Graliśmy w Marvel’s Spider-Man! Wrażenia z rozgrywki i wywiad z głównym scenarzystą gry!

Po God of War oraz Detroit: Become Humanfanów PlayStation czeka kolejny tytuł na wyłączność dla japońskiej konsoli. Wśród niektórych moich znajomych, zapalonych graczy skądinąd, krąży opinia, że Marvel’s Spider-Man będzie najsłabszym z tegorocznych exów i nie powinien wywołać burzy, jaka powstała przy premierze dwóch wyżej wymienionych tytułów. A ja, po pokazie przedpremierowym przygotowanym przez Sony w warszawskim klubie The View, twierdzę, że ta burza może być nawet większa.

Po wszystkich zachwytach, jakie spadły na Santa Monica Studio za kontynuację przygód Kratosa, będzie to zadanie z pozoru trudne, ale tylko z pozoru, a wszystko przez dwa proste czynniki. Po pierwsze, jest to produkcja o bohaterze ze stajni Marvela, czyli dziś prawdopodobnie drugiej co do wielkości marce (po Gwiezdnych Wojnach) pod względem bazy fanów. Po drugie, Marvel’s Spider-Man jest po prostu świetnym tytułem i jeśli nie uda się mu wyrwać z rąk Spartiaty tytułu najlepszej gry na PS4, to na pewno uzyska wśród znakomitej większości graczy miano najlepszej gry superbohaterskiej, detronizując tym samym serię Arkham. Czym jest najnowsza gra od Insomniac Studios, twórców Spyro oraz Resistance?

Zobacz również: Relacja z przedpremiery okraszonej smaczną kuchnią – Overcooked 2!

W ostatnich latach powstało całkiem sporo gier poświęconych superbohaterom. Trzeba jednak przyznać, iż w zasadzie wyłącznie jeden tytuł mógł zaoferować coś więcej niż czystą rozrywkę; coś, co zaczęło nabierać w ostatnich latach kolosalnego znaczenia dla graczy – emocjonującą, głęboką fabułę. Mówię tu oczywiście o Arkham Knight, ale warto zaznaczyć, że dopiero przy czwartej odsłonie, twórcom tej serii udało się zawrzeć elementy głębszej i bardziej skomplikowanej fabuły niż Idź i złap Jokera, jakie występowały w poprzedniczkach. W Marvel’s Spider-Man od Insomniac Studios widać już od pierwszych minut, że dużą uwagę skupiono na historii i bohaterach i właśnie to w dużej mierze będzie stanowiło o jakości tudzież sile tej produkcji. To nie będzie wyłącznie historia o kolesiu w kostiumie, ale także historia młodego chłopaka, który ten kostium przywdziewa.

Twórcy gry wyraźnie czują klimat świata Spider-Mana jak i samą jego postać. Jak zaznaczył Jon Paquette w udzielonym nam wywiadzie (który znajduje się na drugiej stronie tego artykułu), gra ta jest przesiąknięta humorem i zabawą, bo taki właśnie jest Peter Parker i Spider-Man. Nasz bohater cały czas nawija, nieważne czy ma akurat partnera do rozmowy czy prowadzi zabawny monolog. Widać, że jest to totalny luzak i postać, jakiej branży nieco brakowało w ostatnim czasie. Komicznie wypadają sceny, kiedy zamiast bujać się między wieżowcami miasta, Spider-Man chodzi po chodniku wśród przechodniów, którzy natychmiastowo reagują na obecność herosa.

Zobacz również: Spider-Man: Far From Home – oficjalne logo filmu

Nowa gra z uniwersum Spider-Mana przypomina mi nieco mieszankę serii Assasin’s Creed ze wspomnianą już serią Batman: Arkham, tyle że Marvel’s Spider-Man nie chce kopiować różnych, sprawdzonych elementów, ale stara się dodać coś od siebie i okrasić to nutką swojego wykreowanego stylu. Na graczy czeka ogromny Nowy Jork (i wieża Avengersów – czyżby szykowało się Marvel Gaming Universe?), masa misji pobocznych oraz ciekawych znajdziek i, zapewne, poświęcą oni tym aspektom gry wiele, wiele godzin. Śmiem jednak twierdzić, że to co naprawdę ich wciągnie i nie pozwoli się oderwać od konsoli, to… system bujania się po pajęczej sieci. Jeszcze żadna gra z uniwersum człowieka-pająka ani w ogóle żadna gra w historii, nie oferowała graczom tak rozrywkowej i porządnie zrobionej formuły swingu. 

Insomniac Studio ciągle wspomina o tym, jacy dumni są z efektów ich pracy i jest to jak najbardziej słuszne; system ten jest bardzo prosty i intuicyjny, ale wymaga trochę nauki, by opanować go do perfekcji i czerpać czystą frajdę, bez zastanawiania się, jaki guzik powinno się teraz wcisnąć.Kolejny atut stanowi niezwykle rozbudowany system walki i umiejętności. Nie jest on nazbyt innowacyjny, bo stanowi zlepek dobrze znanych rozwiązań stosowanych chociażby w Horizon Zero Dawn oraz God of War. Spider-Man walczy ze zbirami stosując swoją zwinność, pajęczą sieć oraz gadżety. O jakość tych ostatnich nie powinniśmy się martwić, wszakże mówimy tu o twórcach serii Ratchet & Clank. Świetny smaczek dla fanów, a swoiste rozbudowanie systemu walki stanowią kostiumy. Każdy kostium ma inną właściwość, mającą przełożenie na statystyki Spider-Mana. Większość z kostiumów i gadżetów odblokujemy za pomocą specjalnych żetonów występujących w grze. Mnogość arsenału, a co za tym idzie strategii walki, powinna zadowolić nawet największego malkontenta.

Zobacz również: Venom – pełny zwiastun produkcji o przeciwniku Spider-Mana!

Marvel’s Spider-Man prezentuje się kolosalnie i nadspodziewanie dobrze. Odkąd odłożyłem pada i wyszedłem z przedpremierowego pokazu, nie mogę przestać myśleć o tej grze. Niczym Cartman w jednym z odcinków South Park, rozważam opcję hibernacji z pobudką ustawioną na 7 września, gdy będę mógł położyć łapki na swojej kopii gry i pobujać się na pajęczej sieci po Nowym Jorku.

Na następnej stronie znajdziecie wywiad z głównym scenarzystą gry, Jonem Paquettem.

Redaktor

Początkujący scenarzysta, zapalony publicysta i sfiksowany popkulturowiec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?