<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"  xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
    <channel>
        <atom:link href="https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title>Mooviesroom.pl Recenzje filmów</title>
        <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/feed</link>
                        <image>
                    <url>https://moviesroom.pl/storage/files/03c47504ecfbb3be6b9c730a193bb7df2a23c76a.png</url>
                    <title>>Mooviesroom.pl Recenzje filmów</title>
                    <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/feed</link>
                </image>
                <description><![CDATA[Mooviesroom.pl Recenzje filmów]]></description>
        <language>pl-PL</language>

                    <item>
                <title>Super Mario Galaxy Film – recenzja filmu! Here we go again</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-galaxy-film-recenzja-filmu-here-we-go-again-2901</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-galaxy-film-recenzja-filmu-here-we-go-again-2901</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Jak byłam mała, grałam na komputerze w bardzo starą i bardzo pikselową demo wersję </strong><i><strong>Super Mario</strong></i><strong>. Fabuła nie miała dla mnie większego znaczenia – skakałam do zielonych rur, uciekałam przed złymi grzybami i przechodziłam z poziomu na poziom. Ale czy ktoś naprawdę grał w </strong><i><strong>Mario</strong></i><strong> dla fabuły?&nbsp;</strong></p><p>Dziś gry video pod względem fabularnym i realistycznym wyglądem zaczynają konkurować z filmami, a uniwersum <i><strong>Super Mario</strong></i> cały czas żyje i ma się dobrze. Mimo że warstwa wizualna znacznie się rozwinęła, wciąż jest to po prostu kolorowa gierka, w której bardziej liczy się zadanie tu i teraz niż spójna opowieść. Nie powinno więc dziwić, że z filmem <i><strong>Super Mario Galaxy Film</strong></i> jest podobnie jak z jego pierwowzorem.</p><p>Pierwsza część ekranizacji okazała się sukcesem kasowym – zarobiła na świecie ponad miliard dolarów. Czy była dobrym filmem? Na pewno by]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 10 Apr 2026 00:19:23 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37912/super-mario-galaxy-film-recenzja-mario.jpg?v=1775861252" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Drama - recenzja filmu! Nauki przedmałżeńskie</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/drama-recenzja-filmu-nauki-przedmalzenskie-2889</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/drama-recenzja-filmu-nauki-przedmalzenskie-2889</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Nie bez przyczyny promocja ukrywa najważniejszy pomysł, jaki ma na ten film. Jeszcze w </strong><i><strong>Dream Scenario&nbsp;</strong></i><strong>wiedzieliśmy, że z jakiegoś powodu różnym ludziom w randomowych momentach zacznie się śnić Nicholas Cage. </strong><i><strong>Drama&nbsp;</strong></i><strong>natomiast będzie, bo Zendaya wypali do Pattinsona przed ślubem coś, co każe przewartościować relację Co to będzie? Jeśli chcecie ten film oglądać, powinniście zrobić wszystko, aby pozostało to przed wami w tajemnicy.&nbsp;</strong></p><p>Przed <i><strong>Dramą</strong></i> paradoksalnie zaszaleć marketingowo można i mniej i bardziej. Spoilerowo zalecałbym milczenie, jednak pomysł jakoś można teasować a niezaznajomionym z filmografią reżysera wmawiać, żeby biorąc pod uwagę jego poprzednie dokonania, liczyć na coś naprawdę szalonego. Treściową oszczędność wynagradza jednak fakt, że łatwiej sprzedać film z Zendayą i Pattinsonem, niż bez nich. Ważne, żeby tylko nie przebrnąć prz]]></description>
                
