[TOP 5] Aktorki, które nie dostały Oscara, a powinny

Wiemy już, którzy aktorzy wciąż nie otrzymali Oscara, chociaż ich dorobek jest więcej niż wystarczający, aby zgarnąć złotą statuetkę. Nie brakuje też aktorek, o których z całą pewnością mogę powiedzieć, że zapracowały sobie na tę nagrodę, a mimo to wciąż nie zostały wyróżnione przez Akademię Filmową. Przygotowałam dla Was listę aktorek, którym moim zdaniem należy się Oscar, a go jeszcze nie mają.

5. Carey Mulligan

Uwielbiam Carey za to, że za pomocą bardzo subtelnych, a wręcz skromnych środków potrafi wyrazić tak wiele emocji. Jestem w stanie wymienić filmy, w których zagrała, a które kompletnie mi się nie podobały, ale nawet w nich sama Carey zawsze była wspaniała. Do tej pory aktorka ma na koncie jedną nominację. Nie mam jednak wątpliwości, że rola jej życia, za którą zgarnie Oscara, jest jeszcze przed nią i mam nadzieję, że nie będziemy musieli na ten moment czekać zbyt długo. 

4. Amy Adams

Pięciokrotnie nominowana, ale wciąż bez statuetki. Szerszej publiczności dała się poznać jako księżniczka Giselle w „Zaczarowanej”. Na szczęście nie dała się zaszufladkować i już rok później zagrała w filmie „Wątpliwość”, który przyniósł jej drugą nominację do Oscara w karierze. Jej kariera nabrała wtedy rozpędu, a sama Amy dołączyła do grona pierwszoligowych aktorek. Liczę, że jej dobra passa szybko się nie skończy, a kolejna nominacja będzie się też wiązała z wygraną.

3. Sigourney Weaver

Większość kojarzy ją z serią filmów o „Obcym”, ale Weaver to nie tylko gwiazda kultowego hitu sci-fi (za występ w którym, nota bene, dostała nomiację w 1986 roku). Ma na swoim koncie sporo rewelacyjnych ról dramatycznych. Aktorka była bardzo blisko zdobycia Oscara w 1998 roku, kiedy nominowano ją w aż dwóch kategoriach (za rolę pierwszoplanową w filmie „Goryle we mgle” i drugoplanową w „Pracującej dziewczynie”). Niestety wówczas też się nie udało. Od tamtej pory Sigourney Weaver nie doczekała się już nawet nominacji, ale kto wie… może nagroda jeszcze przed nią?

2. Helena Bonham-Carter

Helena to aktorka o naprawdę wielu twarzach. W jej filmografii znajdziecie role pięknych, niewinnych dziewczątek, zgorzkniałych, doświadczonych przez los kobiet czy po prostu wariatek, a nawet rolę kobiety-małpy. Żadne wcielenie nie jest Helenie straszne, począwszy od tych dramatycznych, po komediowe. Biorąc pod uwagę jej dystans do Hollywood, zapewne brakiem Oscara się zbytnio nie przejmuje, ale nie ulega wątpliwości, że zasłużyła na coś więcej niż dwie nominacje. 

1. Glenn Close

To zdecydowanie jedno z największych niedopatrzeń ze strony Akademii. Glenn Close potrafi być piękna, brzydka, okrutna, ale i dobroduszna. Ciężko przejść obok niej obojętnie, a na pewno nie sposób jej zapomnieć. Close to klasa sama w sobie i aż ciężko uwierzyć, że taki talent – pomimo aż sześciu nominacji -nigdy nie został uhonorowany Oscarem. Akademio, czas się zrehabilitować!

 Fot. materiały prasowe

Dziennikarz

Absolwentka Iberystyki na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo związana z branżą reklamową. Fanka filmów klasy A i Z.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?