Kącik Nostalgii #9 – Pierwsza wizyta w kinie

Nostalgia, nostalgia, ach nostalgia. Kto nie lubi raz na jakiś czas wracać do czasów, kiedy wszystko było (albo przynajmniej wydawało się) prostsze. Dziś wspominamy nasze pierwsze wizyty w kinie, czyli można powiedzieć nasze zauroczenie filmowym światem.


Zobacz również:

Kącik Nostalgii #1 – Kreskówki lat 90′ i 00′

Kącik Nostalgii #2 – Kasety VHS

Kącik Nostalgii #3 – Pierwszy Komputer

Kącik Nostalgii #4 – Muzyka, na której się wychowaliśmy

Kącik Nostalgii #5 – gry komputerowe i konsolowe

Kącik Nostalgii #6 – Polska telewizja przełomu lat 90′ i 00′

Kącik Nostalgii #7 – zabawki i gadżety, którymi się bawiliśmy

Kącik Nostalgii #8 – pierwsze książki, komiksy i lektury szkolne


Krzysztof Wdowik – Redaktor prowadzący działu Gry i fan Jar Jar Binksa

Nie jestem w stanie powiedzieć, co było moją pierwszą obejrzaną produkcją na dużym ekranie, ale prawdopodobnie był to Tarzan. Przyznaję jednak, że w głowie świta mi wizyta na Mulan… Niemniej, pamiętam doskonale płacz, jaki wywołała u mnie śmierć Kerczaka, z którą nie pogodziłem się do dzisiejszego dnia. Wizyta w McDonaldzie nieco pomogła stłumić smutki, hehe. Bajki i filmy familijne to był mój chleb powszedni, gdzieś tak do 2006 roku. Później ojczym wziął mnie na Rysia (pierwszy raz usłyszałem wtedy słowo wibrator) i od tamtego momentu nieco bardziej wszedłem w doroślejsze kino. Nigdy nie zapomnę jak zerwałem się z lekcji w gimnazjum i zrobiłem sobie dzień w rzeszowskim Heliosie i obejrzałem dwa filmy, aspirujące moim zdaniem do klasyki kina (B, ale jednak) – Iron Sky oraz Dom w głębi lasuNostalgia…

Dominik Dudek – Redaktor, okazjonalny gracz w snookera

Swoją pierwszą wizytę w kinie pamiętam, jakby to było wczoraj, a film na który udaliśmy się wówczas całą rodzinką był (famfary) … Harry Potter i Kamień filozoficzny. Pamiętam, jak bodaj w wieku lat 5 siedziałem obsrany, kiedy profesor Quirel zaczął odwiązywać swoje nakrycie głowy. Do dzisiaj przez to Harry Potter jest jedną z moich ulubionych filmowych franczyz, a zdubbingowana wersja pierwszej części weszła mi w krew na tyle, że nie wyobrażam sobie oglądać tego filmu w oryginale. Jeśli chodzi o początek mojej drogi z odkrywaniem kina, to ciężko mi to dokładnie określić, ale przyjmijmy, że zaczęło się to wraz z pojawieniem serii Kino według Tarantino czy jakoś tak, w jednym z dzienników. I jakoś to potem poszło.

Katarzyna Skrzynecka – Dziennikarz

Powiem szczerze, że swojej pierwszej wizyty w kinie nie jestem pewna. Prawdopodobnie była to wycieczka szkolna na Iniemamocnych. Animacja spodobała mi się i jako 7-8 latka zaczęłam nałogowo oglądać różne krótko i długometrażowe bajki. Szczególne miejsce w moim sercu zajmuje Scooby Doo, po którego wciąż chętnie sięgam. Moje dziecięce upodobania nie mogę jednak nazwać fascynacją kinem. Wtedy zdecydowanie wolałam książki, miałam też znacznie więcej czasu na czytanie ich. Kilka lat temu, gdy mój wolny czas zdecydowanie zmalał, musiałam ograniczyć książki. Czas z nimi jest naprawdę długi i zazwyczaj potrzebuję około 2- 3 dni na przeczytanie, a nie potrafię czytać w długim odstępie czasu (w szczególności kryminałów). Wtedy sięgnęłam po filmy i odkryłam je na nowo. Zaczęło się od całej serii Bonda, potem kolejne różne produkcje i nie było już tygodnia bez kilku obejrzanych tytułów. Teraz mój czas dzielę pomiędzy filmami a książkami mniej więcej na pół.

Krzysztof Sorokoń – Dziennikarz

Moje pierwsze wizyty w kinie, które pamiętam to (oprócz poranków) wyprawy na  Akademię Pana Kleksa. Pamiętam ten film bardzo dokładnie, bo oglądałem go z milion razy. Nawet raz się szarpnąłem i za pieniądze uzbierane ze sprzedaży butelek i makulatury (tak się kiedyś dzieciaki dorabiały!) zaprosiłem mamę na ten film (a później jeszcze na gofry). Kolejną produkcją, która majaczy mi w pamięci jest Przyjaciel wesołego diabła. Ten film był chyba pierwszym horrorem mojego dzieciństwa. I rodziców chyba też, bo przez kolejne miesiące chodziłem jak nakręcony i powtarzałem „ja kudłaty, durnowaty, reperuję stare graty”… Kolejne filmy poleciały jak lawina. Była cała seria o Winnetou i kolejne części Pana Kleksa. Ale prawdziwym kinomaniakiem zostałem chyba dopiero po Władcy Pierścieni. Świat Śródziemia pochłonął mnie bez reszty. Nie zliczę ile nocek z tą trylogią zarwałem. I nadal z chęcią sięgam po przygody pociesznych Hobbitów.