                <author><![CDATA[Łukasz Kołakowski <l.kolakowski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 06 Apr 2026 17:52:59 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37790/drama.jpg?v=1775498569" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Hannah Montana: 20 lat później - recenzja odcinka specjalnego! Miley Show</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hannah-montana-20-lat-pozniej-recenzja-odcinka-specjalnego-miley-show-2877</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hannah-montana-20-lat-pozniej-recenzja-odcinka-specjalnego-miley-show-2877</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>O tym, jak przemożny wpływ na całe pokolenie widzów wywarła Hannah Montana, można by bez przesady napisać opasły tom. Fenomen ten nie ograniczał się tylko do telewizyjnej rozrywki - był to swoisty znak czasu, element dorastania, a dla wielu także emocjonalna przystań w chwilach niepewności. Sam swego czasu dawałem temu wyraz na</strong><a href="https://moviesroom.pl/publicystyka/artykuly/hannah-montana-to-serial-ponadczasowy-i-bije-na-glowe-young-adult-od-netflixa"><strong> łamach wcześniejszych tekstów</strong></a><strong>. Nic zatem dziwnego, iż wieść o powstaniu odcinka specjalnego obudziła we mnie nutę nostalgii - cichą, lecz wyraźnie słyszalną. Powrót ten jawił się niczym ostatni akord wielkiej kariery, przywodząc na myśl pożegnalne występy Black Sabbath - wydarzenia doniosłe, lecz podszyte pytaniem: czy rzeczywiście potrzebne?</strong></p><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=QBjEeCFdc2o"></oembed></figure><p><i><strong>Hannah Montana: 20 l]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 24 Mar 2026 23:23:16 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37609/obraz_2026-03-25_094602243.png?v=1774428471" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Chłopaki z baraków przedstawiają: Stojąc na ramionach kociaków - recenzja filmu! Gapisz mi się na zespół?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/chlopaki-z-barakow-przedstawiaja-stojac-na-ramionach-kociakow-recenzja-filmu-gapisz-mi-sie-na-zespol-2872</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/chlopaki-z-barakow-przedstawiaja-stojac-na-ramionach-kociakow-recenzja-filmu-gapisz-mi-sie-na-zespol-2872</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Chłopaki z baraków od lat zajmują poczesne miejsce wśród najchętniej oglądanych seriali komediowych nad Wisłą — osobliwa to mieszanka stylu mockumentary, gdzie konwencja dokumentu splata się z rubasznym, nierzadko absurdalnym humorem. Niemała w tym zasługa Rafała Walentowicza, którego charakterystyczna narracja obdarzyła produkcję szeregiem fraz, co rychło przeniknęły do języka potocznego, zwłaszcza wśród młodszej widowni. Tym większe poruszenie wzbudził powrót tej marki - tym razem w formacie pełnometrażowym. Jak jednak uczy doświadczenie, powroty miewają smak gorzki.</strong></p><p><i><strong>Chłopaki z baraków przedstawiają: Stojąc na ramionach kociaków</strong></i> okazuje się przedsięwzięciem osobliwym, by nie rzec - ryzykownym. Twórcy postanowili bowiem odejść od sprawdzonej konwencji komediowej i skierować się ku musicalowi, co samo w sobie nie musi być posunięciem chybionym, lecz wymaga wyczucia i konsekwencji. Tymczasem w omawianym przypadku decyzja ta zdaje się roz]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 23 Mar 2026 00:07:52 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37558/obraz_2026-03-23_000500467.png?v=1774220872" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Peaky Blinders: Nieśmiertelny - recenzja filmu. Tommy vs. faszyści. Brakowało jeszcze tylko Kapitana Ameryki i Dominica Toretto</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/peaky-blinders-niesmiertelny-recenzja-filmu-tommy-vs-faszysci-brakowalo-jeszcze-tylko-kapitana-ameryki-i-dominica-toretto-2871</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/peaky-blinders-niesmiertelny-recenzja-filmu-tommy-vs-faszysci-brakowalo-jeszcze-tylko-kapitana-ameryki-i-dominica-toretto-2871</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Był czas, kiedy ubóstwiałem serial. Niesamowity klimat międzywojennego okresu, świetnie zarysowane postacie - nie tylko główna, ale i niemal każda inna - muzyka fenomenalnie wpleciona w całą narrację, co do dziś stanowi jeden ze wzorów na to, jak to trzeba robić. Ale kolejne sezony, nie licząc chlubnych wyjątków, wyraźnie napędzane były już bardziej przez popularność niż jakąś faktyczną potrzebę. Miałem więc mieszane uczucia co do Peaky Blinders: Nieśmiertelny, szumnie zapowiadanej filmowej klamry. Jak się okazało - nie bez przyczyny.</strong></p><p>Mija jakiś czas, odkąd Thomas Shelby odjechał w nieznanym kierunku w finale 6. sezonu <i><strong>Peaky Blinders</strong></i>. Na Wyspach Brytyjskich coraz mocniej czuć zapach wojny, chaos się pogłębia, ulice spływają krwią. Korzysta na tym Duke, nieślubny syn Tommy'ego, który pod jego nieobecność przejął kontrolę nad tytułowym gangiem, siłą rzeczy mieszając się z faszystowskimi kręgami. Weterani serii (wraz z nowymi twarzami) pil]]></description>
                
