TOP 30 – Najstraszniejsze horrory, które warto obejrzeć!

 15. Sierociniec (2007) – reż. J.A. Bayona

SierociniecThe Orphanage

Pierwsza dekada XXI wieku to nie był najlepszy okres dla horroru. Przyzna to niemal każdy, nawet umiarkowany fan gatunku. Być może to kwestia słabej konkurencji, ale Sierociniec stał się jednym z najsłynniejszych dreszczowców omawianego dziesięciolecia. Zmęczeni lepszej i gorszej jakości slasherami, widzowie docenili (i wciąż cenią!) solidnie prowadzoną narrację, ciekawych bohaterów oraz przede wszystkim interesującą historię. Co więcej, twórcy udowodnili, że nie tylko w designie czasem „mniej znaczy więcej” i postawili na atmosferę tajemniczości oraz motyw creepy dzieci. W Sierocińcu nie ma nadmiaru jump-scare’ów, epatowania brutalnością czy innych losowych narzędzi, jakie twórcy stosują aby wywołać u nas kilka sekund przerażenia. Film wywołuje bardziej intymne, a przez to mocniej oddziałujące wrażenie. Prosty przepis na sukces? Jak jednak czas pokazał, nie tak łatwy do powtórzenia. (JL)


14. Sinister (2012) – reż. Scott Derrickson

sinister

Kolejny rodzynek w cieście niewydarzonych horrorów ostatnich lat. Fabuła, jak to często bywa, oryginalnością raczej nie porywa. Pisarz żyjący echem dawnej sławy, pracuje nad książką która ma pozwolić mu ponownie osiągnąć upragniony sukces. W tym celu przeprowadza się z rodziną do nowego domu. Całe śledztwo jest oczywiście skrzętnie przed żoną ukrywane. Arsenał straszydeł jakich reżyser filmu, Scott Derrickson używa to w gruncie rzeczy motywy ograne. Tajemnicze szepty, stary projektor itd. Na szczęście w ręku sprawnego reżysera wszystkie tryby współpracują ze sobą jak należy, a napięcie budowane jest wzorcowo. Zaczyna się niepozornie, jesteśmy straszeni subtelnie. Kto jeszcze nie widział ten trąba, bo to filmowa bomba. (JL)


13. Naznaczony (2010) – reż. James Wan

Insidious

James Wan przygotował dla nas niezwykle ciekawy i zaskakujący horror. Film zaczyna się typowo, czyli mamy młode małżeństwo z trojgiem dzieci, które wprowadza się do nowego, wymarzonego domu. Jednak radość nie trwa długo. W domu zaczynają się dziać dziwne, niewytłumaczalne zjawiska, a gdy życie jednego z ich synów jest zagrożone, zdesperowani rodzice zaczynają szukać pomocy wśród ekspertów zjawisk paranormalnych. Jednak niech was ten szablonowy opis nie zmyli. Film jest pełen ciekawych zwrotów akcji, świeżych pomysłów i potrafi nie raz przytrzymać widza w napięciu, aby po chwili nieźle go przestraszyć. Fani Ducha z 1982 roku powinni być wniebowzięci. (AC)


12. Egzorcyzmy Emily Rose (2005) – reż. Scott Derrickson

emily rose

Oparty na faktach film przedstawia wywołującą ciarki na plecach historię opętanej przez demona dziewczyny, która w wyniku egzorcyzmów traci życie, a ksiądz je odprawiający mierzy się z tego konsekwencjami. Nie ma tu zielonych wymiocin czy nienaturalnie kręcących się głów; produkcja nigdy nie odbiega od realizmu co sprawia że podczas seansu coraz mocniej gryziemy poduszkę. Wraz z świetnymi kreacjami postaci i trzymającą w napięciu rozprawą sądową film zasługuje na miejsce w tym rankingu. (PLD)


