nie ma nic z tych rzeczy. Keanu Reeves praktycznie ma w głowie tylko Muszę się podnieść, muszę wstać. Niczym Rocky.

Ciekawe jest to, że John Wick, w przeciwieństwie do wielu innych filmowych zabójców, zna umiar. Z reguły żądza zemsty powoduje, że bohater za cel obiera sobie zabicie wszystkich związanych ze sprawą. John natomiast wie, czego chce, i nie kieruje się ślepym gniewem. Mógłby przecież zastrzelić wszystkich na samym początku, ale chciał pokoju. Po prostu oddajcie mi mój samochód! Zabiera samochód i już wszystko jest w porządku. Nie ważne w jakim jest stanie. Jest w porządku. Pełna satysfakcja. Więc na końcu robi po prostu co musi, żeby przetrwać.

Zobacz również - John Wick 3 - potwierdzono obsadę i datę rozpoczęcia zdjęć


Tworzenie scen walki

wick2Fot. kadr z filmu John Wick 2

Jak więc twórcy wszystko przygotowali? Technika walki polega na połączeniu Jiu-jitsu, judo i sambo z taktyczną dyscypliną 3-gun, czyli karabin-shotgun-pistolet. Dopasowali oni możliwości do lokacji. Perry mówi, że zawsze wymyśla najczarniejsze scenariusze. Jaką najgorszą krzywdę można komuś wyrządzić? Następnie zbiera bazę takich pomysłów, filmuje to z ekipą, montuje i pokazuje Chadowi Stahelskiemu jako zbiór, a ten wybiera sceny.

By to wszystko nagrać, Reeves musiał oczywiście zostać odpowiednio przeszkolony. Przez trzy i pół miesiąca trenował pod okiem najlepszych na świecie speców od sztuk walki i 3-gun, nawet siły specjalne i wojsko przyłożyły do tego rękę.

Reżyser postarał się także, by duża ilość scen walki nie zmęczyła widza tak bardzo. W tym celu szukał kinowego rytmu wśród strzałów. Kompozytor Tyler Bates właściwie oparł na nich ścieżkę muzyczną, tylko dlatego, że było ich tak dużo. Nie dało się tego zignorować przy tworzeniu. Twórcy nie chcieli, by muzyka kolidowała z aktualnymi dźwiękami z filmu.

W produkcji zastosowano też długie ujęcia, co uniemożliwia udział kaskaderów w wielu scenach. Każda z nich musiała więc być starannie planowana przez reżysera. Podczas filmowania zastosowano perspektywę, którą twórcy nazwali odwrotnym widokiem pierwszoosobowym. Chodzi o to, że zamiast widzieć świat oczami bohatera, my patrzymy na postać od przodu. Stahelski chciał tym sposobem stworzyć wrażenie wciągania widza w labirynt akcji, ujawniając przeciwników w odpowiednim momencie. Chodziło o to, żeby nie pokazywać wrogów przed walką, tylko żeby Keanu Reeves wprowadzał ich w kadr. Wszystko się ze sobą łączy, zupełnie jak w pokazie tanecznym.


Czy Keanu Reeves rzeczywiście potrafi zabijać?

wick4Fot. kadr z filmu John Wick

Zobacz rownież - Reżyser Johna Wicka zajmie się adaptacją komiksu Eda Brubakera!

Perry przyznał, że Reeves mógłby brać udział w zawodach 3-gun. Najlepszym sposobem na zagranie dobrze wyszkolonego jest… być dobrze wyszkolonym. Większość ekip kaskaderskich każe aktorom zapamiętywać ruchy albo uczy ich niewielkiego zakresu umiejętności. Ekipa Johna Wicka 2 postanowiła naprawdę wytrenować Keanu. Najpierw nauczyli go sztuk walki, a później na podstawie jego umiejętności ułożyli choreografię. Reevesa szkolił Taran Butler, czternastokrotny mistrz 3-gun. Aktor uczył się wszystkich możliwych interakcji z bronią, używania jej, przeładowywania, a nawet korekty usterek. Gdy opanował jedną broń, przerzucał się na następną i następną, i tak cały czas. Potrzeba było ciężkiego treningu, chociaż mówi się, że to niby takie łatwe.


Największe wyzwanie na planie

Sceny z użyciem samochodów były trochę cięższe od pozostałych, gdyż w grę wchodziło bezpieczeństwo na planie. Ale to scena w sali luster była najtrudniejsza do zaplanowania. Ekipa miała bardzo różnie zdania dotyczące prowadzenia ujęć i estetyki w tym momencie. Wiele rzeczy, które zostały wprowadzone, twórcy wymyślili przypadkiem. Zostaje jeszcze kwestia schowania kamer w sali pełnej luster, nie da się wszystkich stamtąd wyprowadzić. Jednak trudności, jakie przysporzyła ta scena, dały reżyserowi największą satysfakcję.


Co o filmie myśli sam Keanu Reeves?

