RANKING: Najlepsze ekranizacje dramatów szekspirowskich

Już od początku historii kina Shakespeare był inspiracją dla reżyserów. Na utworach pisarza ze Stratfordu opartych jest około 420 pełnometrażowych filmowych. A ponieważ nie mogę już doczekać się najnowszej ekranizacji „Makbeta”, dlatego daję Wam dzisiaj moją subiektywną listę 6 najlepszych dzieł legendarnego pisarza, Williama Szekspira!

1. „Makbet”, reż. Orson Welles, 1948

Lord Makbet, za namową swej żony Lady Makbet, morduje króla Szkocji i sam zasiada na jej tronie. By utrzymać się przy władzy, musi jednak popełniać coraz to nowe morderstwa. W końcu staje się okrutnym tyranem, którego lud nienawidzi… Zarówno przed Wellesem, jak i po nikt nie wyreżyserował „Makbeta” w taki sposób jak on. Po dzień dzisiejszy pamiętam jakże klimatyczną scenę otwarcia… mgła, czerń i biel oraz czarownice na pierwszym planie. Pozycja wręcz obowiązkowa dla wszystkich fanów mistrza oraz osób, które bardziej od krwistych zwrotów akcji cenią sobie niesamowitą wręcz szekspirowską deklamację.

1

2. „Tron we krwi”, reż. Akira Kurosawa, 1957

Zahartowany w boju generał, podjudzany przez żonę, pragnie wypełnićprzepowiednię, aby zostać władcą Pajęczego Zamku. Dążąc do celu, popełnia kolejne zbrodnie. Na mojej liście nie mogło oczywiście zabraknąć wariacji na temat „Makbeta” w wykonaniu Kurosawy. Po raz kolejny klimat wybija się na pierwszy plan, a mroczna intryga, mimo iż przewidywalna, wciąga i nie daje o sobie zapomnieć przez długi czas. Nie znam osoby, która nie pokochałaby tego magicznego świata od pierwszych minut filmu. Pozycja wręcz obowiązkowa.

2

3. „Tragedia Makbeta”, reż. Roman Polański, 1971

Szkocki lord Makbet, zainspirowany przepowiednią trzech wiedźm, postanawia zamordować aktualnego króla i przejąć tron. Niby po raz kolejny oglądamy tego samego „Makbeta”, ale dzięki Polańskiemu to dzieło zgoła inne. Reżyser nadał swojej produkcji trochę sznytu filmów, których akcja rozgrywa się w wielkich zamczyskach, a walka o władzę była faktycznie na śmierć i życie. Dla jednych kolejna wariacja na temat dzieła Szekspira, dla mnie jednak z lepszych filmowo-książkowych ciekawostek.

1036746.C

4. „Henryk V”, reż. Kenneth Branagh, 1989

Młody król Anglii Henryk V (Kenneth Branagh), w młodości beztroski i apolityczny, za cichą namową duchownych zaczyna domagać się wątpliwych praw do korony i królestwa francuskiego. Doprowadza tym samym do rozpoczęcia okrutnej i ciężkiej wojny z Francją, w trakcie której król musi się zmagać ze słabnącymi moralami swych oddziałów i własnymi wątpliwościami. Nie od dziś wiadomo, że Sir Kenneth nakręcił jedne z najlepszych adaptacji szekspirowskich wszechczasów. Dzięki niemu „Henryk V” jest niczym świetnie skrojone kino akcji, gdzie mamy praktycznie wszystko: bunt, romans, walkę o lepsze jutro, nie wspominając o gwiazdorskiej obsadzie. A co najważniejsze, produkcja nie zestarzała się ani trochę po dzień dzisiejszy.

1.2

5. „Hamlet”, reż. Kenneth Branagh, 1996

Ekranizacja tragedii Szekspira. Hamlet powraca do domu, gdzie dowiaduje się o śmierci ojca i zaślubinach jego matki z bratem króla. Sir Kenneth po raz kolejny… nic dodać, nic ująć. Mimo iż to jeden z najdłuższych dramatów Szekspira, to pochłania się go za jednym razem, żałując, że to już koniec. Polecam szczególnie ikoniczną wręcz scenę z czaszką.

5

6. „Tytus Andronikus”,reż. Julie Taymor,1999

Adaptacja dramatu Williama Szekspira. Zgodnie z tradycją, powracający ze zwycięskiej wojny tytułowy wódz rzymskich legionów musi złożyć w ofierze jednego z jeńców. Wybór pada na syna królowej Gotów. Popis aktorskiego kunsztu – Hopkins kontra Lange. Tak naprawdę to całą produkcję ogląda się tylko dla tej dwójki. Emocje, śmierć, intrygi, a wszystko idealnie wyważone i skrojone, nie ujmując nic z oryginału Szekspira.

1.1

Stały współpracownik

Radiowiec z przypadku, filmowiec z zamiłowania. Dziecko Mensy i wielbicielka filmów klasy Z w jednym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?