TOP 2019 – Najlepsze gry! Ranking aktualizowany!

Gry, gry, gry! Kolejny rok, kolejne gry. Remaki, sequele, prequele i całkowicie oryginalne perełki. Rok 2019 będzie miał ciężkie zadanie, by pobić wspaniały 2018 (święta trójca – Kratos, Spidey oraz Arthur, pamiętamy). Ale patrząc na te tytuły, na pewno podejmie to wyzwanie i nawet jeśli mu się nie uda, to na pewno zadowoli spore grono graczy!


Zobacz również:

TOP 10 – Najlepsze gry 2018 roku!

TOP 10 – Najlepsze gry 2017 roku!

TOP 10 – Najlepsze gry 2016 roku!

TOP 10 – Najlepsze gry 2015 roku!


Czerwiec

Crash Team Racing Nitro-Fueled

Tak więc powiedzieć, że Crash Team Racing Nitro-Fueled prezentuje się doskonale, to jakby nic nie powiedzieć. Tytuł absolutnie mięsisty, obfitujący w masę contentu (a wciąż ma być rozwijany) i dający taką frajdę, jaką mało który może zaoferować. Ta recenzja miała ukazać się nieco szybciej, ale głos w mojej głowie co chwila namawiał mnie na to, by olać reckę i zająć się ściganiem. To chyba najlepiej świadczy o omawianym tu tytule, bo autentycznie czuję, jakbym grał w tą samą grę co 20 lat temu, tyle że z podrasowaną grafą i dodatkowym contentem. (K. Wdowik)


Judgment

Jeśli ktoś przed premierą Judgment bał się, że twórcy serii Yakuza nie poradzą sobie z detektywistycznymi perypetiami, to informuje, iż były to obawy niepotrzebne. Przygody Yagamiego to kawał dobrej historii, które totalnie wciągają już od pierwszych godzin. Oprócz soczystej głównej linii fabularnej mamy tu również ogrom aktywności pobocznych, w których widać ducha Yakuzy – misje są absurdalne, szalone i niezwykle efektowne. Przy Judgment po prostu nie sposób się nudzić. Twórcy ze studia Ryu Ga Gotoku pokazali, że zdecydowanie potrafią robić gry i nic tylko czekać, co zafundują nam jako następne. (M. Chrzczonowski)


Maj

The Elder Scrolls Online: Elsweyr

Kupując Elsweyr, zdecydowanie nie kupujecie Khajiita w worku. To tak samo świetne rozszerzenie, jak i solidny początek przygód w Tamriel. Co więcej, to tak samo przyjemna rozrywka w grupie, co w pojedynkę. Nie musicie się więc martwić, że wkraczając w MMO, będziecie musieli polegać na innych graczach, równie dobrze będziecie się bawić sami. (M. Kucharska)


A Plague Tale: Innocence

A Plague Tale: Innocence mimo prawie zerowego marketingu okazał się być perełką, obok której nie można przejść obojętnie. Pięknie prezentuje się XIV-wieczna Francja, która zachwyca za sprawą obłędnej oprawy graficznej. Nie można powiedzieć złego słowa również o zaprezentowanej tu fabule – ta mimo prostej formuły zdecydowanie wypada pozytywnie. Wisienką na torcie w Plague Tale jest jednak rozgrywka, która angażuje i nie daje się nudzić ani przez chwilę. Jeśli macie dość otwartych światów, a szukacie przede wszystkim dobrej historii z ciekawym gameplayem, to w tej chwili przestańcie. Plague Tale da wam to wszystko z nawiązką. (M. Chrzczonowski)


Team Sonic Racing

Ależ mi się ten Team Sonic Racing podobał. Fanem niebieskiego jeża szczerze mówiąc nigdy nie byłem. Powiem więcej, on jawi mi się bardziej (podobnie jak chociażby Pac-Man) jako taki weteran growej branży, którego nie chcą wysyłać na zasłużoną emeryturę. Jest tak samo popularny i kultowy jak Mario, pewnie,  jednak twórcom odpowiedzialnym za gry z wąsatym hydraulikiem raz za razem udaje się wydać na świat bardzo dobry i innowacyjny tytuł. Sonic już tak kolorowo nie ma, bo od dawna nie dostaliśmy produkcji której bez wahania można było powiedzieć jesteś dobrą grą. Dzięki Team Sonic Racing, właśnie się to zmieniło. (K. Wdowik)


