• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Al Pacino – 28 nagród filmowych, 56 produkcji na karku, aktor instytucja, niejednokrotnie umieszczany, zarówno przez krytyków jak i publikę, w gronie najwybitniejszych osobowości w historii kina. W naszej świadomości zapisał się (złotymi zgłoskami) wieloma jednakowo wyśmienitymi kreacjami pokroju Michaela Corleone, Tony'ego Montany, czy Franka Slade'a. Stworzenie rankingu 10, 20, 30 czy nawet wszystkich 56-ciu najlepszych ról wydaje się być zatem niezwykle kuszącą opcją. Jednak czy byłoby to szczególnie interesujące rozwiązanie? Przecież co drugi kinoman byłby zapewne w stanie wymienić (co najmniej) czołową dziesiątkę z pamięci. Wobec tego, zamiast zasypywać was truizmami, postanowiłem podejść do sprawy z trochę innej strony – zastanowiłem się nad tym jakie role i filmy miały szczególny wpływ na rozwój kariery aktora. Nie zawsze będą to zatem jego najlepsze role, lecz zdecydowanie najważniejsze. Spójrzmy więc na przełomowe momenty w filmowym życiu Ala Pacino!

10. Kupiec wenecki (2004)

mercader de venecia fotograma 2004 05Fot. kadr z filmu Kupiec wenecki

Utarło się kiedyś stwierdzenie, iż "każdy aktor chce zagrać Shakespeare'a". Co więc powiedzieć o aktorze, który od zawsze przyznawał się do fascynacji sztuką angielskiego poety? W przypadku Ala Pacino okazja do zaprezentowania się w takowej filmowej produkcji nadeszła stosunkowo późno. Choć wcześniej podejmował on próby przeniesienia swego zainteresowania na srebrne ekrany (patrz następny punkt), to dopiero Kupiec wenecki stanowił prawdziwy upust pasji aktora. Pacino podjął się roli Shylocka, chciwego Żyda, który spisuje kwit na funt ciała swego dłużnika. Co zasługuje na szczególne uznanie to fakt, że w pewnym momencie, ogarnięty żądzą zemsty bezduszny człowiek, potrafi wzbudzić współczucie i zrozumienie widza. W klasycznej opowieści o miłości i nienawiści, nie każdy jest w stanie wytworzyć w okół czarnego charakteru tylu pozytywnych emocji.


9. Sposób na Szekspira (1996)

al pacino looking for richardwFot. materiały prasowe

Debiut reżyserski Ala Pacino. Dokument ukazujący przygotowania aktora do wystawienia słynnego dramatu Ryszard III, w którym on sam ma zagrać główną rolę. Obserwujemy jego dyskusje ze słynnymi odtwórcami ról szekspirowskich, reżyserami inscenizacji teatralnych oraz historykami, podróż do domu pisarza w Stratfordzie, a także wszelkie zakulisowe perypetie. Jak przyznał sam Pacino, film ten miał na celu wywołać zainteresowanie sztuką Shakespeare'a oraz teatrem w ogóle wśród zwykłych ludzi. Aby uskutecznić swe środki, zaaranżował nie byle obsadę aktorską, na którą składali się m.in. Kevin Spacey, Winona Ryder, Alec Baldwin, czy Aidan Quinn. Czy się to udało? Cóż, do teatrów raczej wciąż nie dobija się drzwiami i oknami, lecz nie można odmówić Alowi oryginalnego i ambitnego pomysłu na debiut reżyserski.


8. Gorączka (1995)

vincent hannaFot. kadr z filmu Gorączka

Nareszcie doszło do tego, o czym marzyli wszyscy kinomani – dwóch najwybitniejszych aktorów swego pokolenia spotkało się twarzą w twarz na jednym planie filmowym (nie liczę drugiej części Ojca Chrzestnego, gdyż wówczas nie wystąpili wspólnie w jednej scenie, a poza tym ich kariery dopiero się rozpoczynały). Robert De Niro i Al Pacino. Nikt nie przyznałby tego głośno, lecz wszyscy wiemy, że ten kto wypadłby gorzej w bezpośredniej konfrontacji, straciłby miano tego najlepszego na rzecz swego "rywala". Jak się ostatecznie okazało, nic takiego nie miało miejsca. Każdy miał swój czas na ekranie, aby pokazać to, za co pokochały ich miliony - De Niro raczył nas swą czarującą elegancją, a Pacino wypełniał ekran charyzmą. Mimo to nie było czuć przesycenia ani przeszarżowania. W takich produkcjach sukces od porażki dzieli bardzo nie wiele i to właśnie po tym można poznać najlepszych. Z tego, prawdopodobnie, najcięższego boju w ich filmowej karierze oboje wyszli z tarczą, co tylko potwierdza kunszt przez nich prezentowany.


