TOP 50 – Dobre horrory godne polecenia!

25. Co robimy w ukryciu (2014), reż. Taika Waititi, Jemaine Clement

Stylizowany na dokument film o życiu codziennym nowozelandzkich wampirów to zasłużone pierwsze miejsce na naszej liście. Jak radzą sobie wampiry w naszych czasach? Czy łatwo im w czwórkę żyć pod jednym dachem? Jak dogadać się z wilkołakami? Kto posprząta po kolacji? Na te i inne pytania odpowie Wam ten szalony film. Świetnie zrealizowany i zabawny do bólu film o męskiej (wampirzej) przyjaźni to pozycja obowiązkowa do nadrobienia!

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Co robimy w ukryciu

24. Oko (2002), reż. Oxide Pang Chun, Danny Pang

Uwielbiam Oko (oryg. Gin gwai) za świetny pomysł – niewidoma dziewczyna po transplantacji rogówki odzyskuje wzrok. Jednak dawca, od którego została pobrana, potrafił nawiązać kontakt z duchami, przez co bohaterka filmu zostaje obdarzona tym nie do końca pożądanym bonusem. Kręcony w Chinach i Tajlandii film ma ciężki, przerażający klimat, a pojawienie się zjaw każdorazowo podnosi ciśnienie (scena w windzie!!!). Amerykański remake z 2008 roku, z piękną Jessicą Albą w roli głównej nie potrafił niestety odtworzyć tej atmosfery.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Oko

23. Wzgórza mają oczy (2006), reż. Alexandre Aja

Remake filmu Wesa Cravena z 1977 roku, do którego z ogromnym szacunkiem podchodzi Alexandre Aja. Produkcja opowiada historię rodziny Carterów, która wybrała się na wycieczkę po USA i w Nowym Meksyku pada ofiarą zmutowanych kanibali. W przeciwieństwie do oryginału mamy tu lepiej rozbudowane tło i dłuższe starcia rodziny z napastnikami, czyli to, co niektórym widzom mogło brakować w pierwowzorze. Jest obrzydliwy, przerażający, szokujący. Mamy krwistą dawkę scen gore, brutalne ataki, które na długo zapadną w pamięci, oraz satysfakcjonujący koniec dzięki umiejętnemu zbudowaniu przez reżysera napięcia, oraz motywów działania postaci. To zdecydowanie nie jest film dla ludzi o słabych nerwach.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Wzgórza mają oczy

22. Dom w głębi lasu (2012), reż. Drew Goddard

A teraz coś lżejszego, bo Dom w głębi lasu to nie tylko horror, ale przede wszystkim pastisz całego gatunku. Niczym kultowy Krzyk Wesa Cravena, film doskonale bawi się motywami znanymi w kinie grozy od lat. Nie dajcie się nabrać na szkielet fabuły, gdzie grupa młodzików wyrusza do chatki w górach. Zabawa formą i konwencją to naprawdę świetna zabawa, a twórcy na każdym kroku chcą nas zaskoczyć swoją interpretacją jakiegoś wyświechtanego motywu. Dodajcie do tego sporo humoru, ale i krwi, a otrzymacie dzieło kultowe, o którym najwięksi fani gatunku będą rozmawiać jeszcze przez długie lata.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Dom w głębi lasu

21. 30 dni mroku (2007), reż. David Slade

To dość odważne, ale według mnie, wampiry z filmu 30 dni mroku są najlepszym przedstawieniem tych stworów we współczesnej kinematografii. Co zabawne, rok później dostaliśmy ich najgorsze przedstawienie w postaci ekranizacji Zmierzchu30 days of night, będące ekranizacją komiksu o tym samym tytule, zabiera nas do ogarniętego mrozem i ciemnością miasteczka Barrow na Alasce. Mieszkańcy, którzy nie zdecydowali się na wyjazd, szybko tego pożałują…

Najlepsze horrory xxi wieku

Fot. kadr z filmu 30 dni mroku

20. Babadook (2014), reż. Jennifer Kent

Australijski Babadook to film pełen nawiązań do klasyków horroru, ale i samemu wprowadzający do gatunku sporą dawkę świeżości. Reżyserka Jennifer Kent nie stosuje w nim tanich chwytów, a skupia się na budowie atmosfery, intensywności dźwięków, psychologicznej dynamice relacji matki i syna oraz opowiadanej historii, która najczęściej interpretowana jest, jako metafora żałoby. Truskawką na torcie jest oczywiście sama wizualizacja stworzonego w animacji poklatkowej tytułowego monstrum i jego wywołujący ciarki głos na bezdechu: Baba-dook-dook-DOOOK!