Blood & Truth

Blood & Truth to duży krok ku dobrym grom na PS VR. Gra daje niesamowicie dużo frajdy z grania. Na kilka godzin możemy poczuć się jak prawdziwy agent 007, któremu nie straszna żadna misja. Tytuł został dopracowany do najmniejszych szczegółów. Świetnie sprawcza się tu sterowanie za pomocą PS Move, dzięki którym uzyskano duże poczucie realizmu. Do tego dochodzi ogromna satysfakcja ze strzelania. A sama gra to po prostu jazda bez trzymanki, która zatrzymuje się dopiero na napisach końcowych. Trudno dziś o lepszego shootera na VR. (M. Chrzczonowski)


Kwiecień

Mortal Kombat 11

Czy Mortal Kombat 11 to najdoskonalsza gra serii? Póki co, po kilku tygodniach dość intensywnego grania zarówno solowego, jak i ze znajomymi, moja odpowiedź jest twierdząca. Jednak bijatyki to o tyle specyficzny gatunek, że ostatecznie najlepiej można docenić ich walory po latach, na podstawie tego, ile czasu były w stanie nas bawić. Mortal Kombat X stawia pod tym względem poprzeczkę bardzo wysoko, ale jego następca w jednym wygrywa już na pewno (nie licząc tak oczywistych kwestii, jak fabuła czy odnowiony silnik): to pozycja, która jest w stanie pogodzić niemal każdego fana gier polegających na używaniu argumentu siły. Młodszych z fanami pamiętającymi nawalanie się w klasycznych automatach. Zwolenników szybkich, dynamicznych starć z tymi, którzy preferują taktyczne myślenie i kontrolowanie walki. Samotnych wilków z etatowymi uczestnikami turniejów, ewentualnie osób lubujących się we wspólnych posiedzeniach. W zasadzie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. (S. Góraj)


Days Gone

Bend Studio zalicza późny, choć udany debiut na PlayStation 4. Days Gone może i nie zagrozi najnowszemu God of War czy The Last of Us w walce o miano najlepszego exa, ale świetnie uzupełni bibliotekę PlayStation o jeszcze jeden, bardzo dobry tytuł na wyłączność. Niesamowity klimat i ciekawy scenariusz pełen interesujących bohaterów przyćmiewa powtarzalne misje i dziwaczną, lekko irytującą w niektórych momentach narrację. Zapewne znaleźli się tacy, którzy na wieść o Days Gone krzyknęli O Jezus Maryja, kolejny tytuł z zombie? Czy to nie przestało być modne z pięć lat temu? Ekipa z Bend Studio pokazuje, że w grach z zombiakami wciąż jest wiele nieodkrytego potencjału. (K. Wdowik)


Irony Curtain: From Matryoshka with Love

Irony Curtain: From Matryoshka with Love to bardzo udana gra od studia Artifex Mundi. To ich pierwsza przygodówka, którą można nazwać pełnoprawnym przedstawicielem point-and-click. Twórcy mają jednak dużo doświadczenia w tworzeniu gier HOPA, a to doświadczenie widać na każdym kroku. Irony Curtain wygląda przepięknie, zachwyca rozbrajającym humorem oraz fascynuje klimatem socjalistycznego państwa z okresu zimnowojennego. To opowieść w groteskowym stylu, która pod salwami śmiechu przemyca brutalną prawdę o tamtym okresie, dając nam temat do przemyśleń. Całościowo gra to polska perełka, która nie ustępuje nawet największym klasykom od LucasArts, a to już o czymś świadczy. Polecam. (M. Chrzczonowski)


Marzec

The Division 2

The Division 2 najlepiej można podsumować jako Borderlandsy z TPP i w klimacie The Last of Us. Jak to was nie zachęci, to już nie wiem jak można by lepiej zareklamować ten tytuł. Dawno nie miałem takiej radochy ze strzelania. Okej, fabuła dalej nie wciąga, ale rozgrywka za to już tak. Grą roku raczej nie będzie, ale do TOP 10 może się – całkiem zasłużenie – załapać. Bardzo fajny tytuł do co-opa – jak najbardziej polecam! (K. Wdowik)