11. Tropiciele mogił (2011) – reż. The Vicious Brothers

grave encounters scene

Co jak co, ale zrealizowane w konwencji paradokumentalnej horrory to samograj do straszenia, a ten powstały od zdolnego duetu kanadyjsko-amerykańskiego, to jeden z czołowych przedstawicieli. W Tropicielach mogił oglądamy jak ekipa telewizyjnego reality show o łowcach duchów postanawia nakręcić jeden odcinek w opustoszałym szpitalu psychiatrycznym i nie trzeba nikomu tłumaczyć, że to dla nich nie był najlepszy pomysł, w przeciwieństwie dla oglądających. Kanadyjska produkcja nie sili się na oryginalność, korzysta ze sprawdzonych chwytów, lecz jego siłą jest treściwość, łączenie ujęć statycznych i z ręki oraz świetne wykorzystywanie ciasnych przestrzeni. Twórcy szybko biorą widza w obroty i zapewniają kilkudziesięciominutowy seans grozy w budynku, który nie wypuszcza ze swoich szpon gości.  (KS)

Zobacz również: TOP 15 – Najlepsze filmy o duchach

 10. The Ring (2002) – rez. Gore Verbinski

the ring

Oglądając ten film można umrzeć ze strachu. Reżyser Gore Verbinski tworzy przerażającą atmosferę która towarzyszy nam już od samego początku horroru i nie opuszcza nas aż do samego końca. Osiąga ten efekt sprawnie łącząc zatrważający obraz z niepokojącym dźwiękiem,  przy czym pozostaje to produkcja błyskotliwa, mimo dosyć prostej fabuły; reporterka trafia na kasetę wideo, po której obejrzeniu ludzie tracą życie. Zważając na to, że jest to absolutny klasyk, gorąco polecam. (PLD)


9. Klątwa Ju-on (2002) – reż. Takashi Shimizu

Klątwa Ju on Lionsgate

Miłośnicy kina grozy wiedzą, że japońskie horrory są najlepsze. Świetny atmosfera, stopniowe budowanie napięcia oraz przerażenia u widza, no i klimatyczna muzyka to coś, co dostajemy w każdym kolejnym filmie z tej części świata. W przypadku Klątwy Ju-on nie mogło być inaczej. W obrazie śledzimy losy wolontariuszki, która trafia do pewnego starego domu. Niestety kobieta nie wie, że jest on nawiedzony. Brzmi banalnie, zwłaszcza że ten schemat widzieliśmy w licznych już filmach amerykańskich, który jest powielany w nieskończoność. Jednak ta produkcja, w wykonaniu Takashiego Shimizu pokazuje, że żaden amerykański horror o nawiedzonym domu nie jest w stanie równać się z japońską wersją. (AC)


8. Wrota do piekieł (2009) – reż. Sam Raimi

drag me to hell wrota do piekieł

Sam Raimi nakręcił nowy horror! To była fantastyczna wiadomość te kilka lat temu. Ucieszyli się szczególnie ci, dla których Evil Dead do dziś jest wyznacznikiem solidnej makabry. Chociaż od premiery tego klasyka do momentu debiutu Wrót do piekieł minęło 28 lat, okazało się, że amerykański reżyser wciąż ma „to coś”. Klątwa wyrzuconej z domu starszej kobiety ukazana jest w wyjątkowo obrzydliwy sposób, a film należy do ścisłej czołówki horrorów nakręconych w XXI wieku. (PP)


7. Shutter-Widmo (2004) – reż. Banjong Pisanthanakun, Parkpoom Wongpoom

shutter widmo

„Strach ma skośne oczy”. Termin pochodzący od słynnej ksiązki Krzysztofa Gonerskiego najlepiej oddaje nasze uczucie po seansie Shutter-Widmo. Horror tajskiego duetu Pisanthanakun-Wongpoom swoją główną ambicją uczynił wprawienie widza w stan przerażenia i udaje mu się to w pełni. Fabuła zawiera klasyczne elementy dalekowschodnich ghost-story (tak, jest blada i czarnowłosa zjawa), lecz jego realizacja sprawia, że jest jednym z najbardziej mrożących krew w żyłach filmów. Robienie zdjęć nigdy nie było tak przerażające. (KS)