                <author><![CDATA[Szymon Góraj <sz.goraj@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 22 Mar 2026 14:43:11 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37551/blinders.jpg?v=1774193022" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Maszyna do zabijania - recenzja filmu. Netflix chciał mieć Predatora w domu</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/maszyna-do-zabijania-recenzja-filmu-netflix-chcial-miec-predatora-w-domu-2852</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/maszyna-do-zabijania-recenzja-filmu-netflix-chcial-miec-predatora-w-domu-2852</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Kontakt z obcą cywilizacją to temat do cna przegadany, niemniej różni twórcy na przestrzeni dekad pokazali, że da się z tego zrobić coś specjalnego. Przykładowo, w 1987 roku John McTiernan stworzył &nbsp;Predatora, produkcję SF, która po dziś dzień stanowi wzór dla kolejnych filmowców jak budować napięcie - i w ogóle skonstruować ciekawą intrygę na bazie motywu walki z nieznanym, nieporównywalnie lepiej wyekwipowanym wrogiem. Problematyka rozpoczęta pod sam koniec XIX wieku przez Wojnę światów H.G. Wellsa wraca jak bumerang. Inna sprawa, że Maszyna do zabijania wprowadza u mnie wątpliwości, czy czasem nie lepiej dać sobie spokój.</strong></p><p>Na początku mamy sobie dwóch braci (Alan Ritchson i Jai Courtney), którzy spotykają się na misji. Po krótkiej wymianie zdań jeden przekonuje drugiego, by podążać za młodzieńczym marzeniem i wstąpić w szeregi elitarnych Rangerów. Nim zdążą się nacieszyć atmosferą, nadziewają się na kontrofensywę wroga, wskutek czego praktycznie cała je]]></description>
                
                <author><![CDATA[Szymon Góraj <sz.goraj@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 06:28:26 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37364/war.jpg?v=1773007232" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Projekt Hail Mary - recenzja filmu! Uwaga, naukowy bełkot</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/projekt-hail-mary-recenzja-filmu-uwaga-naukowy-belkot-2851</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/projekt-hail-mary-recenzja-filmu-uwaga-naukowy-belkot-2851</guid>

                <description><![CDATA[<h4><strong>Na początek mała adnotacja, którą chciałbym zacząć ten tekst. Już w pierwszym zdaniu pojawiają się informacje, które ta część z was, która unika jak ognia wszelkich doniesień o filmie, może uznać za spoiler. Nie chce tutaj rozpoczynać batalii o definicje spoilera, dlatego informuję od razu. To co napisze, jest w trailerze i każdym innym materiale promocyjnym, a także czerpie z popularnego utworu literackiego, więc nie jest dla mnie żadnym specjalnym odkrywaniem kart. Rozumiem jednak, że są ludzie, którzy przed seansem unikają jakichkolwiek informacji i chcą odkrywać na ekranie absolutnie wszystko. Prawdopodobnie i tak tego tekstu nie przeczytają, miejcie jednak ostrzeżenie&nbsp;😊</strong></h4><p>Jednym z moich ulubionych momentów książki Andy’ego Weira jest sytuacja, w której doktor Ryland Grace wyjaśnia ze swoim nowo poznanym przyjacielem rozjazd czasowy, jaki sprawił, że się spotkali. Sympatyczny przybysz wyliczył sobie odpowiednio czas dotarcia w interesujące go zakamark]]></description>
                
