The Florida Project – ścieżka dźwiękowa [Recenzja i odsłuch]

The Florida Project to film, który charakteryzuje się naturalnością, pięknem i bogactwem ujęć. Produkcja Seana Bakera swoją premierę miała 22 grudnia 2017 roku i co tu dużo mówić – zachwyciła większość recenzentów. Jest to historia 6 – letniej Moonee, która wraz z mamą mieszka w podrzędnym motelu nieopodal najcudowniejszego miejsca na Ziemi – Disneylandu.  Zdaniem naszej recenzentki nie posiada on wad i nie trudno się z tym zgodzić. A jak było z muzyką w tym filmie? Zobaczmy.

Zdecydowanie najlepszą piosenką jest Celebration autorstwa Kool & The Gang. Usłyszymy go w początkowych scenach filmu, gdy poznajemy głównych bohaterów. I co tu dużo mowić, to utwór idealnie pasujący. Jest gorące lato, dzieci poszukują nowych rozrywek, a wszystko to w otoczce magicznych kolorów. Pozytywne nastawienie i wakacyjny klimat wprowadzają nas w radosną (oczywiście pozornie i początkowo) fabułę. W podobnej tonacji brzmi Me Haces Falta Tu w wykonaniu Matthew’a Humana. Niektóre nuty przypominają nawet hawajski raj, co w kontekście oszałamiających ujęć „zaplecza” Disneylandu wydaje się być bardzo dobrym dopasowaniem.

W ścieżce dźwiękowej oprócz tych „wakacyjnych” utworów, znajdziemy także kilka rapowych piosenek. Jest to m.in. Recipe autorstwa Coca Vango. Dobry, hip-hopowy utwór oprócz tego, że wpada do ucha, warto się wsłuchać w jego tekst. I got the recipe można odnieść do sytuacji matki Mooniee – ona także próbuje znaleźć sposób czy przepis, jak poradzić sobie z niektórymi problemami. Innym rapowym utworem jest Lovenvy autorstwa Renz Younga. Zaczyna się jak romantyczny utwór, a potem powoli przechodzi w hip – hopowe nuty. Choć rap nie jest moim ulubionym gatunkiem muzycznym, musze przyznać, że rapowe kawałki z tego soundtracku naprawdę wpadają w ucho.

Soundtrack filmu The Florida Project znakomicie wpasowuje się do rajskich, kolorowych ujęć. Zaczarowuje nas momentami prawie tak samo jak dziecięcy bohaterowie, których perspektywa jest główny atutem filmu. Muzyka, za którą odpowiedzialny był Lorne Balfe, trafia z pewnością głęboko do serca. I choć oficjalnej premiery krążka ze ścieżką dźwiękową nie było, to na Spotify, iTune czy YouTube można przesłuchać wszystkie kawałki, do czego gorąco zachęcam. Jest to bardzo dobry soundtrack, idealny na gorszy humor.

Ocena: 85/100

Redaktor

Interesuję się literaturą i filmem. Sięgam po różnorodne gatunki, najczęściej po skandynawskie kryminały (Kurt Wallander, Harry Hole). Fanka Harry'ego Pottera i Sherlocka Holmesa.

Więcej informacji o

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?