Advertisement

Tworzyłam historie od dziecka, a teraz trudno mi uwierzyć, że opowiadanie historii to moja praca- wywiad z Lucindą Riley

Autorka bestsellerowych serii ”Siedem sióstr” osnutej wokół mitycznych Plejad. To opowieść o człowieczeństwie i o tym, co z nim związane: miłości, rodzinie, drobnych radościach, stracie, strachu i bólu.

Martyna: Pracuje Pani nad siódmą, a zarazem ostatnią odsłoną z serii „Siedem sióstr”. Czy czekają czytelników jakieś niespodzianki, pojawią się jakieś zwroty akcji?

Lucinda Riley: Na pewno będą zwroty akcji! Od początku serii, wraz z historią Maii, ostrożnie kładłam wskazówki i ukrytą fabułę w całym… teraz w Księdze 7 odpowiemy na wiele pytań… a być może więcej zostanie podniesionych!

Martyna: Czy może Pani ujawnić, kiedy pojawi się ostatni tom serii?

Lucinda Riley: Ponieważ wciąż jestem w trakcie pisania, nie mam jeszcze daty publikacji, ale moi polscy tłumacze są wspaniali i będą pracować nad tekstem, aby opublikować go jak najszybciej w języku polskim po jego opublikowaniu w Wielkiej Brytanii.

Martyna: Ma Pani pomysł na rozpoczęcie nowej historii po zakończeniu ”Siedmiu sióstr”?

Lucinda Riley: Żyłam tak długo z moimi „siostrami”, że prawie trudno sobie wyobrazić życie bez nich! Ale mam kilka pomysłów na książki do napisania po zakończeniu serii… na razie jednak zachowam to dla siebie.

Martyna: Podczas wywiadów wspomina Pani o rodzinie, która zajmuje pierwsze miejsce w sercu. Jak spędzają Państwo czas wolny?

Lucinda Riley: Uwielbiam podróżować z rodziną-mamy dom na południu Francji (który częściowo zainspirował historię „Światła za oknem”) i spędzamy tam większość naszych wakacji. Teraz gdy moje dzieci się starzeją, szukam więcej okazji do spędzenia z nimi czasu, zanim się wyprowadzą!

Martyna: Zastanawia się Pani nad historią „siedmiu sióstr”, w międzyczasie pisząc inne powieści. Jak udaje się to wszystko ze sobą pogodzić?

Lucinda Riley: Muszę być bardzo zdyscyplinowany swoim czasem, więc kiedy jestem w trakcie pisania książki, spędzę 12 godzin na pracy z ledwie przerwą. Uważam, że praca nad powieściami „Pokój Motyli” jest dość terapeutyczna, ponieważ dało mi to nową perspektywę, gdy wracam do pracy nad serią Siedem Sióstr.

Martyna: Często opowiada Pani o swoich podróżach oraz o tym, skąd pochodzą pomysły na książki. Było rozważane udanie się w podróż w poszukiwaniu nowych inspiracji samotnie lub z rodziną?

Lucinda Riley: Podróżuję jak najwięcej z rodziną-na przykład, kiedy prowadziłem badania w Kenii dla „Siostry Słońca”, mój mąż przyszedł ze mną. Na świecie jest tyle miejsc, które chciałbym odwiedzić i poznać lepiej, w tym Polskę. Oczywiście moje badania nad serią Siedem Sióstr mają pierwszeństwo. Niedawno byłem w podróży do tajnego miejsca, podążając śladami zaginionej siostry… a dowiesz się, gdzie skończy się Księga 7.

fot. Astrid Waller

Martyna: Zna Pani jakieś słowa z języka polskiego?

Lucina Riley: Znam tytuły moich książek po polsku i wiem, jak powiedzieć „dziękuję” po nakręceniu filmu, aby podziękować moim wspaniałym czytelnikom w Polsce. To piękny język, choć jestem pewien, że brakuje mojej wymowy!

Martyna: Jest wśród Pani powieści taka, do której sentyment jest największy?

Lucinda Riley: Wszystkie moje książki są dla mnie wyjątkowe, ale „Drzewo oliwne” jest dla mnie najbardziej osobiste, ponieważ zostało zainspirowane własną rodziną, kiedy pojechaliśmy na wakacje na Cypr ponad dziesięć lat temu. W tym czasie napisałem książkę jako rodzaj pamiętnika, obserwując moje dzieci, gdy były małe. Teraz moje dzieci są dorosłe, więc wspaniale jest mieć tę książkę jako przypomnienie ich dzieciństwa.

Martyna: Kilka lat temu pojawiła się informacja o powstaniu serial opartym na Siedmiu siostrach. W 2015 roku ukazał się pierwszy zwiastun, od tego czasu nie ma żadnych nowych informacji o produkcji. Jest ona nadal planowana? Są osoby, które chciałaby zobaczyć Pani w rolach głównych?

Lucinda Riley: Seria Siedem Sióstr została wybrana przez hollywoodzką firmę produkcyjną, ale projekt jest wciąż na wczesnym etapie, więc obawiam się, że nie mogę jeszcze nic zdradzić. Mam nadzieję, że będę miał coś do powiedzenia na temat castingu, kiedy nadejdzie właściwy czas-mam już pewne pomysły na temat tego, które aktorki mogłyby grać siostry dla roli Electry, na przykład, myślę że aktorka Lupita Nyong-o jest cudowna, ponieważ sama ma kenijskie dziedzictwo.

Martyna: Inspiruje coś Panią do pisania?

Lucinda Riley: Tworzyłam historie od dziecka, a teraz trudno mi uwierzyć, że opowiadanie historii to moja praca i że miliony ludzi na całym świecie lubią je tak, jak lubię je pisać! Zawsze inspirują mnie niesamowite miejsca na całym świecie, które mam zaszczyt podróżować, a także historie, które słyszę od mieszkających tam ludzi. To małe szczegóły historyczne, które nie zawsze trafiają do książek historycznych, które mnie interesują i rozbudzają moją wyobraźnię.

Maryna: Dziękuję za rozmowę.

Redaktorka

Zainteresowania aktorstwem, tańcem, pisarstwem, podróżami, filmami, serialami, grami komputerowymi i fotografią. Wielbicielka filmów z serii ''Harry Potter'' i gier ''Wiedźmin'', ''TombRaider'', Simsy, Battlefield i Star Wars: Battlefront II.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?