Kim jest Starożytny? Historia superbohatera #20

Starożytny urodził się i wychował w ukrytej wiosce Kamar-Taj, gdzieś w XV wieku. Wioska była pokojowym miejscem, zupełnie pozbawionym zainteresowania tym, co działo się w zewnętrznym świecie. Gdy dorósł, Yan – jak nazywał się wcześniej Starożytny – obrał inną ścieżkę i wraz z Kaluu, współplemieńcem myślącym podobnie, co on, wybrał się na poszukiwanie sekretnej nadprzyrodzonej wiedzy. Łącząc swe starania, odkryli sposób użycia mistycznych mocy uniwersum.

Choć osiągnęli ten sam cel, ich postrzeganie różniło się diametralnie. Yan przede wszystkim chciał pomóc swym ludziom, Kaluu zaś interesował się wyłącznie tym, jak móc wykorzystać uzyskaną potęgę do własnych celów. Ten ostatni fakt bardzo martwił Yana, który zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństw płynących z posiadania takich sił. Bał się, że tego typu postawa sprowadzi na Kaluu – a także na wszystkich, którzy znajdowali się blisko – śmiertelne niebezpieczeństwo. Nic z tym jednak nie robił, pogłębiając swą wiedzę poprzez czytanie odpowiednich ksiąg. Tymczasem Kaluu manipulował mieszkańcami wioski, korzystając z nabytych zdolności hipnotycznych.

Zobacz również: Kim jest Baron Mordo? Historia superzłoczyńcy #19

W końcu kompani, gdy już nabyli odpowiednio dużą wiedzę, użyli jej, by uczynić z wioski swojego rodzaju utopię. Dali ludności nieśmiertelność, a także odporność na choroby. Wielbiony Kaluu przejął władzę, Yan z kolei postanowił zostać u jego boku jako szara eminencja, licząc, że jego wpływ pozwoli ochronić przyjaciela przed nim samym. Czas pokazał dość prędko, jak bardzo się mylił w swoich założeniach. Kaluu męczyła monotonia Kamar-Taj, postanowił więc najechać sąsiednią wioskę. Yan sprzeciwił się temu, lecz został zaskoczony przez byłego już sojusznika i sparaliżowany mistyczną wiązką mocy. Pozostawiony w takim stanie na samym środku placu w wiosce, użył całej znanej mu potęgi, by usunąć rywala. Niestety, Yan nie był jeszcze na tyle doświadczony w sztukach mistycznych, aby odpowiednio skanalizować tak niebezpieczny urok. Kaluu zdołał uciec do innego wymiaru, podczas gdy cała wioska została dosłownie zmieciona z powierzchni ziemi. Dotknięty Yan od tamtej pory postanowił praktykować dalej mistyczne sztuki, by zwalczać wszelkie objawy czarnej magii. Czasu miał wiele, bo choć jego własne zaklęcie odebrało mu nieśmiertelność, jak na ironię, paraliż, który na pewien czas zadał jego ciału Kaluu, pozostawił mu w spadku nienaturalnie długie życie.

Yan nie próżnował i szybko dołączył do Starożytnych – zakonu walczącego z czarną magią. Młody człowiek robił nadzwyczajne postępy, szybko przewyższając w swej sztuce kolegów. Dzięki temu w końcu dostąpił zaszczytu, z jakiego wcześniej nie mógł się cieszyć żaden z ziemskich śmiertelników – spotkał się z Eternity, uosobieniem sił życiowych w uniwersum. Nadistota dała mu potężny artefakt o nazwie Eye of Agamotto. Dzięki niemu stał się czołowym czrownikiem Ziemi, i zdolny był stawić czoło groźnemu demonowi z innego wymiaru – Dormammu. Wielokrotnie stawał z nim potem do walki i trzymał z dala od ojczystej planety, choć nigdy nie pokonał go ostatecznie. Nowy Najwyższy Czarnoksiężnik Ziemi, znany już jako Starożytny, zdołał też uzyskać Księgę Vishanti, najważniejszy zbiór traktujący o „białej” magii. Uzyskał ją, cofając się w czasie i odbierając ów bezcenny przedmiot kapłanom Marduka, babilońskiego boga.

W ciągu ostatnich dekad Starożytny czuł już, że jego życie powoli dobiega końca. W związku z tym przyjął na swojego ucznia Barona Mordo z Transylwanii. Wyczuwał jego łaknienie władzy i potęgi, tak podobne do Kaluu, lecz mocno wierzył w to, że zdoła go przekonać do zmiany podejścia, a przynajmniej kontrolować skłonności nowego ucznia. Jakiś czas potem, do Starożytnego przybył Stephen Strange, poszukujący po całym świecie lekarstwa na swe sparaliżowane w wyniku wypadku dłonie. Zbiegło się to z knującym za plecami mistrza Mordo, którego prawdziwa natura zaczęła się ujawniać. Pomimo tego, że zdrajca za pomocą magii uniemożliwił mu bezpośrednie ostrzeżenie Starożytnego, czarownik o wszystkim się dowiedział i uwolnił Strange’a, czyniąc go swoim uczniem, a potem sukcesorem.

Po latach treningów, Starożytny i Strange opuścili dotychczasowe odosobnienie. Walczyli w Brytanii z potężnym demonem o imieniu Zom. Starożytny wiedział, że osiągnąwszy już tak zaawansowany wiek, nie da sobie rady z takim wrogiem. Udał więc własną śmierć, zamieniając się w jeden z monolitów Stonehenge, udając, że przekazuje moce uczniowi. Jak potem Strange odkrył, mistrz tak naprawdę rozbudził w nim jego wewnętrzny potencjał magiczny, nie dając nic od siebie. Ostatecznie Zom został uwięziony przez Living Tribunal, zaś Starożytny powrócił do Strange’a w kilka dni później.

Zobacz również: Kim jest Batgirl? Historia superbohatera #18

W końcu, jak to było planowane, Strange przejął po nauczycielu tytuł Najwyższego Czarnoksiężnika. Uzyskanie potęgi, jaką przez stulecia zdobywał Starożytny, Stephenowi zajęło zaledwie dwie dekady. Przez jakiś czas Starożytny doradzał mu jeszcze w sprawie ochrony planety, czasem nawet go wspierając, jak choćby w walce z Kaluu. Wszystko zmieniło się, gdy Shuma-Gorath, demon pochodzący z lovecraftowskiej mitologii, wtargnął do ziemskiego wymiaru poprzez umysł starego maga. Jak można było się spodziewać, Starożytny wolał zginąć aniżeli zostać pomostem dla potwora. Dlatego kazał Strange’owi się zabić, aby temu zapobiec. Śmierć jednak nie przeszkodziła Starożytnemu okazyjnie pojawiać się w różnych miejscach pod postacią astralną.

Z jakimkolwiek skutkiem by nie została zinterpretowana inkarnacja Starożytnego w nadchodzącym filmie, postać komiksowa na pewno nie odejdzie w zapomnienie. To ktoś, kto godny jest miana nauczyciela takiej potęgi jak Strange, jak również pełna charyzmy, interesująca istota, należąca do ścisłego grona największych legend uniwersum Marvela. Nawet tak wybitna aktorka, jak Tilda Swinton będzie miała nie lada wyzwanie, żeby dać sobie radę.

ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?