Beat Cop

Beat Cop nie jest tworem idealnym, lecz mimo wszystko, ciężko znaleźć równie wciągającą i przyjemną, a zarazem tak prostą w założeniach grę. Ciekawa fabuła i postacie, genialne dialogi, solidny gameplay oraz przyjemna dla oka i ucha oprawa audio-wizualna tworzą z tej produkcji coś naprawdę świetnego. Co prawda nie znajdziemy tu niesamowicie widowiskowej akcji, pościgów, czy strzelanin w których krew leje się gęsto, jednak nie o to tu chodzi. Życie zwykłego, szarego gliny może i nie obfituje w takie atrakcje, ale samo w sobie ma dużo ciekawych rzeczy do zaoferowania. (K. Bilski)


We. The Revolution

Jeżeli spodobało wam się strzeżenie granicy Arstotzki, całkiem możliwe, że We. The Revolution również przypadnie do gustu. To solidna pozycja, udowadniająca, że nie tylko wielkie, wysokobudżetowe studia z Polski mają coś do pokazania graczom na całym świecie. (M. Kucharska)


Sekiro. Shadows Die Twice

Sekiro: Shadow Die Twice, to zupełnie nowy rozdział w twórczości studia From Software. Gra łączy nowości ze sprawdzonymi mechanikami znanymi z Bloodborne Dark Souls. Nowy poziom trudności, na jaki wchodzi japońskie studio, może zaskoczyć nawet wprawionych w boju fanów tychże dwóch produkcji. (R. Pilch)


Luty

Metro Exodus

Angażująca fabuła i niesamowicie intensywna i zróżnicowana rozgrywka to największe zalety produkcji 4A Games. Wszystko jest tutaj idealnie wyważone i gwarantuje, że podczas gry choć na chwilę nie powieje nudą. Metro Exodus, to zdecydowanie jedna z najlepszych postapokaliptycznych produkcji z jaką się spotkałem. (M. Sikorski)


Styczeń

Resident Evil 2

Resident Evil 2 jawi się jako pozycja zarówno dla tych, którzy mieli już styczność z oryginałem jak i dla laików tegoż uniwersum. Każdy zaznajomiony z pierwowzorem, będzie pod ogromnym wrażeniem tego, jak twórcy urozmaicili oryginał. Największą przyjemność sprawi zobaczenie tych wszystkich, znajomych miejscówek z kompletnie innej perspektywy, przeżycie znanej przygody na nowo. Studio udowadnia niedowiarkom, że można stworzyć growy horror z mrocznym klimatem i atmosferą grozy, nie opierając się wyłącznie na jumpscare’ach. Resident Evil 2 śmiało można nazwać remakiem niemalże idealnym. (K. Wdowik)


Kingdom Hearts III

Kingdom Hearts III to gra, której z miejsca chciałoby się dać 10/10. Przyjemność z gry jest bowiem ogromna, a na każdym kroku jej przechodzenia zostajemy czymś zauroczeni. Niestety, gdy się głębiej przyjrzeć, okazuje się, że produkcja ma swoje mankamenty. Czy jednak właśnie nie o dobrą zabawę chodzi w grach? Ja osobiście tych kilkudziesięciu godzin spędzonych z Kingdom Hearts III nie zamieniłbym na nic innego, bo cała seria jest dla mnie naprawdę wyjątkowa i oryginalna, o co w dziś już naprawdę trudno w wysoko budżetowych produkcjach. A sama trójka, choć z małym uszczerbkiem, to pięknie domknięcie kilkunastoletniej sagi, a ja jestem szczęśliwy, że mogłem uczestniczyć w tej przygodzie. (M. Chrzczonowski)


Unruly Heroes

Unruly Heroes to produkcja, którą z czystym sumieniem można polecić każdemu. Jeżeli jesteś fanem klasycznych platformówek bez dwóch zdań odnajdziesz się w tej produkcji i będziesz czerpać z niej niesamowitą przyjemność, a jeżeli nigdy dotychczas nie miałeś z nimi styczności, to pozycja ta może śmiało być Twoim pierwszym krokiem w kierunku tej gałęzi gier wideo. (R. Pilch)

Zastępca Redaktora Naczelnego

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Więcej informacji o
, , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?