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Babadook

19. Kiedy gasną światła (2016), reż. David F. Sandberg

Trzyminutowy Lights Out fantastycznie bawił się motywem paranoi i obawami przed ciemnością. Każdemu zdarzyło się w końcu nocą, w zaciemnionym pokoju nagle zauważyć jakiś cień, ruch. Następnie nadchodziła wątpliwość czy faktycznie coś widzisz, czy to umysł sprawia ci figle. Wstać i sprawdzić czy schować pod kołdrę. Kiedy gasną światła rozciągają ten koncept o kilkadziesiąt minut i to w sposób jak najbardziej udany.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

18. Nie oddychaj (2016), reż. Fede Alvarez

Nie oddychaj to jeden z najbardziej pomysłowych horrorów ostatnich lat, w którym nie potrzebne są paranormalne byty, aby zszokować widzów i wzbudzić w nich początkowo niepokój, a w konsekwencji faktyczne przerażenie o losy bohaterów. Produkcja stanowi klasyczny przykład klimatycznego obrazu grozy, gdzie nacisk położono na odpowiednio stopniowanie napięcie, brutalność, zaskakujące zwroty akcji i przemyślaną historię, ograniczając do minimum stosowane ostatnio w nadmiarze, popularne jump scares.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

17. Sierociniec (2007), reż. J.A. Bayona

Pierwsza dekada XXI wieku to nie był najlepszy okres dla horroru. Przyzna to niemal każdy, nawet umiarkowany fan gatunku. Być może to kwestia słabej konkurencji, ale Sierociniec stał się jednym z najsłynniejszych dreszczowców omawianego dziesięciolecia. Zmęczeni lepszej i gorszej jakości slasherami, widzowie docenili (i wciąż cenią!) solidnie prowadzoną narrację, ciekawych bohaterów oraz przede wszystkim interesującą historię. Co więcej, twórcy udowodnili, że nie tylko w designie czasem „mniej znaczy więcej” i postawili na atmosferę tajemniczości oraz motyw creepy dzieci. W Sierocińcu nie ma nadmiaru jump-scare’ów, epatowania brutalnością czy innych losowych narzędzi, jakie twórcy stosują aby wywołać u nas kilka sekund przerażenia. Film wywołuje bardziej intymne, a przez to mocniej oddziałujące wrażenie. Prosty przepis na sukces? Jak jednak czas pokazał, nie tak łatwy do powtórzenia

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Sierociniec

16. Noroi (2005), reż. Kōji Shiraishi

Tak powinno się tworzyć filmy w konwencji found footage. Noroi to jeden z lepszych horrorów dokumentalizowanych i zdecydowanie obowiązkowa pozycja dla fanów azjatyckiego kina grozy. Niesamowicie realistyczny i świetnie zagrany. Mamy tu od początku do końca świetnie zachowany klimat, wolno rozgrywającą się historię, której towarzyszy odpowiednio budowane napięcie oraz małomiasteczkowe zabobony, które bardzo szybko wpływają na wyobraźnię widza. Bohaterem produkcji jest japoński dziennikarz, który bada na pozór niepowiązane ze sobą zjawiska paranormalne. Jednak gdy ludzie zaczynają umierać w niewyjaśnionych okolicznościach, mężczyzna odkrywa, że wydarzenia te związane są z legendą pradawnego demona.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Noroi

15. Sinister (2012), reż. Scott Derrickson

Ethan Hawke wciela się w autora powieści kryminalnych, który wraz z rodziną przeprowadza się do nowego domu. Na strychu odnajduje stary projektor z przyprawiającymi o gęsią skórkę taśmami, które ukazują szokującą prawdę o domu i jego poprzednich mieszkańcach. Od samego początku czuć w filmie napięcie. Mamy tu wspaniałą grę aktorską Hawke’a, świetnie napisany scenariusz, niesamowity klimat i mrożącą krew w żyłach muzykę. Mimo że ma w sobie stale pojawiający się w horrorach motyw, to jednak odstaje od pozostałych tego typu produkcji – zaskakuje i potrafi przerazić.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Sinister