7. Idol (2015)

dannyFot. kadr z filmu Idol

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze sceny z trylogii Ojciec Chrzestny

Idol znalazł się w tym zestawieniu z jednego ważnego powodu – Al Pacino pokazał, że jeszcze nie powinien być spisywany na straty. Wielu wybitnych aktorów w pewnym momencie swej kariery (i z różnych powodów) angażuje się w, delikatnie mówiąc, projekty wątpliwej jakości. Nie ustrzegł się Robert De Niro, nie zrobił tego Marlon Brando i nie inaczej było w przypadku Ala Pacino. Po filmach, które nie spełniły oczekiwań (88 minut czy Zawodowcy) nadeszły kompletne porażki w postaci Sprawy zamkniętej, Twardzieli i Manglehorna. Wielu zapowiadało wówczas rychły i nieprzyjemny koniec wielkiej kariery aktora. I wtedy pojawił się Idol, który zamknął usta wszystkim krytykom. Al ponownie cieszył się z gry, zyskując naszą sympatię i przychylność, nie wykazując przy tym ani krzty pretensjonalności (tak jak to miało miejsce we wspomnianym Manglehornie, czy Upokorzeniu). Można powiedzieć, że ta rola była stworzona dla niego – któż jak nie Al Pacino mógłby wczuć się w postać posępnego i zmęczonego życiem gwiazdora? Jeśli młodemu Danowi Fogelmanowi udało się wydobyć z aktora, od dłuższego czasu znajdujące się w letargu, pokłady wybitności, to pomyślcie co zrobi Martin Scorsese w Irishmanie. Pozostaje tylko zacierać ręce...


6. Podwójna gra (2005)

two forFot. kadr z filmu Podwójna gra

Choć nie można winić za to jednej produkcji, to należy przyznać, iż to właśnie Podwójna gra rozpoczęła jakościowy zjazd Ala Pacino w XXI wieku. Był to pierwszy film, na którym po raz pierwszy widać było ewidentne zmęczenie materiału i brak zaangażowania aktora. Nie byłoby w tym nic złego – w końcu nie można bez przerwy utrzymywać jednakowej formy - gdyby nie fakt, że podobnie wyglądały kolejne lata w jego wykonaniu. Do wspomnianego już Idola (czyli 10 lat!) zaliczył tylko jedną (i tylko) solidną rolę, a był nią Jack Kevorkian w Jack, jakiego nie znacie. Miejmy nadzieję, że ten okres należy już do przeszłości.


5. Narkomani (1971)

panicinneedlepark 1600x900 c defaultFot. kadr z filmu Narkomani

Skoro znalazło się miejsce dla jednego z najnowszych wcieleń Ala Pacino, nie mogło go również zabraknąć dla jednego z pierwszych. Roli narkomana aktor zawdzięcza przebicie się do publicznej świadomości. To tutaj rozpoczął się marsz aktora w stronę gwiazd. Zanim jednak pomyślał o światowych splendorach i sławie, uraczył nas niezwykle autentyczną i poruszającą postacią Bobby'ego. Po raz pierwszy mieliśmy wówczas okazję do zakosztowania magicznej charyzmy, a zarazem uroku, z których aktor uczynił następnie swój znak firmowy. Film był głównym rozgrywającym na festiwalu w Cannes i choć ostatecznie zdobył tylko jedną nagrodę (najlepsza aktorka Kitty Winn), to odbił się szerokim echem w świecie kina.


4. Serpico (1973)

al pacino frank serpico serpico 1973Fot. kadr z filmu Serpico

Na planie filmu Siney'a Lumeta aktor stanął przed niezwykle trudnym zadaniem – musiał pokazać, że rola Michaela Corleone, z mającego rok wcześniej premierę Ojca Chrzestnego, nie była wyłącznie jednorazowym wystrzałem. Niezwykłym bo niezwykłym, ale jednak przypadkowym. Jak sobie poradził? Niech za odpowiedź posłuży fakt zdobycia przez niego Złotego Globu oraz nominacji do Oscara. Frank Serpico - policjant samotnie stający do walki z wszechobecną korupcją w nowojorskiej policji - ponownie stanowi solidny produkt warsztatu Ala Pacino. Wszystkie te emocje, których zaznaliśmy oglądając głowę rodziny mafijnej, zostają przeniesione i zaaplikowane na postać idealistycznego stróża prawa. Dwie różne role i dwa wspaniałe wizerunki wykreowane przez jedną osobę. Al Pacino dał tym samym do zrozumienia, iż ta nowa gwiazda kina nie zgaśnie zbyt szybko.


