RANKING: TOP 5 HORRORÓW Z LALKAMI W TLE

Niemal od zawsze lalki były nie tylko wielbione przez dzieci, cenione przez kolekcjonerów, ale też… używane jako magiczne narzędzie dobra i zła – wystarczy chociażby wspomnieć o słynnym Voodoo. Motyw destrukcyjnej kukły, morderczej lalki czy żądnych krwi zabawek przewija się w kinie od lat i zapewne twórcy horrorów jeszcze nieraz po niego sięgną. W końcu towarzysz dziecięcych lat zamieniający się w krwiożerczą istotę to pomysł zawsze chwytliwy. W poniższym zestawieniu postanowiliśmy zebrać najlepsze produkcje, które dzięki lalkom właśnie jeżą włos na głowie

  1. „Lalki” (1987 ), reż. Stuart Gordon 

Dzięki reżyserowi Stuartowi Gordonowi na ekranie oglądamy współczesną baśń, która rozgrywa się na terenie starego dworu, w pewna burzową noc na kompletnym odludziu. Domostwo zamieszkałe jest przez emerytowane małżeństwo, które ratuje szóstkę podróżnych – parę z dzieckiem, dwie autostopowiczki oraz kierowcę. Jak można się domyśleć, to nie będzie zwyczajna noc. Dom wypełniony jest tajemniczymi porcelanowymi lalkami, chwilo zostaje odcięty prąd, a starsze małżeństwo skrywa mroczne sekrety.

O sile całej produkcji stanowią liczne niedopowiedzenia,  delikatna gra cieni przy oraz towarzyszącym im blasku świec. Mimo, iż część wydarzeń rozgrywa się poza kadrem, to w pewnym momencie widzimy z czym bohaterowie mają do czynienia. Jak można się domyśleć, w tym przypadku to siły paranormalne. Mamy więc przepiękne ujęcia tytułowych lalek o szklanych oczach w koronkowych sukienkach, których loki skąpane są we krwi.

Całą produkcję można określić mianem współczesnej baśni braci Grimm. W filmie otrzymujemy parę naprawdę pamiętnych scen, których efekt zostaje spotęgowany w momencie, gdy odkrywamy czym tak naprawdę zajmują się właściciele domu.

1

  1. „Martwa Cisza” (2007) , reż. James Wan

James Wan, reżyser „Piły” oraz „Obecności” w 2007 roku wyreżyserował film pod tytułem „Martwa Cisza”. Jest to zgrabny horror opowiadający o klątwie szalonej brzuchomówczyni, która prześladuje głównych bohaterów.

Między tą produkcją a wspomnianymi „Lalkami” możliwe jest znalezienie znaczących podobieństw co nie oznacza, że „Martwa Cisza” to zwykły plagiat. Trzeba zaznaczyć, że produkcja Wana została zrealizowana z dużo większym rozmachem. Po raz kolejny ważna jest atmosfera niesamowitości, mimo że tym razem budowana zupełnie innymi środkami, a klimat w obu filmach jest zgoła odmienny.

Dla mnie najbardziej intrygującym wątkiem była próba stworzenia „lalki idealnej”, która w swoim szaleństwie okazuje się być tragiczna w skutkach.

2

  1. „Laleczka Chucky”  (1988), reż. Tom Holland 

Końcówka lat osiemdziesiątych i lata dziewięćdziesiąte bez wątpienia należały do Chucky’ego. Główny bohater filmu Toma Hollanda, to dziś postać kultowa. Pierwszy film z serii zupełnie się nie zestarzał i sprawdza się zarówno w poważnym odczytaniu, jak i wtedy, gdy traktujemy go z przymrużeniem oka. Warto zaznaczyć, że na początku przygody lalki opętanej przez ducha seryjnego mordercy przy pomocy voodoo, były utrzymane w konwekcji traktowanej całkowicie na serio. Seria ewoluowała jednak w zaskakujący sposób, z każdą kolejną częścią spuszczając z tonu i pozwalając sobie na coraz więcej humoru, by w końcu zmienić się w bezczelną autoparodię.

7

  1. „Władca Lalek” (1989), reż. David Schmoeller 

B-klasowe horrory o zabójczych lalkach były w latach ’80 i ’90 specjalnością wytwórni Full Moon Entertainment. Bardzo popularne w tamtym okresie stały się produkcje tego typu, z których „Władca Lalek” jest prawdopodobnie najlepszy.  W tym przypadku powołane do życia zabawki sieją chaos i zniszczenie, a za wszystkim stoi tytułowy władca lalek. Jak udało mu się ożywić kukły? Wszystko za sprawą egipskiej klątwy. Dzieło posiadało liczne kontynuacje (w sumie aż 10 filmów!), spin-offy (Dollman, seria Demonic Toys) oraz crossovery (Puppet Master vs. Demonic Toys, a także Dollman vs. Demonic Toys). Całość była jednak wtórna, cechowało ją złe scenopisarstwo i zupełna nieznajomość materiału wyjściowego. Dla jednych produkcja ta będzie powodem do śmiechu, dla innych nostalgii, a jeszcze dla innych dowodem na niesamowitą wytrwałość twórców. Mnie od zawsze zachwycały w tym filmie dwie rzeczy: projekty zabawek – niesamowicie atrakcyjne wizualnie oraz niezwykła animacja poklatkowa.

4

  1. „Magia” (1978), reż. Richard Attenborough 

„Magia” Richarda Attenborough to niezwykle udana wariacja na temat znanej z literatury i filmów grozy, historii Dr Jekylla i Mr Hyde’a. W tym przypadku napięcie budowane jest w oparciu o psychologiczny aspekt jakim jest rozszczepienie osobowości na dwie natury – dobra i zła. Najbardziej zachwyca jednak Anthony Hopkins, który niejednokrotnie wprowadził mnie w osłupienie. A może za tym wszystkim faktycznie stała lalka Fatsy ?

6

Stały współpracownik

Radiowiec z przypadku, filmowiec z zamiłowania. Dziecko Mensy i wielbicielka filmów klasy Z w jednym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?