                <author><![CDATA[Łukasz Kołakowski <l.kolakowski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 06 Mar 2026 22:58:35 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37398/81596_1.13.jpg?v=1773125198" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Panna Młoda! – recenzja filmu! Bonnie i Clyde czy Franki i Bride?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/panna-mloda-recenzja-filmu-bonnie-i-clyde-czy-franki-i-bride-2849</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/panna-mloda-recenzja-filmu-bonnie-i-clyde-czy-franki-i-bride-2849</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Są takie filmy, które niby od razu mi się podobają, ale z pełną opinią muszę się jeszcze przespać. Potem ciągle o nich myślę. Im więcej mija czasu i im więcej o nich myślę, tym dany tytuł podoba mi się coraz bardziej. I tak właśnie mam z </strong><i><strong>Panną Młodą!</strong></i><strong>.</strong></p><p>Uwielbiam kino potworów oraz kino wywodzące się z gotyckich powieści – piękne zamki, mroczny klimat i ciemne kolory. Dość oczywiste jest to, że mogłabym obejrzeć całą bibliotekę wersji <i><strong>Draculi</strong></i> i <i><strong>Frankensteina</strong></i>, a i tak byłoby mi mało. Niestety nie wszystkie są udane – niektórym brakuje nastroju, który w takich produkcjach jest niemal najważniejszy. Zawsze wyczekuję kolejnych premier i (niestety) im bardziej na nie czekam, tym moje oczekiwania rosną. Tak też było z filmem <i><strong>Panna Młoda!</strong></i>. I tutaj klimat w pełni spełnił moje oczekiwania – trafił prosto w moje czarne serce. Choć nie było gotyckiego zamku i po]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 06 Mar 2026 01:06:50 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37327/panna-mloda-2026-recenzja-jessie-buckley-the-bride.png?v=1772755612" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Krzyk 7 – recenzja filmu. Zachowajmy wszyscy spokój</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/krzyk-7-recenzja-filmu-zachowajmy-wszyscy-spokoj-2847</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/krzyk-7-recenzja-filmu-zachowajmy-wszyscy-spokoj-2847</guid>

                <description><![CDATA[<p><span style="font-size:12.0pt;"><strong>Od pierwszych pokazów </strong><i><strong>Krzyku 7</strong></i><strong> wszędzie pojawiają się chwytliwe frazesy: „najgorsza część”, „najgorszy wynik w historii serii” czy „krytycy nie zostawiają suchej nitki”. Faktycznie brzmi to bardzo źle. Ale czy naprawdę tak jest?</strong></span></p><p><span style="font-size:12.0pt;">Siódma odsłona serii była przez wielu skreślona już na etapie realizacji filmu. Było to spowodowane zwolnieniem przez studio Spyglass jednej z kluczowych aktorek najnowszych części – Melissy Barrery. Przyczyną tego ruchu były propalestyńskie wpisy Barrery, które studio odebrało jako „antysemickie”. Skutkiem usunięcia aktorki z projektu był bojkot produkcji zarówno przez część twórców, obsady, jak i wielu fanów.&nbsp;</span></p><p><span style="font-size:12.0pt;">Czy w perspektywie tak dużych kontrowersji można ufać tym wszystkim niskim ocenom? Sama uważam, że w dużej mierze jest to pokłosie cenzury narzuconej przez Spyglass. B]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 01 Mar 2026 00:44:27 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37261/krzyk-7-recenzja-neve-campbell.png?v=1772322269" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>76. Berlinale: The Testament of Ann Lee – recenzja filmu. Feed me, I&#039;m hungry. Enrich me, I&#039;m poor</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-the-testament-of-ann-lee-recenzja-filmu-feed-me-im-hungry-enrich-me-im-poor-2845</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-the-testament-of-ann-lee-recenzja-filmu-feed-me-im-hungry-enrich-me-im-poor-2845</guid>

                <description><![CDATA[<p>Amanda Seyfried to jedna z tych aktorek, które wielu widzom na zawsze będą kojarzyć się z jedną rolą. Anielska twarz, łagodny głos i rozbrajający uśmiech stworzyły idealną Sophie z musicalowego hitu Mamma Mia!. Można powiedzieć, że gdy twoją mamę gra Meryl Streep, trudno o porażkę. Ja wolę wierzyć, że Seyfried po prostu urodziła się do musicali.
</p><p>Po światowym sukcesie przyszli <i>Les Misérables</i> i delikatna Cosette. Było też podejście do roli Glindy w filmowym <i>Wicked</i> (ostatecznie zagrała ją Ariana Grande). Niezależnie od repertuaru jedno pozostaje niezmienne — Seyfried najpełniej wybrzmiewa wtedy, gdy emocje przechodzą w śpiew.
</p><p><i>Testament Ann Lee</i> w reżyserii Mona Fastvold wykorzystuje ten atut w pełni. Osadzony w realiach wspólnoty Szejkersów film opowiada o wierze przeżywanej ruchem i dźwiękiem. W dusznych pomieszczeniach wyznaje się grzechy, by chwilę później wpaść w trans. Tupanie, klaskanie, wirujące sylwetki, głosy łączące się w jeden rytm. To duc]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 26 Feb 2026 21:24:26 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37245/1000001182.jpg?v=1772137467" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>76. Berlinale: Everybody digs Bill Evans – recenzja filmu. Ciężkie brzmienia melancholijnego jazzu</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-everybody-digs-bill-evans-recenzja-filmu-ciezkie-brzmienia-melancholijnego-jazzu-2844</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-everybody-digs-bill-evans-recenzja-filmu-ciezkie-brzmienia-melancholijnego-jazzu-2844</guid>