Aktor wyznaje, że uwielbia grać Johna Wicka. Uwielbia jego silną wolę, wytrwałość, ale także jego cierpienie, kierowanie się etyką i kodeksem oraz humor. Co do filmu, urzekł go styl, wykreowany świat i cała akcja. Reeves z wielką pasją wypowiada się o procesie tworzenia widowiska, o ekipie, o swojej pracy na planie. Niesamowicie angażował się w powstanie filmu i w prawie każdy element akcji, może oprócz bycia potrąconym przez samochody. Bardzo dobrze wspomina też współpracę z Laurencem Fishburnem (Matrix), określając go mianem świetnego aktora i dobrego przyjaciela.


Smaczki i najlepsze momenty

wick6Fot. kadr z filmu John Wick 2

  • W pierwszej scenie widać wyraźnie odniesienie do pierwszej części filmu. Abram Tarasov opowiada historię Johna Wicka używając tych samych sformułowań, z tym samym przekazem emocjonalnym, nawet montaż sceny jest identyczny – jego opowiadanie przerywane jest ujęciami Johna zabijającego kolejne osoby.
  • W pewien sposób piękne i interesujące jest to, że tak wielki gang przestępców sprowadził na siebie zagładę tylko dlatego, że zabili psa i ukradli samochód. Chociaż pies to rzeczywiście duża strata.
  • Na uwagę zasługuje relacja Johna z miejscową policją. Wszyscy wiedzą, czym zajmuje się nasz bohater, i nikomu to nie przeszkadza, co jest dosyć rozsądnym posunięciem, bo doskonale wiadomo, do czego John jest zdolny. Lepiej z nim nie zadzierać, nawet jeśli masz pod sobą całą komendę. Jeszcze zostaniesz zabity ołówkiem i co wtedy?
  • Myślę, że scena przeszukania Johna przez Ares jest jedną z najlepszych scen bez strzelaniny. Większość z nas wie, jak wygląda taka standardowa kontrola, jednak ostatni krok zastosowany przez Ares był na pewno bardzo zaskakujący dla widza, a w niektórych przypadkach mógł spowodować zadławienie jedzeniem podczas oglądania.
  • Im dalej w las, tym więcej grzybów, im dalej w filmie, tym bardziej wydaje się, że John Wick zna każdy możliwy język świata. Rosyjski – nie problem. Włoski – spoko. Migowy – jasne. Jidysz – luz.
  • Proces przygotowywania wyposażenia do akcji również jest interesujący. Samo wybieranie przez Johna broni wygląda jak degustacja win. Sposób opowiadania o nich brzmi jak tłumaczenie karty dań. Typowa ekskluzywna restauracja.
  • Wyjątkowa jest tu postać grana przez Ruby Rose. Choć Ares przez cały film milczy, potrafi wypowiedzieć się bez pomocy słów i gestów. Wszystko tkwi w jej spojrzeniu, mimice, postawie. A gdy już się komunikuje, znajdzie ripostę na wszystko. Ten poziom ironii i inteligencji aż odbiera mi mowę.
  • Należy przypomnieć kreację księgowych, piszących na maszynach, obsługujących telefony jak za czasów wojny. Może ten system ma jakiś większy sens? Dzięki użyciu najstarszych metod ich działalność jest nie do wykrycia, co całkiem się przydaje w świecie pełnym morderców.
  • Zabójcy z Nowego Jorku, którzy polują na Johna, reprezentują różnorodność tego miasta. Twórcy chodzili po ulicach, wymyślając, jakie postaci powinny znaleźć się w filmie. Kobieta grająca na skrzypcach, zapaśnik sumo – to świetnie pokazuje rozległość świata przestępczego.
  • Nie zapominajmy o cichej strzelaninie między Johnem i Cassianem. Nowy Jork na co dzień jest miastem tak wielkiej różnorodności, że nikt nie zwraca tam uwagi na jakiegoś krwawiącego człowieka, a może nawet i trupa. Reżyser chciał pokazać swoją wizję miasta przez włączenie w film tłumów, które mają gdzieś dwójkę ludzi, którzy chcą się nawzajem pozabijać.
  • No i ostatnie słowa Ares, które zamykają pewną część filmu. Do zobaczenia, John. Odpowiadają one bowiem ostatnim słowom Viggo, tak jak odpowiadają sobie sceny z historią o ołówku.

wick8Fot. kadr z filmu John Wick 2

Wiemy już, że John Wick 3 trafi do kin 17 maja 2019 roku i będzie ostatnim filmem z serii. Możliwe, że dzięki rozbudowanemu uniwersum doczeka się także prequela i serialu.

Ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu John Wick 2

 

Wiesz, co z tym zrobić


Michalina Łojek

Michalina Łojek

O mnie:

Wielka fanka silnych bohaterek filmowych. Od kryminałów woli fantasy. Docenia dobre soundtracki. Uwielbia Meryl Streep, Keirę Knightley, Kristen Bell i całego Disneya.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.