3. Bobby Deerfield (1977)

bobby deerfieldFot. kadr z filmu Bobby Deerfield

Pierwszy krytyczny moment w karierze aktora. Po Strachu na wróble, drugiej części Ojca Chrzestnego i Pieskim popołudniu Al Pacino był jednym z najbardziej rozchwytywanych aktorów na świecie. Wówczas popełnił jednak, patrząc z perspektywy czasu, ogromny błąd. Bobby Deerfield Sydneya Pollacka stara się być wzruszającym melodramatem, jednak to, co w tym gatunku najważniejsze, nie zagrało - nie było przede wszystkim ani krzty chemii pomiędzy Bobbym a Lillian. Sam kręgosłup (a nawet cały szkielet) akcji został skopiowany z podobnych historii, lecz nie byłoby to wadą, gdyby aktorzy stanęli na wysokości zadania. Al Pacino po raz pierwszy zawiódł, wykazując się jedynie nadmierną teatralnością oraz pretensjonalnością. Co gorsza, film ten zapoczątkował "chude lata" w karierze aktora. Z chłodnym odbiorem krytyków i publiki spotkał się nawet Człowiek z blizną, który dziś piastuje miano produkcji legendarnej. Przełamanie nadeszło dopiero w 1989 roku wraz z Morzem miłości, rozpoczynając drugą młodość aktorską Ala Pacino, trwającą kolejne dziesięć lat.


2. Zapach kobiety (1992)

scentFot. kadr z filmu Zapach kobiety

Pierwszy i, jak dotąd ostatni Oscar został przyznany Alowi Pacino za rolę niewidomego, emerytowanego oficera Franka Slade'a. Choć my, fani aktora, z pewnością przyznalibyśmy mu jeszcze parę tych nagród, to nie można (w tym przypadku) odmówić Akademii Filmowej dobrego oka. Al zaprezentował wszystkie swoje zalety i prawdę mówiąc, w pojedynkę zmienił pospolity film obyczajowy w ponadczasową i uniwersalną opowieść o życiu. Charakterystyczne dla niego nieokrzesanie i brawura dominują na ekranie, spychając na dalszy plan pozostałą obsadę aktorską. Przy jego udziale powstała też prawdopodobnie najpiękniejsza scena tańca towarzyskiego w historii kina. Jestem ciekaw, czy osoba niewidoma zagrałaby lepiej samą siebie od Ala Pacino...


1. Trylogia Ojciec Chrzestny (1972, 1974, 1990)

the godfather al pacino movies 21395804 988 576Fot. kadr z filmu Ojciec Chrzestny II

Ten ranking po prostu nie mógł obejść się bez jednej z największych trylogii w historii kinematografii. Klejnot w koronie Ala Pacino – to tu zyskał sławę, to za tą trylogię pokochał go świat, to z tą trylogią będzie na zawsze już utożsamiany. W pierwszej części obserwujemy niebywałą transformację wzorowego obywatela i weterana wojennego w głowę rodziny mafijnej. W drugiej śledzimy usilne starania i poświęcenia dona dla najbliższych, a z drugiej strony jego samotność w tym bezwzględnym świecie. Trzecia odsłona stanowi postludium imperium Corleone i choć technicznie odstaje od swych poprzedniczek, to nadal gwarantuje nam całą gamę emocji oraz nostalgii. Na przestrzeni całej serii od Michaela bije niesamowita siła przyciągania – kibicujemy mu, utożsamiamy się z nim, ubolewamy w przypadku porażek. Al Pacino tchnął w tą postać wyjątkowy ładunek emocjonalny. Bez słów możemy odczytać co w krytycznych momentach odczuwa Michael i jak bardzo zależy mu na dobru Rodziny. Nie zawsze podejmuje popularne decyzje, lecz jesteśmy świadomi, iż są one konieczne. Immersja aktora z widzem wkroczyła wówczas na nieznany dotąd poziom. To jest chyba właśnie ten moment kiedy możemy powiedzieć, że najlepsza rola bezpośrednio zbiega się z najważniejszą.

Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Tomasz Małecki

Tomasz Małecki

Redaktor

O mnie:

Najbardziej tajemniczy członek redakcji. Nikt nie wie, w jaki sposób dorwał status redaktora współprowadzącego dział publicystyki i prawej ręki rednacza. Ciągle poszukuje granic formy. Święta czwórca: Dziga Wiertow, Rene Clair, Luis Bunuel i Stanley Kubrick.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Ludzie w konwersacji:
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.