TOP 20 – Najlepsze niemieckie filmy!

Nasi zachodni sąsiedzi, których kojarzymy głównie dzięki Festiwalowi Filmowemu Berlinale, w swoim dorobku mają także kilkadziesiąt znakomitych filmów. Niektóre tytuły na pewno znacie, a niektóre poznacie już wkrótce. Przekonajcie się zatem, jakie są najlepsze niemieckie filmy!


Zobacz również:

TOP 20 – Najlepsze hiszpańskie filmy

TOP 20 – Najlepsze francuskie komedie

TOP 20 – Najlepsze polskie seriale


20.WHO AM I. Możesz być kim chcesz (2014), reż. Baran bo Odar

To jeden z najciekawszych filmowych trillerów ostatnich lat, który estetyką zbliżony jest do Mr. Robot, a idee mu przyświecające nie daleko padają od „fight clubowych”. Młody, genialny informatyk zostaje wciągnięty w sieć niebezpiecznych intryg, mających na celu rozsławienie hakerskiej grupy. Jego rosnąca w undergroundzie sława przysparza mu wrogów pod postacią organów ścigania, ale też „kolegów po fachu”. Bardzo podoba mi się twist, którego zupełnie się nie spodziewałem, a który sprawił, że film znalazł się w mojej prywatnej kolekcji. (D. Stankiewicz)

Fot. Kadr z filmu WHO AM I. Możesz być kim chcesz

19. But Manitou (2001), reż. Michael Herbig

Niemcy mają dość specyficzne poczucie humoru, ale ta niewybredna parodia bardzo dobrze się udała. Nie ma to jak po całości obśmiać westernowe klisze i relacje między kowbojami, a Indianami. Ten film był swego czasu bardzo popularny w Polsce, dzięki rewelacyjnej reżyserii dubbingu autorstwa Joanny Wizmur. Śmiało stawiam ten film obok klasyków tego gatunku pokroju francuskiego RRRrrrr!!! Warto sobie odświeżyć, szczególnie, że większość tekstów się w ogóle nie zestarzała. (D. Stankiewicz)

Fot. Kadr z filmu But Manitou

18. Gabinet doktora Caligari (1920), reż. Robert Wiene

Niemal stuletni już Gabinet doktora Caligari jako pełnoprawny film grozy dziś się nie obroni. Biorąc jednak pod uwagę, iż obraz ten powstał, kiedy kino jeszcze raczkowało, trzeba uznać Gabinet… za dzieło rewolucyjne. Wiele motywów, które po raz pierwszy pojawiły się w dziele Wiene’a, twórcy horrorów wykorzystywali przez lata i robią to dalej. Ale Gabinet doktora Caligari warto rozpatrzeć nie tylko pod kątem historycznym, bowiem kilka elementów tego filmu może intrygować do dziś. Mowa tu przede wszystkim o ręcznie rysowanej, nieco odrealnionej scenografii, nadającej Gabinetowi… surrealizmu. (K. Wdowik)

niemieckie filmy

Fot. kadr z filmu Gabinet doktora Caligari

17. Biała wstążka (2009), reż. Michael Haneke

Kolejne dzieło Michael’a Haneke, uznawane przez niektórych krytyków za jego największe filmowe osiągnięcie. Biała Wstążka ukazuje niemieckie społeczeństwo w 1913 i 1914 roku. Haneke w swoim stylu obnaża ludzkie zachowania i nie boi się pokazać ciemnej, wstrętnej strony człowieczeństwa. Film nagrodzony Złotą Palmą oraz Złotym Globem. (K. Wdowik)

niemieckie filmy

kadr z filmu Biała wstążka

16. Funny Games (1997), reż. Michael Haneke

To jeden z tych filmów, który wywrócił do góry nogami moje postrzeganie ekranowej rozrywki. Brutalna zabawa z widzem i jego oczekiwaniami, kilkukrotne przełamanie tak zwanej czwartej ściany. Dwóch młodzieńców w biały dzień zaczyna terroryzować zwyczajną rodzinę i obiecuje im oraz widzom, że nad ranem będą martwi. Haneke swoje najbardziej kontrowersyjne dzieło przeniósł do amerykańskich realiów dokładnie 10 lat później, a wystąpili w nim Tim Roth, Naomi Watts czy Michael Pitt. Nie polecam widzom o słabych nerwach, samemu wysławiając film pod niebiosa. (D. Stankiewicz)