14. The Ring (2002), reż. Gore Verbinski

Oglądając ten film można umrzeć ze strachu. Reżyser Gore Verbinski tworzy przerażającą atmosferę, która towarzyszy nam już od samego początku horroru i nie opuszcza nas aż do samego końca. Osiąga ten efekt sprawnie łącząc zatrważający obraz z niepokojącym dźwiękiem,  przy czym pozostaje to produkcja błyskotliwa, mimo dosyć prostej fabuły. Reporterka trafia na kasetę wideo, po której obejrzeniu ludzie tracą życie po upływie siedmiu dni. Zważając na to, że jest to absolutny klasyk, gorąco polecam.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

13. Shutter – Widmo (2004), reż. Banjong Pisanthanakun, Parkpoom Wongpoom

„Strach ma skośne oczy”. Termin pochodzący od słynnej książki Krzysztofa Gonerskiego najlepiej oddaje nasze uczucie po seansie Shutter – Widmo. Horror tajskiego duetu Pisanthanakun-Wongpoom swoją główną ambicją uczynił wprawienie widza w stan przerażenia i udaje mu się to w pełni. Fabuła zawiera klasyczne elementy dalekowschodnich ghost-story (tak, jest blada i czarnowłosa zjawa), lecz jego realizacja sprawia, że jest jednym z najbardziej mrożących krew w żyłach filmów. Robienie zdjęć nigdy nie było tak przerażające.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

12. Piła (2004), reż. James Wan

Być może teraz Piła stała się pośmiewiskiem i synonimem płytkiego gore, które jest po prostu bez sensu, ale w momencie premiery pierwszej części w 2004 roku, zrobiła ogromne wrażenie na widzach i krytykach. Czemu? Naprawdę krwawe i pomysłowe numery Jigsawa potwierdzały tylko, jak inteligentny i przemyślany był to film. Nie można zaprzeczyć, że miał naprawdę dramatyczne i emocjonujące momenty.  No i ta wgniatająca w fotel końcówka! Kolejne części zostały zjechane przez krytykę, chociaż miały i lepsze momenty.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Piła

11.  Obecność (2013), reż. James Wan

Obecność to podręcznik tworzenia dobrego horroru. Wszystkie motywy zawarte w filmie Jamesa Wana gdzieś już widzieliśmy, ale reżyser wybrał tylko te klocki, które sprawdzają się w gatunku i nakręcił trzymający w napięciu od początku do końca, przerażający film z niesamowitym klimatem. To działa i to wyśmienicie – trzeba znać!

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Obecność

10. Naznaczony (2010), reż. James Wan

Kolejny film na liście Jamesa Wana. Naznaczony zaczyna się typowo, czyli mamy młode małżeństwo z trojgiem dzieci, które wprowadza się do nowego, wymarzonego domu. Jednak radość nie trwa długo. W domu zaczynają się dziać dziwne, niewytłumaczalne zjawiska, a gdy życie jednego z ich synów jest zagrożone, zdesperowani rodzice zaczynają szukać pomocy wśród ekspertów zjawisk paranormalnych. Jednak niech was ten szablonowy opis nie zmyli. Film jest pełen ciekawych zwrotów akcji, świeżych pomysłów i potrafi nie raz przytrzymać widza w napięciu, aby po chwili nieźle go przestraszyć. Fani Ducha z 1982 roku powinni być wniebowzięci.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Naznaczony

9. To (2017), reż. Andres Muschietti

To zalicza się do wąskiej grupy udanych adaptacji powieści pióra Stephena Kinga. I tak jak już Mistrz Grozy nas przyzwyczaił, akcja rozgrywa się w stanie Main, w miasteczku Derry. Co 27 lat, zdarzają się tam tajemnicze wypadki, niewyjaśnione zaginięcia i okrutne morderstwa. Grupa dzieciaków musi stawić czoła swoim największym lękom. Na ich drodze staje nikczemny klaun o imieniu Pennywise, który zapisał się na kartach historii jako morderca lubujący się w zadawaniu bólu. Jest to niezwykła opowieść o dorastaniu i przyjaźni wplątana w szaty horroru.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

