• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Oglądając pierwsze zwiastuny Zaginionego Miasta Z, czułem się trochę tak, jakby zapowiedziano nowe przygody Indiany Jonesa. Klimat awanturniczej przygody, jednej z takich, w których powodzenie nikt nie wierzy, krnąbrny bohater, dzikie plemiona oraz wspaniałe widoki amazońskiej puszczy... to wszystko wywołało we mnie bardzo ciepłe uczucia i miałem ogromną nadzieję, że najnowsza produkcja Jamesa Graya okaże się tak dobra, jak jej zapowiedzi. I wiecie co? Moje oczekiwania okazały się nieco zbyt wygórowane... ale i tak jest dobrze. Bardzo dobrze, rzekłbym!

lostcity2Fot. Materiały prasowe

Historia, którą przedstawia nam omawiana produkcja, jest oparta na faktach. Opowiada o postaci podróżnika - Percy'ego Fawcetta, który podczas jednej z wypraw napotyka ślady pewnej starożytnej cywilizacji. Utwierdza się przez to w przekonaniu, że gdzieś tam, w amazońskiej dżungli, znajduje się miasto, które roboczo nazwał Z; miejsce będące dowodem na to, że europejczycy żyjący w tamtych czasach (akcja filmu dzieje się pomiędzy 1905 a 1925 rokiem) kompletnie nie doceniali osiągnięć ludów żyjących w południowoamerykańskiej puszczy, które żyły na długo przed tymi na Starym Kontynencie. Już od pierwszych zapowiedzi wyprawy mającej na celu znalezienie owego miasta najbardziej cenieni uczeni byli, delikatnie mówiąc, bardzo zdystansowani do pierwszych odkryć Fawcetta, sugerując, że ten doznał majaków związanych z tak niebezpieczną podróżą. Znalazł on jednak kilku ochotników, którzy wybrali się z nim ponownie do Amazonii, by dowieść istnienia Z. Odbył w ten sposób kilka wypraw - każda z nich była bardzo niebezpieczna, członkowie ekipy cierpieli z powodu głodu i chorób, a na domiar złego, puszcza była zamieszkana przez początkowo wrogo nastawionych Indian.

Produkcja Graya porusza również wątek życia rodzinnego podróżnika. Opowiada o relacji z żoną, a także narodzinach kolejnych dzieci i ich stosunkach z ojcem. Jak można się domyślić, rodzina Fawcetta nie miała z nim łatwo, bo znacznie dłużej nie było go w domu, niż był. Dobrze przedstawiona została postać jego żony, która okazała się być zaskakująco silną i nigdy nie tracącą nadziei kobietą. Jeśli już o bohaterach mowa - tutaj twórcom filmu należą się ukłony do samej ziemi. Role zostały przydzielone wręcz idealnie, a większość postaci jest postaciami z krwi i kości. Na uwagę zasługuje przede wszystkim genialna kreacja głównego bohatera, ale również granego przez Toma Hollanda jego syna czy członków ekspedycji.

lostcity3Fot. Materiały prasowe

Nie jest jednak tak kolorowo, jak mogłoby być. Produkcja pełna jest nudnych kliszy i schematów, które przestały być ciekawe jakieś trzydzieści lat temu. Na każdym kroku odnosiłem wrażenie, że gdzieś już ten dialog słyszałem albo że gdzieś już widziałem tę scenę. Wiele wydarzeń zostało kompletnie przerysowanych z klasyków przygodowego kina. Ale, co ciekawe, nie przeszkadza to w odbiorze tak, jak możnaby się spodziewać. Film ogląda się bowiem bez większych zgrzytów - produkcja niezaprzeczalnie ma swój urok. Całości dopełniają wspaniałe widoki amazońskiej dżungli oraz przywoita ścieżka dźwiękowa. 

Ilustracja wprowadzenia i pełnego tekstu: Materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Kuba Łaszkiewicz

Kuba Łaszkiewicz

Stały współpracownik

O mnie:

Fan Tarantino, Kubricka i Kazika. Autor "Kalesonów Sokratesa". Jedyny członek redakcji urodzony w XXI wieku.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.
  • Ten komentarz jest nie opublikowany
    ye · 29 dni temu
    Nieporozumienie. Ten film z założenia, nie ma nic wspólnego z efektownym, ale przecież naiwnym Indianą Jonesem. Film opowiada prawdziwą historię, bez efekciarstwa i przesytu wydumanymi przygodami. To niezły film, chociaż nieporywający. Kino dla amatorów opowieści o ludziach prawdziwych i ich dramatycznych wyborach i przeżyciach, gdy wyprawy odkrywcze, trwały całymi latami. Filmowi istotnie brakuje jakiejś iskry, werwy. Jest jakby melancholijny, a historia opowiedziana jest z nadmiernym dystansem. Mimo to, główne postacie zarysowane są wyraziście i wiarygodnie.
    Główny bohater Percy Fawcett, to człowiek honorowy i wielkiej odwagi, zdolny do ponawiania ryzyka, by przeżyć wielką przygodę i poznać nieznane. Kiedyś byli tacy ludzie.
Ilość ocen w tym artykule to : 0
Typ w bazie danych :
Wartość odebrana :

OCENA RECENZENTA

80/100

  • Kreacje bohaterów
  • Krajobraz i klimat
  • Trzyma w napięciu
  • Klisze, klisze, klisze
  • Utarte schematy
  • Nudne momenty


PRODUKCJĘ POLECA:

100%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.