Fot. Kadr z filmu Funny Games

15. Niebo nad Berlinem (1987), reż. Wim Wenders

Powojenny Berlin to obraz nędzy i rozpaczy, a nie chodzi tu tylko o panoramę miasta. Dwóch aniołów ze specjalną misją przemierzają ulice zniszczonej stolicy. I jest to podróż filozoficzno – egzystencjalna, która pobudzi każdego widza do przemyśleń. Niepokój, zwątpienie i pragnienie tej zwykłej miłości towarzyszą bohaterom Nieba nad Berlinem. Piękny obraz z niesamowitymi, czarno – białymi zdjęciami… (K. Skrzynecka)

Fot: Materiały prasowe

14. Stalingrad (1993), reż. Joseph Vilsmaier

Stalingrad ukazuje II Wojnę Światową z perspektywy żołnierzy III Rzeszy. Po urlopie we Włoszech, Fritz i Manfred zostają skierowani do operacji podbicia Stalingradu. Pomimo wizji mroźnej zimy i niesprzyjających warunków na terytorium Rosji, młodzi żołnierze za wszelką cenę starają się wypełnić rozkaz. Produkcja Vilsmaiera skupia się na ukazaniu niedoli żołnierzy, a także bezwzględności polityków, szafujących ludzkim życiem wyłącznie dla celów prestiżowych i propagandowych. Reżyser wyraźnie podkreśla, iż po obu stronach konfliktu walczą tacy sami ludzie, posłuszni rozkazom, oddający życie za decyzje dyktatorów. (K. Wdowik)

niemieckie filmy

Fot: kadr z filmu Stalingrad

13. Witamy u Hartmannów (2016), reż. Simon Verhoeven

Powiem szczerze, że niemiecki humor w komediach jest specyficzny i nie jest łatwo trafić na film, który potrafi rozbawić do łez. Twórcom Witamy u Hartmannów udało się jednak połączyć znakomite żarty z satyrycznym obrazem współczesnych Niemiec oraz przerysowanymi postaciami. Otrzymaliśmy dzięki temu komedię, która potrafi wzruszyć, rozśmieszyć i zachwycić. Kryzys migracyjny jest jednym z ważniejszych tematów filmu i co najlepsze, reżyserowi udaje się być obiektywnym. Znakomity obraz, aż szkoda, że taki niedoceniany! (K. Skrzynecka)

Fot: kadr z filmu Witamy u Hartmannów

12. Good Bye Lenin! (2003), reż. Wolfgang Becker

To jeden z moich ulubionych komediodramatów rodem z Niemiec. Matka głównego bohatera po upadku Muru Berlińskiego doznaje tak mocnego szoku, że zapada w śpiączkę. W obawie przed kolejnym atakiem rodzina postanawia utrzymywać ją w przekonaniu, że komunizm się jednak nie skończył. Odtwarza więc klimat minionego ustroju, co doprowadza do zarówno śmiesznych jak i dramatycznych sytuacji. Rewelacyjnie wypada w tym filmie Daniel Brühl, którego na przestrzeni lat mogliśmy zobaczyć u Tarantino w Bękartach wojny, świetnym Wyścigu, a ostatnio w kryminalnym serialu Alienista. (D. Stankiewicz)

Fot. Kadr z filmu Good Bye Lenin!

11.Victoria (2015), reż.  Sebastian Schipper

Spontaniczny wypad na miasto może zmienić się w szaloną przygodę… Jest niebezpiecznie i tragiczne konsekwencje wydarzeń na końcu filmu mogą zszokować widzów. Znakomity dramat Sebastiana Schippera to wciągający obraz, który łączy w sobie kilka konwencji. Momentami jest to film gangsterski stylizowany na amerykańskie produkcje, momentami film z przekazem dla młodzieży, a czasem romans. Znakomity obraz! (K. Skrzynecka)

Fot: kadr z filmu Victoria

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

asa pisze:

Większość pozycji spoko, tylko to Funny Games to austriacki film, i w ogóle podpinanie Haneke pod niemieckie kino to trochę jak z robieniem z Polańskiego francuskiego reżysera xD

Olafia pisze:

i gdzie „Życie na posłuchu”?!?!?!?

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?