6. Egzorcysta (1973) – reż. William Friedkin

egzorcysta

Obraz Williama Friedkina, nagrodzony czterema Złotymi Globami oraz dwoma Oscarami w kategorii najlepszy scenariusz i najlepszy dźwięk. Klasyka gatunku i wciąż jeden z najlepszych horrorów, który wciąż zachwyca i potrafi nieźle wystraszyć. 12-letnia córka znanej aktorki zostaje opętana przez demona. Na ratunek przychodzą dwaj księża, jeden wątpiący, a drugi głęboko wierzący. Wspólnymi siłami stawiają czoła potężnemu złu, by uratować duszę niewinnej dziewczynki. Film jak żaden inny wywołuje u widza strach i niepokój, dodatkowo potęgowany przez znakomitą muzykę skomponowaną przez Jacka Nitzche. Produkcja, którą będziecie wspominać przez długie lata. (AC)

 5. Duch (1982) – reż. Tobe Hooper

poltergeist

Jeden z wyjątkowych horrorów z lat 80-tych, opowiadający dość znaną już wszystkim historię rodziny wprowadzającej się do domu w którym straszy. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom, film w pełni zasługuje na uwagę za sprawą jego realizacji. Efekty specjalne są zadziwiająco dobre jak na czas realizacji projektu, historia poprowadzona jest ciekawie i wzbogacona jest niezłym obrazem, świetnymi dźwiękami i muzyką. Napięcie rośnie powoli i stopniowo, dając później w pełni satysfakcjonujący finał, który zapewnia produkcji wysokie miejsce w rankingu filmów o podobnej fabule i tematyce. (PLD)


4. Coś (1982) – reż. John Carpenter

coś kurt russell the thing

Coś Johna Carpentera to jeden z tych filmów, które starzeją się z godnością. Dzieje się tak nie bez powodu. Po pierwsze, tradycyjne efekty specjalne poddają się działaniu czasu jakby wolniej. Po drugie (i ważniejsze) sposób w jaki reżyser z ekipą budują napięcie, nie zestarzeją się nigdy. Odcięta od cywilizacji baza na biegunie i minimalistyczny motyw muzyczny Ennio Moricone to tylko przedsmak co będzie się działo później. Dalej Carpenter składa elementy tej jeżącej włos na głowie, filmowej układanki wręcz wzorcowo. Zaczyna się od przybycia w dziwnych okolicznościach do bazy, sympatycznego czworonoga. Potem zaczynają ginąć poszczególni członkowie ekipy, atmosfera wzajemnych podejrzeń rośnie. Kulminacją tego napięcia jest słynna scena z badaniem próbek krwi przy użyciu elektrycznego drutu. Coś to ponadczasowy klasyk (JL)


3. REC (2007) – reż. Jaume Balagueró, Paco Plaza

REC

Nowatorski i przełomowy obraz w historii gatunku. Na nowo zapoczątkował w kinematografii popularność wykorzystywania konwencji found footage i odświeżył produkcje o żywych trupach. Obraz jest niezwykle realistyczny i nie raz sprawi, że podskoczymy na fotelu i krzykniemy z przerażenia. W filmie śledzimy ekipę lokalnej telewizji hiszpańskiej, która kręci materiał o strażakach. Podczas nocnego dyżuru są wzywani do jednej z kamienic. Interwencja, która na pierwszy rzut oka wydaje się rutynową procedurą, zmienia się w prawdziwe piekło. Ekipa telewizyjna wraz z mieszkańcami zostaje uwięziona w budynku, w którym dzieją się straszne rzeczy. (AC)