8. REC (2007), reż. Jaume Balagueró, Paco Plaza

Horror o zombie, w dodatku w wersji found-footage. Prawdziwa gratka dla fanów gatunku. A nawet może bardziej dla fanów horrorów po prostu, niż konkretnie zombie, których jest tu stosunkowo niewiele. W filmie śledzimy historię młodej reporterki, która wraz ze swoim kamerzystą zamierza przyjrzeć się typowej pracy strażaków na nocnej zmianie. Ku jej uciesze, nudna noc zamienia się w intensywną akcję, choć szybko radość wyparowuje, gdy budynek, w którym się znaleźli zostaje zamknięty w ramach kwarantanny, a pierwsze z ciał ląduje na posadzce klatki schodowej.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu REC

7. Klątwa Ju-on (2002), reż. Takashi Shimizu

Miłośnicy kina grozy wiedzą, że japońskie horrory są najlepsze. Świetny atmosfera, stopniowe budowanie napięcia oraz przerażenia u widza, no i klimatyczna muzyka to coś, co dostajemy w każdym kolejnym filmie z tej części świata. W przypadku Klątwy Ju-on nie mogło być inaczej. W obrazie śledzimy losy wolontariuszki, która trafia do pewnego starego domu. Niestety kobieta nie wie, że jest on nawiedzony. Brzmi banalnie, zwłaszcza że ten schemat widzieliśmy w licznych już filmach amerykańskich, który jest powielany w nieskończoność. Jednak ta produkcja, w wykonaniu Takashiego Shimizu pokazuje, że żaden amerykański horror o nawiedzonym domu nie jest w stanie równać się z japońską wersją.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Ju-on

6. Obecność 2 (2016), reż. James Wan

Druga część Obecności trzyma poziom jedynki. Pełno w nim strasznych scen, które na długo utkwią w waszej pamięci. Tym razem James Wan przedstawia nam najlepiej udokumentowany przypadek obecności zjawisk paranormalnych. Małżeństwo Warren wybierają się do Londynu aby pomóc dziewczynce, opętanej przez demona. Najbardziej cieszy tu wyjątkowy zwrot akcji, który zaskoczy nawet najbardziej podejrzliwego widza, a przedstawione wydarzenia są tak ukazane, że widz sam zaczyna kwestionować prawdziwość opętania. Po tym seansie będziecie z wypiekami na twarzy wyczekiwać kolejnej ekranizacji tajemniczych spraw, które były prowadzone przez Warrenów.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

5. Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii (2015), reż. Robert Eggers

Kiedy wydaje się, że w Fabryce Snów gatunek umiera, pojawiają się nagle nikomu nieznani wcześniej twórcy, którzy potrafią tchnąć weń nowe życie. Tak jest ostatnimi czasy z horrorem, czego świetnym przykładem jest omawiane The Witch. Film zrealizowany za, śmieszne jak na amerykańskie warunki, pieniądze, przebojem wybił się ponad resztę zwyczajnych przeciętniaków. Utrzymany trochę w formie ludowej opowieści obraz, umiejscowiony jest w Północnej Ameryce XVII wieku. Wizerunek epoki serwowany przez twórców jest niezwykle sugestywny, choć stworzony względnie skromnymi środkami. Odludzie spowite mgłą, osamotniona rodzina pod twardą ręką religijnego ojca i atmosfera zamknięcia sprawiają, że nie bardzo oszczędnie serwowane „strachy” nabierają dużo większej mocy i budują odpowiednie napięcie. Co ciekawe, film udowadnia, że nawet w horrorze warto zatrudnić dobrych aktorów. Bez nich, skrywane rodzinne konflikty i ich rozwiązanie nie miałyby połowy swojej siły.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu The Witch

