Advertisement

Poznajmy się od growej strony #1 — Jan Tracz

5. Empire Total War (2009)

Gra strategiczna

Screen z gry Empire Total War

Pasjonatem historii jestem nie od dziś, więc nie mogło się obejść bez tak pięknej gry, którą jest Empire Total WarOdzwierciedlenie XVIII wieku wygląda niesamowicie, wszystkie te szczegóły, poznawanie ówczesnych terenów, władców, jednostek — nie ma lepszej rzeczy pod słońcem. Wprowadzano tu też bitwy morskie, a jeśli przeprowadzimy je z pomysłem i taktyką, to poczujemy się, jak oglądając wybitny film historyczny. Wszystko tu zrobione zostało z rozmachem, muzyka również daje się zapamiętać. Gra dla fanatyków tamtych czasów. Dla fanów strategii również mocno polecana!


4. The Elder Scrolls V: Skyrim (2011)

Piękna gra

Screen z gry The Elder Scrolls V: Skyrim

Idylliczna podróż przez świat Nordów, magii i smoków. Zaczynasz w wyznaczonym miejscu przez autorów, tworzysz postać, przechodzisz samouczek, a następnie robisz, co tylko Ci się podoba. Chcesz ukraść chleb, by następnie trafić do więzienia? Proszę bardzo. Ciągnie cię do odkrywania czarów? Zostajesz magiem. Chciałbyś być ściganym w całej prowincji? Zabij kurę! A może masz dosyć przygód lub strzała przeszyła Ci kolano? Kup dom, posadź drzewo i adoptuj syna. Zawsze możesz przeczytać jakąś książkę kupioną u pobliskiego kupca lub położyć garnek na głowie znienawidzonego sąsiada. Świat największej przygody (i beki zarazem) czeka na Ciebie otworem! Za niecałe dziesięć złotych przeniesiesz się do innego wymiaru. Nie będzie odwrotu. Dosłownie…


3. Mass Effect — cała seria (2008 – 2018)

Shepard Kapitan

Materiały prasowe

Dochodzimy do sławnego top 3 i rozpoczynamy z rozmachem, bo z kultową już serią Mass Effect. Nigdy nie byłem fanem ani konwencji science fiction, ani ogromnej ilości patosu na ekranie i przysłowiowej akcji. Trzyczęściowa opowieść o Shepardzie i jego przyjaciołach kupiła mnie (po raz kolejny o dziwo) swą szczerością i ludzkością. Nigdy nie zapomnę wstępu, jakim była jedynka, następnie poznawania wszystkich postaci i budowania więzi, rozmów z nimi (zajmowały one naprawdę sporo, wierzcie mi) w drugim epizodzie, a na koniec tego całego pożegnania i wielkiej akcji. Kupił mnie też fakt wyborów fabularnych i moralnych, gdzie nasze decyzje z pierwszej gry, miały wpływ na fabułę w trzeciej części. Samą Andromedę również kocham z całego serduszka, a sama narracja i charaktery bohaterów nie odbiegają.


2. Assassin’s Creed II (2009)

Florencja renesansowa

Screen z gry Assassin’s Creed II

Sentyment mi się włączył, a na dodatek zawsze byłem fanem renesansowych Włoszech i XV wieku. Kiedy usłyszałem o tym, że można zwiedzać Florencję ze wspomnianego okresu, poznać arcyciekawą historię i bardzo, ale to bardzo charyzmatycznego protagonistę, to kupiłem bez wahania. Nie żałuję do dzisiaj. Historię Ezio Auditore da Firenze, praktycznie znam na pamięć, ale to właśnie drugą część wspominam najlepiej. Czy to konflikt z rodziną Borgiów, czy to kontakt z Lorenzo de’ Medici, każdy aspekt fascynował mnie i fascynuje nadal. Arcydzieło gatunkowe.


1. Dragon Age — cała seria (2009 – 2014)

Gra fantasy

Screen z gry Dragon Age: Inkwizycja

Wydało się… Jestem fanboyem firmy Bioware. Ich fani dzielą się na tych, co kochają wspominane wcześniej ME, lub uwielbiają Dragon AgeGry te różnią się tak naprawdę światem, bo mechanika (dialogi, romanse, wybory) są identyczne. Wybieram DA, gdyż znalazłem tu najlepsze postaci, z jakimi było mi dane interaktywnie rozmawiać, fabułę bardzo w moim stylu i zwięzłość wydarzeń tak dobrze napisaną w scenariuszu. Nie ma nic lepszego, jak rozmowy z Varrickiem, losy Morrigan i Alistaira, albo kim tak naprawdę jest Solas i dokąd zmierzają wydarzenia w grze. Ci, którzy grali, od razu zaczną kojarzyć i wspominać. Reszcie pozostaje zagranie w najwspanialszą serię istniejącą na tym świecie!

Ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe

Stały współpracownik

Uwielbia wymagające kino. Również takie, które porusza tematy ludzi zwykłych. Pasjonat muzyki i literatury. Zafascynowany historią. Indywidualista kochający wyzwania. Niby uczeń, a powoli pracoholik. Założyciel strony Culture Café, gdzie z przyjaciółmi pisuje o kulturze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Surfer pisze:

uwielbiam ME 1-3 jest genialne, niestety Andromeda jest tylko dobra i nie potrafiłem w nią grać i nie wspominać starego ME. Natomiast Inkwizycja była co najwyżej świetna w porównaniu do Origins, gdyby tylko Bioware nie zaczęło szpecić swoich bohaterów ze względu na ten „powiew” feminizmu . ..

Jan Tracz pisze:

Na to nic nie poradzimy. Wciąż kocham Inkwizycję za złączenie tego wszystkiego i powrót starych znajomków. Choć prawda, do Origins się nie umywa.

Amor pisze:

Za brak wiedźmina 3 krecha przez cały monitor 🙂

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?