                <description><![CDATA[<p>Półmrok. Światło zatrzymuje się na krawędzi fortepianu. Odbija w lakierowanych klawiszach, rozlewa po twarzy jazzowego muzyka. W powietrzu wisi dym papierosowy, ciężki i lepki. Publiczność siedzi blisko. Każdy ruch palców jest widoczny. Każdy błąd byłby słyszalny.</p><p>Jazz w <i>Everybody Digs Bill Evans </i>nie przynosi ukojenia. On napina nerwy.</p><p>Grant Gee w swoim fabularnym debiucie nie opowiada historii o spełnionym marzeniu. To film o ciężarze sławy, o presji, która z każdym kolejnym sukcesem zaciska się mocniej. Geniusz nie jest tu darem a obowiązkiem. Ciągłym potwierdzaniem własnej wartości przed światem, który nigdy nie ma dość.</p><p>Narracja przeskakuje między latami 60. i 70., a czas nie układa się w prostą linię. Wcześniejsze fragmenty toną w czerni i bieli — surowe, klaustrofobiczne, pełne napięcia. Późniejsze wypełniają się ciepłymi barwami: pomarańczami, brązami, przygaszonym żółtym światłem lamp. Kolor nie oznacza ulgi. Raczej zmęczenie. Ciało, które zaczyna zd]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 25 Feb 2026 20:35:15 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37227/1000001129.jpg?v=1772048117" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>76. Berlinale: Josephine – recenzja filmu. Dziecięca ciekawość pierwszym stopniem do piekła</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-josephine-recenzja-filmu-dziecieca-ciekawosc-pierwszym-stopniem-do-piekla-2842</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/76-berlinale-josephine-recenzja-filmu-dziecieca-ciekawosc-pierwszym-stopniem-do-piekla-2842</guid>

                <description><![CDATA[<p><span style="background-color:transparent;color:#000000;font-size:12pt;"><strong>Kiedy codzienna sytuacja przybiera zupełnie inny kształt, gdy zabawa zamienia się w paraliżujący lęk, a świat dorosłych nagle spada na dziecko i zmusza je do konfrontacji z tym, co niezrozumiałe — w ten sposób rysuje się obraz złożonej, intymnej opowieści w&nbsp;</strong><i><strong>Josephine</strong></i><strong>.</strong></span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;font-size:12pt;">Główną siłą napędową filmu pozostaje tytułowa bohaterka. Grana przez debiutującą aktorkę, przypadkowo odkrytą przez reżyserkę na bazarku w San Francisco, dźwiga na swoich barkach cały ciężar narracji. Podążając za jej każdym krokiem, słuchając rozmów i obserwując relacje z innymi, zanurzamy się w świat problemów, z którymi trudno poradzić sobie nawet dojrzałym emocjonalnie dorosłym — a co dopiero kilkulatce.</span></p><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;font-size:12pt;">Dziewczy]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 23 Feb 2026 16:07:18 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37193/obraz_2026-02-23_160247767.png?v=1771859241" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Pillion – recenzja filmu. Klasyczna historia w odważnym wydaniu</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pillion-recenzja-filmu-2841</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pillion-recenzja-filmu-2841</guid>

                <description><![CDATA[<h2><i>Pillion</i> to pełnometrażowy debiut Harrego Lightona. Trzeba przyznać, że zaledwie 33-letni reżyser wchodzi do branży z imponującą pewnością siebie. Erotyczny komediodramat na podstawie powieści <i>Box Hill </i>przyciąga nie tylko odważnym tematem i znakomitą obsadą. Przede wszystkim magnetyzuje świetnie poprowadzoną, konsekwentnie wyegzekwowaną opowieścią o odkrywaniu własnych potrzeb i pułapkach pierwszych relacji.</h2><p>Fabuła koncentruje się na Colinie (Harry Melling) – wycofanym parkingowym zmagającym się z lękami społecznymi i trudną sytuacją rodzinną. Mieszka z nadopiekuńczą matką chorą na nowotwór, która za wszelką cenę chce doczekać chwili, gdy syn „ułoży sobie życie”. Z jednej strony próbuje uszczęśliwiać go na siłę – aranżuje randki, motywuje do wyjścia z pokoju. Z drugiej – szczerze jej na nim zależy. Ważną postacią jest także ojciec: bezgranicznie oddany żonie, wspierający wobec rodziny, lecz wyraźnie przerażony perspektywą samotności.</p><p>Podczas jednej z zaara]]></description>
                
