Palcojad – dlaczego warto sięgnąć po wyjątkową serię komiksów?

Egmont Polska publikuje bardzo wiele różnych tytułów z wielu gatunków. Jedną z ciekawszych serii wypuszczanych w ostatnich latach jest komiks autorstwa scenarzysty Joshuy Williamsona i Mike’a Hendersona – odpowiadającego za scenariusz i rysunki.

Palcojad nie jest standardową opowieścią z gatunku horroru. Owszem, konwencja typowa dla tego nurtu jest mocno w nim zakorzeniona, jednak idzie on ręka w rękę z ciężkim, kryminalnym śledztema, które przypomina intrygi pewnego słynnego hollywoodzkiego reżysera.

Powieść graficzna umiejscowiona jest w Buckaroo. Małe miasteczko nie różniłoby się zbyt mocno od wielu podobnych, gdyby nie to, że stanowi groteskową wylęgarnię najstraszliwszych seryjnych morderców, jakich kiedykolwiek widziały Stany Zjednoczone. Intryga rozpoczyna się wszczęciem śledztwa przez agenta Fincha z NSA, który podąża za swoim przybyłym do mieściny kolegą. I jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, spokojna, żyjąca na uboczu prowincja – słynąca także wcześniej z zaawansowanego pszczelarstwa – zaczyna niezdrowo ożywać z powodu kolejnych nagłych morderstw.

Kto oglądał którąkolwiek ze sztandarowych produkcji Davida Finchera, tutaj powinien poczuć się jak w domu. Gęsta atmosfera, która z jednej strony potrafi wywoływać dreszcze, z drugiej jednak przyciąga jak magnes dialogami, bohaterami (tudzież złoczyńcami) czy zazębiającymi się wątkami. Williamson dodaj jeszcze klimat typowego małego miasteczka, które choć z zewnątrz wygląda stosunkowo niewinnie, kryje w sobie mnóstwo niebezpiecznych tajemnic. W obliczu zagrożenia na wierzch wychodzą dawne animozje i problemy. Warto też zwrócić uwagę na galerię interesujących postaci. Często znajdują się one na granicy przerysowania, co sprawia, że do wydźwięku tej bogatej historii dokłada się jeszcze solidną szczyptę groteski. Samych fragmentów intrygi jest co niemiara, jako że Williamson zainwestował mocno w poboczne wątki. Czasami wręcz ma się wrażenie, że nieco przesadził pod tym względem, jednak fabuła wokół tytułowego Palcojada, połączona z kilkoma innymi aspektami komiksu i doprawiona dość zwyczajowymi kliszami postaci (głównie związanych z policją) sprawiają, że powinniśmy iść dalej bez większych przerw.

Ostatnio pojawił się trzeci, zamykający tom Palcojada. To dobra okazja na nadrobienie poprzednich rozdziałów. Cała seria jest idealnym daniem dla czytelnika spragnionego mocnej, brutalnej historii, jak i kryminalnego śledztwa na poziomie najlepszych thrillerów. Zdecydowanie warto się zagłębić w ten mroczny świat i utonąć w zapomnianych przez świat zakamarkach Buckaroo.

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?