Opowieści o zakapturzonych zabójcach – historia serii Assassin’s Creed!

Któż nie kojarzy słynnych zabójców z zakonu Assassynów? Seria Ubisoftu przeniknęła do popkultury tak mocno, że jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych w całym growym świecie. Wydawana już od ponad 10 lat, wciąż doceniana przez graczy oraz krytyków, sprzedająca się w milionach kopii i posiadająca rzeszę oddanych fanów. Mało który cykl może pochwalić się tyloma osiągnięciami, a tym bardziej tyloma odsłonami, wydawanymi w pewnym momencie hurtowo rok, po roku. Ale od czego właściwie Assassin’s Creed zaczynał oraz co uczyniło tą serię tak kultową i popularną? Oto historia cyklu o działających w cieniu zabójcach, przez których życie straciła masa mniej, lub bardziej prawdziwych historycznie postaci.


fot. mat. prasowe

Kolejna część Prince of Persia, ale czy na pewno? 

Po dużym sukcesie, zarówno finansowym, jak i krytycznym serii Prince of Persia, Ubisoft nie chcąc uśmiercać kury znoszącej złote jaja, od razu zaczął planować kontynuację. Zadanie przeniesienia cyklu na nową generację konsol zlecono zespołowi Ubisoft Montreal. Ze względu na znacznie większą moc obliczeniową nadchodzących PlayStation 3 oraz Xbox 360, zdecydowali oni przenieść rozgrywkę do otwartego świata, a z parkoura uczynić jeden z najistotniejszych elementów produkcji. Fabularnie, twórcy nie chcieli ograniczać się do kolejnego księcia, który był już według nich wystarczająco wyeksploatowany w poprzednich częściach. Tak narodził się pomysł uczynienia głównego bohatera z zabójcy, służącego jako ochroniarz następcy tronu. Prince of Persia: Assassin– tak prezentował się roboczy tytuł nadchodzącej gry. Ubisoftowi nie spodobał się jednak taki pomysł na kontynuację, stąd idea by wydać produkcję jako kompletnie nową markę. Twórcy zdecydowali się także przenieść akcję do czasów historycznych, wprowadzając wątek Animusa i Desmonda, by fabularnie wyjaśnić niektóre mechaniczne naleciałości z Prince of Persia. Tak właśnie narodził się Assassin’s Creed, który został świetnie przyjęty, zarówno przez gracz, jak i krytyków, co oznaczało oczywiście, że Ubisoft nie odpuści i kontynuacja na pewno powstanie.

Zobacz również: Cyklop Steropes nowym bossem w Assassin’s Creed Odyssey


fot. mat. prasowe

Wkracza Ezio Auditore da Firenze

Po ogromnym sukcesie pierwszej odsłony, natychmiast zabrano się za produkcję sequelu. Został on wydany już w 2009 roku (wersja na komputery osobiste w 2010) i natychmiast podbił serca graczy. Twórcy rozwinęli każdy możliwy aspekt rozgrywki, dzięki czemu Assassin’s Creed 2 sprzedał się fantastycznie oraz zebrał bardzo duże uznanie krytyków. Do tej pory produkcja ta jest stawiana jako przykład na kontynuację idealną, który wyelminował wszystkie wady jedynki, dodając od siebie mnóstwo nowych elementów, nie zatracając przy tym ducha i klimatu poprzednika. Po kolejnym sukcesie, twórcy nie czekali i od razu zasiedli do tworzenia następnych odsłon. Jako że postać Ezia została wręcz pokochana przez graczy, postanowiono, że wystąpi on jako główny bohater także w następnych dwóch częściach. Tak powstały w 2010 i 2011 roku kolejno Assassin’s Creed Brotherhood oraz Assassin’s Creed Revelations. Ten pierwszy, tak jak poprzednik, zapisał się złotymi zgłoskami w historii cyklu, natomiast drugi mimo, że już nie aż tak świetny wciąż podobał się fanom oraz krytykom.

Zobacz również: Assassin’s Creed Rebellion już dostępne na urządzeniach mobilnych


fot. mat. prasowe

Nastała Era Kolonialna

Ubisoft nie odpuszczał, seria przynosiła ogromne zyski, stała się już bardzo rozpoznawalna, a gry były świetnie oceniane. Firma kontynuowała politykę wydawania kolejnych odsłon z roku, na rok, co w pewnym momencie zacznie odbijać się czkawką, ale o tym będzie później. Po Revelations, powstał Assassin’s Creed 3, tym razem z nowym bohaterem i w odległym o około 250 lat od czasów Ezia okresie historycznym. Trzecim przodkiem Desmonda okazał się Connor, który niestety nie był tak barwną postacią jak jego poprzednik, a fabuła gry nie wciągała już tak bardzo. Brak było dużych zmian w mechanice, przez co produkcja uważana jest za jedną z gorszych w historii serii. W tym samym roku ukazała się odsłona z podtytułem Liberation, w której po raz pierwszy protagonistką została postać kobieca. Gra początkowo była skierowana wyłącznie na mobilną PsVitę, lecz później została także przeportowana na pozostałe platformy. Ta przeszła bez większego echa, była dość skromna i zdecydowanie mniejsza od swoich poprzedników. Co ciekawe, już 29 marca będziemy mieć okazję zagrać w zremasterowane odsłony zarówno trójki, jak i Liberation. W 2013 roku swoja premierę z kolei miał Asassin’s Creed 4 Black Flag, który naprawił błędy poprzedników i wprowadził mnóstwo nowości do rozgrywki, w tym świetne bitwy morskie. Był chwalony także za świetne postacie, na czele z głównym bohaterem Edwardem, również fabuła nie zawodziła, a gra zebrała świetne noty. Wiele osób określa ją jako jedną z najlepszych w całym cyklu. Potem wydano także Assassin’s Creed Rogue, który zapożyczał większość elementów z poprzednika, jednak i on, podobnie jak Liberation przeszedł dość niezauważenie. Jednak na horyzoncie powoli widać było nową generację konsol, a tym samym było trzeba zabrać się za tworzenie kolejnych odsłon dedykowanych właśnie na nią.

Zobacz również: Zremasterowana wersja Assassin’s Creed III oraz Liberation ze zwiastunem!

Gry z serii Assassin’s Creed dostaniecie na Kingiun.net

Dziennikarz

Miłośnik wysoko budżetowego kina, gier, anime, seriali, a także maniak Gwiezdnych Wojen. Na Fb do znalezienia na stronie Popkulturysta 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?