2. Obecność (2013) – reż. James Wan

Znalezione obrazy dla zapytania conjuring

Obecność to podręcznik tworzenia dobrego horroru. Wszystkie motywy zawarte w filmie Jamesa Wana gdzieś już widzieliśmy, ale reżyser wybrał tylko te klocki, które sprawdzają się w gatunku i nakręcił trzymający w napięciu od początku do końca, przerażający film z niesamowitym klimatem. To działa i to wyśmienicie. Trzeba znać. Szkoda tylko, że zarówno sequel, jak i słaby spin-off pod postacią Annabelle nie dorównują pierwszemu filmowi. (PP)


1. Obcy – 8. Pasażer Nostromo (1979) – reż. Ridley Scott

Obcy 8 pasażer Nostromo Ripley i Kot

Arcydzieło Ridleya Scotta, które wzniosło horror i science-fiction na celluloidowy Olimp oraz jeden z najbardziej wpływowych filmów w historii kina. Receptą na sukces jest wyzierająca każdego kadru klaustrofobiczna atmosfera potęgowana fenomenalną scenografią, zdjęciami, aktorstwem oraz najlepszym monstrum w historii kina – Ksenomorfem. Produkcja do dziś się nie zestarzała i fascynuje widzów oraz filmowców, czego przykładem są kolejne filmy serii oraz  liczne próby naśladowania. (KS)

Zobacz również: TOP 20 – Najlepsze horrory na faktach!


Ranking sporządzili:

Aleksandra Czekaj

Piotr Le Dang

Jakub Liszewski

Piotr Pocztarek

Konrad Stawiński

Dziennikarz

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i udaje, że prowadzi bloga. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

naganiacz pisze:

typie obcy to żaden horror, we sie za siebie i nie gadaj gupot.

Ktoś pisze:

Typie, zacznij samodzielnie myśleć z łaski swojej. I popracuj nad ortografią.

vsseto pisze:

Widzę, że w modzie stało się dawanie Obcego na pierwszym miejscu w topkach horrorów, co jest kompletnym farmazonem.

Kotkalusia pisze:

Dla czego tak sądzisz? Mnie Obcy, kiedy go pierwszy raz widziałem przeraził. Bardziej nawet, niż kiedy
jakiś czas wcześniej, wracając rowerem od kolegi, przez zielenieckie lasy, po obejrzeniu „Amerykańskiego wilkołaka”.

Galito pisze:

Lepiej odwrócić kolejność 😂 bo to co zaczynamy od 1 to sama lipa 😂 owszem lubię klasykę ale co do horroru REC to ja spałem w kinie, Obcy – no błagam gdzie tam widzisz horror to terminator też horror? Już prędzej Blade byś wstawił, więcej tam strachu od Obcego 🙂

vicia pisze:

Ale, że obecność na drugim?
To pierwszy horror który w życiu obejrzałam i nie powiem, dzięki temu filmowi śmieję się z osób które boją się takich filmów. Film wogóle(praktycznie nie ma w sobie Anabel)(Czy jak tam to się pisze xD)
Czarownica? To nie horror (według mnie). Ale nie powiem. Klimat świetny.
The ring? Zwiatun tego filmu. Szacun. Film. Ech… Słaby
No bardziej obróciłabym tę liste.
Nie wiem o czym dokładnie jest Naznaczony ale podczas oglądania niemal nie zasnęłam(tyle, że to była chyba ostatnia część).
O Obcym na pierwszym nawet nie będe wspominać…

Olaf pisze:

Proszę o listę tych dobrych, czyli lepszych.

Nati pisze:

Nie wiem kto robił ta listę. Ale napewno nie osoba która obejrzała wszystkie horrory . Wszystkie lipne są….

Adam pisze:

Podaj te lepsze to chętnie obejżę.

Kuxma pisze:

Kąpielisko moze bym w pierwszej 10 dał.

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?