Najlepsze horrory na Netflix! Ranking 15 najlepszych horrorów!

Najlepsze horrory na Netflix… Strach się bać, ale wybrać jednak trzeba. Tym bardziej teraz, kiedy polecanie sobie filmów ma duże znaczenie dla tych, którzy szukają filmowych nowości albo skutecznych „zabijaczy” czasu. Żyjemy zresztą w bardzo ciekawym czasie dla horrorów – ten gatunek jest rewitalizowany, miesza się z innymi, a młode pokolenie filmowców ucieka od typowych „straszaków” na rzecz komentarza społecznego.  O tym gatunku powstają prace naukowe, a reżyserzy traktują go jako bojowy sprawdzian. Niepokój, mroczny klimat, dreszcze, komentarz społeczny – tworząc listę „najlepsze horrory Netflix” braliśmy pod uwagę te elementy, które czynią film ciekawy. I uwierzcie, Netflix ma sporo do zaoferowania tym, którzy chcą się bać. 

Zobacz również:

Najlepsze komedie na Netflix

Najlepsze filmy akcji Netflix


15. World War Z (2013), reż. M. Forster

„Najlepsze horrory Netflix” rozpoczyna zabawa z gatunkiem, a raczej film, który korzysta z zombie, będących wyznacznikiem wielu podobnych filmów. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z filmem wojenno-katastroficznym, w którym bardziej niż klimat liczy się ilość krwiożerczej jatki. Ten będący ekranizacją książki Maxa Brooksa surwiwal przeraża nagromadzeniem krwiożerczych istot, a w samym środku chyba dobrze bawiący się na planie Brad Pitt.

14. W lesie dziś nie zaśnie nikt (2020), reż. B.M. Kowalski

O tym filmie pisaliśmy już sporo, ale nie wyobrażamy sobie listy najlepszych horrorów na Netfliksie bez tego polskiego akcentu. Nie jest to wprawdzie slasher idealny, a bardziej – eksperyment kina gatunkowego w Polsce. Niemniej warto zobaczyć film Bartosza Kowalskiego, ponieważ umiejętnie korzysta z języka slasherów, a przede wszystkim pozwala „nagrać się” aktorom, którym rzadko kiedy proponuje się zabawę tego typu. Najlepsze horrory Natflix wzbogacił o tę polską perełkę, która niestety nie ukazała się w kinach z powodu pandemii koronawirusa, co jest dobrym zabiegiem marketingowym ze strony platformy.

13. Anihilacja (2018), reż. A. Garland

Ten film, będący ekranizacją książki Jeffa VandeMeera, to psychodeliczna i bardzo głęboka podróż wgłąb body horroru, który wraca ostatnio do łask. Piękny wizualnie, realizujący poetykę koszmaru sennego horror z Natalie Portman zabiera nas do świata, w którym materia cielesna się przenika, a ludzki umysł w konfrontacji z okropieństwami radzi sobie coraz gorzej. Jest coś hipnotyzującego w tej podróży i warto się zapuścić do tajemniczej dżungli. Może dowiemy się również czegoś o nas samych?

Natalie Portman - Pale Blue Dot

12. Ciche miejsce (2019), reż. J. Krasinski

John Krasinki reżyserem? Ta piękna, miła twarz człowieka, który nie skrzywdziłby muchy? Tkwi jednak w jego debiucie reżyserskim idealnie zrozumienie konwencji horroru, w którym obok obrazu to dźwięk jest najważniejszy. Cisza jest bardzo często wymuszona w horrorach w celach potęgowania napięcia, a tutaj – to ona jest najważniejsza i włączona w świat przedstawiony. Bardo ciekawa próba podjęta przez Netflix, bo wkrótce czeka nas kontynuacja. Najlepsze horrory na Netflix może wzbogacą się o nową pozycję, choć wydaje się, że trudno będzie sprzedać ten sam pomysł dwa razy.

Ciche Miejsce

Redaktor

Z wykształcenia polonista i kulturoznawca. Stworzyły go filmy, może go też zabiją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NN pisze:

Jak to się dzieje że lśnienie zawsze jest tak wysoko w rankingach?
Przecież to gniot.
Gra aktorska to jakaś pomylka
Nawet Nikolson się nie popisał o Duvall lepiej nie wspominać.

King zwyczajnie nie ma szczęścia do ekranizacji swoich powiesci

elemelek pisze:

sam jesteś gniot i nikt nie ma pretensji. nie znasz się więc lepiej zamilcz.

Franio Kiwandrzero pisze:

Serio? Każdy z tych filmów, to gówno. Nuda. Doceniam kunszt Nicholsona, ale Lśnienie to nudny, przestarzały syf. Pozostałe są takimi horrorami, jak widok sali sejmowej: trochę straszne, trochę rubaszne, mocno żenujące, nudne i przewidywalne.

Roshi_Stce pisze:

Już wiem że ten artykuł to ściema. Jak film „Death Note” jest horrorem i to dobrym to ja nie chce wiedzieć jakie filmy uważa za złe. Death Note (film) nie trzyma się materiału źródłowego, postacie są przedstawione bardzo źle odwzorowane, fabuła w filmie jest zerowa w porównaniu do mangi i anime. Dziękuję nie pozdrawiam…

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?