Advertisement

Do trzech razy sztuka? O sequelu Skazanego na śmierć

Pomysł na produkcję telewizyjną opowiadającą o mężczyźnie, który umyślnie daje się zamknąć w więzieniu, by następnie z niego uciec, Paulowi Scheuringowi poddała Dawn Parouse, znajoma z branży. Od razu mu się spodobał, ale początkowo twórca łamał głowę nad tym, dlaczego ktoś miałby robić coś równie irracjonalnego i jak rozpisać fabułę tak, aby powstał interesujący serial. Dopiero wizja niesłusznie skazanego brata i skomplikowanego planu ucieczki pozwoliła przystąpić do pisania scenariusza. Tym sposobem w sierpniu 2005 roku stacja Fox, która dwa lata wcześniej odrzuciła projekt, choć wówczas wiązano z nim nazwiska Stevena Spielberga i Bruce’a Willisa, wyemitowała pierwszy epizod Skazanego na śmierć.

Miało się skończyć na trzynastu odcinkach (również w trzynastu zakładach karnych emisji serialu zakazano), skończyło się na czterech sezonach. Tak przynajmniej myślano do 2015 roku, kiedy Fox ogłosił, że nagrodzony Kryształową Statuetką dla Ulubionego nowego serialu dramatycznego w roku 2006 tytuł doczeka się sequelu. Choć przez internetowe portale i media społecznościowe przetoczyła się prawdziwa fala entuzjazmu, dało się słyszeć również pełne powątpiewania głosy. Nawet zagorzałych fanów serialu nurtowało przede wszystkim jedno, podstawowe pytanie: po co, a przede wszystkim jak dopisywać kolejny rozdział do opowieści, której główny bohater zginął?

Przygotowane na taką ewentualność władze stacji ujawniły, że akcja sequela rozegra się kilka lat po wydarzeniach z sezonu czwartego, w finale którego na ekranie mogliśmy zobaczyć nagrobek Michaela Scofielda (Wentworth Miller). Choć w filmie DVD Skazany na śmierć: Ostatnia ucieczka, wyjaśniającym, co się wydarzyło, jego śmierć nie została pokazana, nie sposób zapomnieć, jak istotnym wątkiem ostatniej serii była nieuleczalna choroba tej postaci. Tymczasem zapowiedziano powrót obydwu braci – zapewniając jednocześnie, że otrzymamy racjonalnie wyjaśnienie wszystkich fabularnych posunięć. 

https://www.youtube.com/watch?v=QLRoIh4bZ30

Opublikowany podczas tegorocznego Comic-Con zwiastun nowego Skazanego na śmierć nie odpowiadał na wszystkie pytania, potwierdził jednak jedyną prawdopodobną wersję: sfingowanie własnej śmierci i zapadnięcie się pod ziemię. Scheuring z kolei porównał tajemnicze losy niebosczyka do tych znanych z homerowskiej epopei.

Ostatecznie, to historia o kimś, kto powraca do życia. Serce tej opowieści stanowi fakt, że [Michael] opuścił żonę i syna, którego nigdy nie widział. Pomyślałem: chwileczkę, czy to przypadkiem nie Odyseja?

Dalsze analogie nietrudno wytropić: tak, jak Odyseusz ukrył swą tożsamość pod pseudonimem Nikt (ang. Outis) i po siedmiu latach spędzonych na wyspie Ogygii powrócił do ojczyzny, tak Michael, który siedem lat spędził w więzieniu jako Kaniel Outis, słynny terrorysta, spróbuje odnaleźć bliskich. Podobne są także okoliczności towarzyszące powstaniu piątej i pierwszej serii. Tak, jak pomysł na powstanie serialu, pomysł na powrót do niego również Scheuringowi podsunięto – tym razem propozycja wyszła od odtwórców głównych ról, Millera i Dominica Purcella, którzy na planie The Flash dyskutowali, jak by to było – ponownie znaleźć się w świecie dwóch braci. Władze stacji Fox, pracującej już wtedy nad rebootami Z Archiwum X i 24 godzin, wykazały zainteresowanie. Scheuring postawił jeden warunek: będzie to konkretna historia, zamykająca się w dziewięciu, góra dziesięciu odcinkach.

Tym sposobem w styczniu przyszłego roku Skazany na śmierć powróci na ekrany, a Michael Scofield, z nowym, zapewne znaczącym, tatuażem – za kratki, do czego wielu internautów podchodzi z przymrużeniem oka. Podkreślają, że to typ człowieka, któremu do ucieczki z więzienia wystarczy guma do żucia i ubolewają, że ciągle, pomimo upału, nosi koszulki z długim rękawem. Jeszcze inni, czytając wypowiedzi twórców i oglądając zwiastuny lub fotosy, wyciągają następujący wniosek: fani Zagubionych wciąż mogą żyć nadzieją. 

Odtwórca roli Lincolna Burrowsa porównał jednak sequel do serii, której bohaterem jest Jason Bourne i ostrzegł: 
Tym razem działamy na większą skalę. Pierwszy sezon był mocny, ale to dopiero wielki kaliber, ponieważ mierzymy się z tematem ISIS. W samym centrum takiego świata mój bohater stara się wyciągnąć brata z jemeńskiego więzienia  jednego z najgorszych na świecie. 

Dziennikarz

Studentka czwartego roku Tekstów Kultury UJ.
Ze świata literatury najbardziej lubi powieści, ze świata muzyki - folk, ze świata kina - (melo)dramaty oraz indie. I Madsa Mikkelsena, oczywiście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?