Advertisementpixel

TOP5 miniseriali, które koniecznie musicie zobaczyć

Miniserial to idealna opcja dla wszystkich, którzy po wyjściu z kina czują niedosyt, a oglądając piąty sezon serialu zaczynają się poważnie nudzić. Można powiedzieć, że to trochę jakby rozszerzona wersja filmu. Autorzy mają więcej czasu, aby skrupulatnie opowiedzieć wielowątkową historię, ale muszą rozciągać akcji niczym gumy do żucia, tak jak to bywa w przypadku zwykłych seriali. Miniserial można obejrzeć „na raz” jak film lub dawkować sobie przyjemność – jak serial. Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z kilkuodcinkowymi serialami, mamy dla Was 5 propozycji z tak zwanej listymust see.

5. „Kompania braci” (2001)

Kompania bracito totalny klasyk i pozycja obowiązkowa, nawet dla tych, którzy za tematyką wojenną nie przepadają. Ten dziesięcioodcinkowy serial opowiada losy słynnej Kompanii E, 506 Spadochronowego Pułku Piechoty należącego do 101 Dywizji Powietrznodesantowej Armii Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej. Scenariusz serialu opiera się na książce Stephena Ambrose’a. Żołnierze, którzy przeżyli wojnę wspominają dramatyczne wydarzenia z tamtego okresu. Za produkcję odpowiedzialny był m.in.Tom Hanks (Forrest Gump,Inferno) oraz hollywoodzki specjalista od filmów wojennych -Steven Spielberg („Lista Schindlera”, „Szeregowiec Ryan”). Jeśli dodamy do tego rewelacyjną obsadę, otrzymujemy jeden z najlepszych miniseriali w historii telewizji.

https://www.youtube.com/watch?v=9ePLPC6bgB4

4. „Anioły w Ameryce” (2003)

To już zupełnie inna bajka, choć również wyprodukowana przez HBO. Nagrodzona Pulitzerem sztuka Tony’ego Kushnera została przeniesiona na mały ekran przez samego Mike’a Nicholsa („Bliżej”). Serial osadzony jest w Ameryce lat osiemdziesiątych i przedstawia losy nowojorczyków, których dotknęło AIDS (w wyniku tej choroby zmarło wówczas w USA mnóstwo ludzi). „Anioły w Ameryce” to metaforyczna opowieść o śmierci, strachu, cierpieniu i miłości z przepiękną, przejmującą muzyką Thomasa Newmana. Kreacje aktorskie, stworzone przez Ala Pacino („Ojciec Chrzestny”, Idol), Emmę Thompson („Ratując pana Banksa”, A Walk in the Woods„) czy Meryl Streep (Tajemnice lasu,Sufrażystka) to po prostu mistrzostwo świata wagi ciężkiej.

 https://www.youtube.com/watch?v=jTDcbJcCGTE 

3. „The Hollow Crown” (2012)

Brytyjska produkcja stacji BBC 2. Podstawą scenariusza stała się druga teatralogia Szekspira, czyli cykl czterech kronik: „Ryszard II”, „Henryk IV cz. 1”, „Henryk IV cz. 2”, „Henryk V”. Dialogi są tu wzięte żywcem z tekstów szesnastowiecznego pisarza. To chyba najbardziej teatralny serial, jaki miałam okazję oglądać. Nie tylko bowiem dialogi, ale również gra aktorów jest tu bardziej teatralna niż filmowa. „The Hollow Crown” zachwyca, porusza i bawi (scena, w której Tom Hiddleston parodiuje Jeremy’ego Ironsa!). Brytyjczycy oddali swego rodzaju telewizyjny hołd jednemu z najwybitniejszych rodzimych pisarzy, i – jak to mają w zwyczaju – zrobili to z prawdziwą klasą. W 2016 roku powstać ma kolejna część miniserialu, w której zobaczymy m.in.Sally Hawkins („Happy-go-Lucky”, „Blue Jasmine”), Toma Sturridge’a („W drodze”,Z dala od zgiełku) orazBenedicta Cumberbatcha (Sherlock,Gra tajemnic).

 https://www.youtube.com/watch?v=ngNXFbTwZZ4

2. „The Honourable Woman” (2014)

Znów produkcja BBC, choć w koprodukcji z Sundance Channel. Jeśli kochacie intrygi polityczne i z wypiekami na twarzy śledzicieHouse of Cards„, ten serial jest dla Was.The Honourable Womanopowiada historię businesswoman amerykańsko-izraelskiego pochodzenia, która jest mocno zaangażowana w prowadzenie negocjacji pokojowych na Bliskim Wschodzie. Jej życie i bezpieczeństwo stają pod znakiem zapytania, gdy zamordowany zostaje palestyński businessman, z którym dopiero co rozpoczęła współpracę. Do tej pory nie byłam raczej fanką Maggie Gyllenhaal („Frank”,Three Seconds), ale muszę przyznać, że jako Nessa Stein jest idealna i oglądanie jej w tej roli to czysta przyjemność. Nie jestem również pasjonatką tego typu historii, a jednak „The Honourable Woman” obejrzałam od początku do końca. To powinna być dla Was wystarczająca zachęta. 😉

 https://www.youtube.com/watch?v=xQYsZEbu1RI

 1. „Olive Kitteridge” (2014)

Wisienka na torcie tego zestawienia. Prawdziwy telewizyjny majstersztyk z kuźni HBO. To, co zrobił z moją głową jest nie do opisania (jak to się mówi potocznie „mózg roz…”). Słowo daję, że przeżywałam go kilka dobrych dni, a dodam, że nie zdarza mi się to często. Tytułowa Olive (genialnaFrances McDormand) żyje wraz ze swoim mężem (Richard Jenkins) w małym miasteczku w Nowej Anglii. Ona jest twardą i cyniczną niczym doktor House nauczycielką, on -ciepłym i uwielbianym przez mieszkańców farmaceutą. W serialu śledzimy ich losy na przestrzeni dwudziestu pięciu lat, pokazywane z różnej perspektywy. Z jednej strony, jest to niezbyt optymistyczny, ale trafny obraz małomiasteczkowej rzeczywistości, z drugiej – kameralny dramat, w którym każdy z bohaterów zmaga się ze swoją własną, małą tragedią. „Olive Kitteridge” to prawdziwa telewizyjna perełka, którą musicie obejrzeć.

https://www.youtube.com/watch?v=ZTHtPIilE6c

Dziennikarz

Absolwentka Iberystyki na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo związana z branżą reklamową. Fanka filmów klasy A i Z.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?