4. Egzorcyzmy Emily Rose (2005), reż. Scott Derrickson

Oparty na faktach film przedstawia wywołującą ciarki na plecach historię opętanej przez demona dziewczyny, która w wyniku egzorcyzmów traci życie, a ksiądz je odprawiający mierzy się z tego konsekwencjami. Nie ma tu zielonych wymiocin czy nienaturalnie kręcących się głów; produkcja nigdy nie odbiega od realizmu co sprawia że podczas seansu coraz mocniej gryziemy poduszkę. Wraz z świetnymi kreacjami postaci i trzymającą w napięciu rozprawą sądową film zasługuje na miejsce w tym rankingu.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmy Egzorcyzmy Emily Rose

3. Wizyta (2015), reż. M. Night Shyamalan

O filmach Shyamalana można mówić wiele, jednak trzeba oddać reżyserowi to, że niektóre z nich ocierają się o wybitność. Tak właśnie jest z Wizytą, która mimo dość banalnej fabuły, okazuje się widowiskiem nad wyraz ciekawym i… przerażającym. Trzyma w napięciu i, mimo posiadania humorystycznych akcentów, zajmuje na naszej liście trzecie miejsce.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. kadr z filmu Wizyta

2. Ciche Miejsce (2018), reż. John Krasinsky

Ciche Miejsce wprowadza widza w trans, z którego ciężko wyjść długo po zakończonym seansie. Świeże i oryginalne spojrzenie na postapokalipsę, okraszone nutką grozy, napięcia i rodzinnego dramatu. Krasinsky wykazuje się nie tylko świetnym aktorstwem, ale i reżyserią, nie pozwalając widzowi na chwilę oddechu. Jedno z większych zaskoczeń 2018 roku, ale nie największe, bo to należy do pozycji numer jeden w naszym rankingu.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe

1. Dziedzictwo. Hereditary (2018), reż. Ari Aster

Dziedzictwo to nawet w ostatnim, bardzo dobrym dla kina grozy okresie perełka. Film emocjonujący, a przy tym bardzo racjonalnie wykorzystujący wszystkie środki straszące. Po jego seansie dużo bardziej będziesz bał się o swój umysł, niż o ciało, co również może przysporzyć mnóstwo problemów ze snem… Horror w starym, dobrym stylu, który siedzi w głowie przez naprawdę długi czas. Ari Aster zrobił film wybitny i niepowtarzalny, a za kilkanaście lat Hereditary wejdzie w poczet klasyków takich jak Egzorcysta, Omen albo też Lśnienie.

Najlepsze horrory XXI wieku

Fot. materiały prasowe


Ranking przygotowała redakcja Movies Room

Zastępca Redaktora Naczelnego

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Daniel pisze:

Klątwa na takiej pozycji wysokiej. Jesteście banalni… Film w którym nic się nie dzieje. Co do kilku innych tez bym miał zastrzeżenia.
Gdzie macie. Baba Jage, Klauna, Mama, czy Martwe Zło…
ale NIE, wy wyjechaliście z najsłabszym syfem…

Sly pisze:

Baba Jaga to niby dobry horror. Dowcip stulecia 😀

Dydudu pisze:

Czemu nie ma coś the thing z 1981, halloween Johna carpe tera?

Krzysztof Wdowik pisze:

„Oto najlepsze horrory XXI wieku, które zdecydowanie warto obejrzeć!”

blebleś pisze:

obecność 2… ? czy to aby na pewno kadr z filmu?

Tynka pisze:

Filmy klasy B. Niestety…

SAS pisze:

Ciekawi mnie, gdzie jest klasyka „Egzorcysta” z 73 roku. Bo do dnia dzisiejszego ten film się ciężko ogląda.

Pozdrawiam.

Krzysztof Wdowik pisze:

„Oto najlepsze horrory XXI wieku, które zdecydowanie warto obejrzeć!”

SAS pisze:

Super, tylko podałeś swój ranking, a nie ranking ogólny według czegoś tam… Są lepsze tytuły, nie piszę że te filmy nie są warte obejrzenia, ale na twojej liście nie ma perełek. Pozdrawiam.

Krzysztof Wdowik pisze:

Dla przykładu?

SAS pisze:

Egzorcyzmy Emili Rose, Annabell, boogeyman, klątwa, Piątek 13go z 2009r, Halloween z 2008 i 2009, no i wiele innych pozycji, dużo lepszych niż np Łowcy Zombi, czy Czarne komedie jak porąbani itp.

