Nasze wrażenia z przedpremierowego pokazu Trollhunters: Defenders of Arcadia oraz Ben 10: Wyprawa po moc!

Dzięki uprzejmości Cenegi oraz Bandai Namco, miałem okazję zagrać w dwa nadchodzące tytuły, skierowane głównie ku najmłodszym graczom. Oto nasze wrażenia z Trollhunter: Defenders of Arcadia oraz Ben 10: Wyprawa po moc!

Co mnie zaskoczyło, to pieczołowitość i ambicja, z jaką twórcy podeszli do tematu przy obu tych grach. To nie są gry na licencji, które dostawaliśmy w ostatnim czasie, że wspomnę tu o Hotelu Transylwania 3, Jeźdźcach Smoków UglyDolls. W przypadku obu omawianych tu gier, widać na pierwszy rzut oka że się postarano. Oczywiście, nie są to też gry idealne i wysokobudżetowe. Ale o tym za chwilę.


Trollhunters: Defenders of Arcadia (premiera 25.09 na PS4, Xbox One, Switch, PC )

Pierwsza rzecz, którą warto zaznaczyć – scenarzystą tej gry jest sam Guillermo del Toro. Twórca świetnie ocenianego oryginału, na podstawie którego jest gra, czyli serialu Łowcy Trolli, a także reżyser akich filmów jak Hellboy, Labirynt Fauna czy Kształt Wody. Co do samej gry – jest ona skierowana przede wszystkim dla dzieci, co nie powinno nikogo dziwić. Dla nieco dojrzalszych fanów serialu, produkcja ta może okazać się jednak przyjemną odskocznią od poważniejszych gier.

Rozgrywkę możemy podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy, można powiedzieć podstawowy, to standardowe przechodzenie poziomów z lewa do prawa, skacząc, zabijając potworki i zbierając znajdźki i monety. Całkiem przyjemne, choć banelnie łatwe dla wprawionego w bojach gracza. Po przejściu poziomu, lądujemy w świecie Trolli, gdzie możemy wykonywać wyzwania czy – co ważniejsze – kupować ulepszenia dla naszego bohatera (Jima Lake’a Jr. lub Claire Nuñez). Twórcy zaimplementowali również tryb kooperacji. Gdybym dostał grę  Trollhunters będąc dzieckiem rozpoczynającym swą przygodę z grami, na sto procent byłbym zadowolony, a po latach patrzyłbym na tę grę ze słodkim posmakiem nostalgii.


Ben 10: Wyprawa po moc! (premiera: 10.09 na PS4, Xbox One, Switch, PC )

Jak pewnie zauważyliście, Ben 10 trochę zmienił swój design. Fani oryginalnego wyglądu tej postaci pewnie w jakiejś części nie będą zadowoleni, ale chyba nie jest tak źle, co? Małe odświeżenie dla następnego pokolenia jest już standardem. To samo spotkało Atomówki czy Scooby’ego i po początkowym oburzeniu, efekt finalny okazał się co najmniej dobry. Tu, wydaje mi się, że będzie podobnie. Ben 10: Wyprawa po moc to gra z otwartym światem, gdzie wcielamy się w tytułowego bohatera. Eksplorujemy świat, rozwiązujemy proste zagadki i walczymy z wrogami przy wykorzystaniu specjalnej bransolety Bena, która pozwala zmieniać mu się w różnego rodzaju stworki.

Tak jak Trollhunters, nowa gra z uniwersum Ben 10 okazała się dla mnie bardzo przyjemna i relaksująca. Od zawsze byłem fanem gier na licencji właśnie ze względu na ich odprężające walory. Kreskówkowa oprawa i dość prosta, acz zróżnicowana rozgrywka na pewno przekonają do siebie każdego dzieciaka, a może i dorosłego, który będzie towarzyszył swojej młodej latorośli w trybie kooperacji.

Zastępca Redaktora Naczelnego

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?