Dagmara Trembicka – Stały współpracownik

Dość zabawne, ale pierwszym filmem, na który zabrali mnie rodzice, był Park Jurajski. To było wielkie wydarzenie: moje rodzinne miasto dorobiło się kina ledwo rok wcześniej, w 1992, bilety były relatywnie drogie jak na mieszkańców miejscowości, w której na początku transformacji zaczęły upadać zakłady produkcyjne, a bezrobocie skoczyło o ~10%. I mały plot twist: miałam wtedy 5 lat. Rodzice zabrali mnie na seans prosto z przedszkola, dali do ręki foliową torebkę popcornu i usadzili między sobą.

Połowę filmu spędziłam trzęsąc się ze strachu pod fotelem.

Wielki, zaśliniony t-rex śnił mi się po nocach tygodniami. 

Pokochałam dinozaury miłością wielką i czystą 😉

Od tamtej pory minęły dekady, ale nadal wspominam to pierwsze wyjście z ogromnym rozrzewnieniem. Samo kino zrobiło na mnie niesamowite wrażenie: wielki ekran, pluszowe fotele, ogromna sala (przynajmniej z perspektywy pięciolatki) i dorosły film. Przez kolejne lata wyjście do kina było dla mnie świętem i do dzisiaj każdy seans wiążę z tym dreszczykiem emocji i magii z dzieciństwa 🙂

Agata Włodarczyk – stały współpracownik

Takiej pierwszej-pierwszej wizyty w kinie nie pamiętam, na bank była to jakaś Disneyowa bajka, która przeleciała mi zupełnie nad głową i nie zrobiła wrażenia, które miała. Całkiem możliwe, że byłam zachwycona, ale jakoś nie utkwiły mi w pamięci te seanse. Inaczej było z już całkiem świadomie wybraną Pocahontas i Mulan. Pierwsza kupiła mnie muzyką, historią i szopem (Miko jest cudowny!), do dzisiaj jak słucham Kolorowego wiatru to chce mi się płakać ze wzruszenia, nie wspominając o tym, że wciąż jestem w stanie ją zaśpiewać. Z kolei opowieść o dziewczynie, która ukrywa swoją płeć i zgłasza się do wojska zamiast ojca, aby wreszcie uratować Chiny… Ta produkcja Disneya zawładnęła moim dziecięcym serduszkiem w pełni – od historii, poprzez kultury Azji, po nawiązującą do chińskiej sztuki animacji. Od tamtego czasu kino, filmy, stały się oknem na świat, w którym dzielne babki ratowały całe narody.

Dawid Wajda – stały współpracownik

Pierwszą wizytę w kinie umożliwiła mi wycieczka szkolna. Nie ważne, że wychowawczyni wybrała tytuł za Ciebie i nie dała żadnej innej propozycji. Nie oszukujmy się.  Jak masz 8 lat to masz gdzieś tytuł. Najważniejsze jest, że nie masz lekcji i żeby wystarczyło na happy meala, a najpoważniejsza decyzja zapada przy kasach: solony czy karmelowy? Świadoma obecność w sali kinowej pojawiła się kilka lata później. Jako trzynastolatek wybrałem się na Opowieści z Narnii. To pierwszy film, który zakotwiczył się  mojej głowie na bardzo długo. W sumie do dzisiaj. Co się dzieje kiedy Twoja dziecięca wyobraźnia galopuje z prędkością światła? Chciałbyś mieć w swoim pokoju tajne przejście w szafie do swojej kryjówki – coś w rodzaju bunkra na wypadek zagłady świata. Narnia urealniła moje dziwne marzenia. Zderzenie świata baśni i rzeczywistości. Historia o przyjaźni i honorze. Wierzę w moc filmów, które kształtują naszą osobowość i charakter. Do dziś sala kinowa jest dla mnie tajnym miejscem, gdzie odcinam się od współczesnego syfu. Czas i pogoda przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Zasiadając w ostatnim rzędzie po prawej stronie, z niecierpliwością czekam na arcyważny moment jakim jest wygaszenie świateł. Kino to moja arkadia, w której lubię się kamuflować. Kino mnie odpręża i ulecza od wszelakiej zarazy. Kino jest dla mnie jak legalny narkotyk, po którym odzyskuję wszystkie życiowe funkcje.

Ilustracja wprowadzenia: freepressjournal.in

Zastępca Redaktora Naczelnego
Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nowe technologie

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo

#filmyourstory

Wejdź do świata nowych technologii na: Tech-Room logo
Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?