SAS pisze:

No i rytuał, czy milczenie owiec. Film Underworld to nie jest horror, to bardziej film sf. No i strasznie dużo tytułów dałeś do tematyki o zombi. Czyżbyś miłośnikiem był tych filmów ?

SAS pisze:

„Saw” 🙂 Wiec widzisz, tych perełek jest dużo więcej, niz lista proponowana przez Ciebie 🙂

Krzysztof Wdowik pisze:

Egzorcyzmy Emily Rose – są. Piła – jest. Klątwa – jest. Milczenie Owiec to po pierwsze 1991 rok, a po drugie thriller. Piątek 13go, Boogeyman i Annabelle zaś to słabe produkcje i te powyższe biją je na głowę.

SAS pisze:

Piątek 13go to klasyka, tak samo jak Koszma z ulicy Wiązów. A Rytuał-u nie masz z Hopkinsem.

SAS pisze:

No tak, Annabel to słabsza produkcja niż te czerne komedie, lub produkcje z zombi.
Wszystko zalezy od Gustu.

Wii pisze:

Dziedzictwo. Hereditary jest podane na pierwszym miejscu. Oglądałam ten film w kinie. Szczerze to boogeyman zrobił na mnie o niebo lepsze wrażenie. Dla mnie osobiście dziedzictwo to przeciętny horror, ale jeśli innym się bardziej podoba niż mi to spoko.

Magda pisze:

XXI wieku ludzie.. :/ z XX wieku było już całe mnóstwo takich rankingów, w końcu ktoś się postarał o w miarę aktualny ranking nowszych horrorów

Monia pisze:

O boziu, „Coś za mną chodzi” jest dobre? Chyba na żadnym filmie się tak nie wynudziłam…

Kane pisze:

to zestawienie to raczej 3 kategoria horrorów a niektórych to nie powinno tu być bo horrorami nie są

Iza pisze:

Dziękuję za to zestawienie! Dzięki wam zamierzam obejrzeć kilka filmów o których wspomnieliście, a których nie widziałam, no i przede wszystkim które z opisu trafiają w mój gust m.in. Prawda czy wyzwanie lub autopsja Jane doe
Dziękuję 🙂
jedynie co, to wydaje mi się że nie wszędzie było napisane czy film jest oparty na faktach, a dla mnie to ma znaczenie. Z tego co zauważyłam to chyba tylko w egzorcyzmach Emilii Rose, a Obecność chyba też jest oparta na faktach

Wii pisze:

Dziedzictwo. Hereditary jest podane na pierwszym miejscu. Oglądałam ten film w kinie. Szczerze to boogeyman zrobił na mnie o niebo lepsze wrażenie. Dla mnie osobiście dziedzictwo to przeciętny horror, ale jeśli innym się bardziej podoba niż mi to spoko.

Julia pisze:

Xddd kto dał dziedzictwo hereditary na pierwsze miejsce to nawet nie zasługuje na ostatnie miejsce w tym rankingu
Horror mega słaby jeśli wogóle można nazwać go horrorem .

Adi0029 pisze:

Ponad połowa horrorów z listy jest słaba, wręcz kiczowata.

IZa pisze:

Robię listę horrorów do obejrzenia i oglądałam zwiastuny prawie wszystkich. Zapisałam mniej niż połowę. Gdzie są horrory typu nie otwieraj oczu? Laleczka Chucky? Poltergeist?

Damian pisze:

Nie wiem kto to pisał. Ale 1 miejsce w życiu nawet w pierwszej 10 bym nie umieścił. Ale cóż.

Marek C. pisze:

Wszystko dobrze, a na koniec dowiaduję się, że za najlepszy film uznaliście „Dziedzictwo”. Tę parodię „Egzorcysty”, którą jako jeden z nielicznych filmów oceniłem na Filmwebie na „1”.

Atr_100100 pisze:

Nie rozumiem ludzi którzy tu tak hejtują dziedzictwo, akurat z tego zestawienia, był to film chociaż trochę oryginalny, a przynajmniej ciekawy. Większość filmów z zestawienia to rzeczywiście produkcje budzące raczej śmiech, ale nie zmienia to faktu, że autor znalazł kilka interesujących pozycji, o których wcale zbyt głośno nie było, choć powinno…
Dzięki za ten ranking

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?