                <author><![CDATA[Bianka Turzyńska <turzynskabianka@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 23 Feb 2026 15:31:58 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37210/pillion-colin-ray.webp?v=1771958519" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Glorious Summer - recenzja filmu! Pocztówka z więzienia, lato 2k26</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/glorious-summer-recenzja-filmu-pocztowka-z-wiezienia-lato-2k26-2829</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/glorious-summer-recenzja-filmu-pocztowka-z-wiezienia-lato-2k26-2829</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Polskie kino w wielu przypadkach od lat balansuje między dwoma biegunami: z jednej strony toporne produkcje pozbawione wyrazu, z drugiej - dzieła przesadnie artystyczne, które zamiast opowiadać historię, celebrują własną formę. Są oczywiście filmy wybitne z naszej kinematografii, ale dziś nie o tym. </strong><i><strong>Glorious Summer</strong></i><strong> bez wątpienia lokuje się bliżej tej drugiej kategorii. I choć zwykle mam z podobnymi projektami kłopot, tym razem nie jest to doświadczenie jednoznacznie rozczarowujące. Wręcz przeciwnie – bywa intrygujące. Problem w tym, że równie często bywa męczące.</strong></p><p>Historia trzech kobiet uwięzionych w zabytkowej, odciętej od świata przestrzeni brzmi jak metafora podszyta egzystencjalnym niepokojem. Bohaterkom niczego materialnego nie brakuje - jedzenie, napoje, podstawowe potrzeby są zaspokajane na bieżąco. To świat pozbawiony głodu, brudu i niedostatku. A jednak coś zgrzyta. Z czasem okazuje się, że największym deficytem]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 17 Feb 2026 16:08:17 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37065/GLORIOUS-SUMMER.jpg?v=1771340902" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Wichrowe wzgórza - recenzja filmu! Po co książki, kiedy ja umieram?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wichrowe-wzgorza-recenzja-filmu-po-co-ksiazki-kiedy-ja-umieram-2822</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wichrowe-wzgorza-recenzja-filmu-po-co-ksiazki-kiedy-ja-umieram-2822</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>W scenie, w której Cathy, wybranka serca Heathcliffa i piękniejsza połowa ekranowej pary zażyła już trochę luksusu u swoich nowych sąsiadów, spotykając swojego kochanka w nowym, wystawnym stroju mówi, że teraz pachnie </strong><i><strong>lily of the valley.&nbsp;</strong></i><strong>Zaświszczał mi w głowie wtedy nie zapach, a nazwa, jakbym ją już wcześniej w kontekście filmowym słyszał. Po kilku minutach przyszło oświecenie. Tak – to </strong><i><strong>Breaking bad</strong></i><strong>, bo właśnie ta niepozorna roślinka była jednym z wielu narzędzi, które zadawało śmierć w rękach Waltera Heisenberga White’a. Nie wiem, czy jest to jakieś nawiązanie, nie spodziewam się, ale na pewno pada w ważnym dla fabuły filmowych </strong><i><strong>Wichrowych wzgórz</strong></i><strong> momencie. Wtedy to bowiem uczucie, które łączy bohaterów, również zaczyna być śmiercionośne.&nbsp;</strong></p><p>Choć to uczucie jest w powieści najważniejsze, nabiera na znaczeniu głównie przez bogactwo]]></description>
                
                <author><![CDATA[Łukasz Kołakowski <l.kolakowski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 12 Feb 2026 21:26:13 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36995/wichrowe.png?v=1770934003" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Lesbijska księżniczka z kosmosu – recenzja filmu! Kosmiczna dawka miłości</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/lesbijska-ksiezniczka-z-kosmosu-recenzja-filmu-kosmiczna-dawka-milosci-2815</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/lesbijska-ksiezniczka-z-kosmosu-recenzja-filmu-kosmiczna-dawka-milosci-2815</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Animacje są tylko dla dzieci, a filmy LGBT to zawsze melodramaty? Już wcześniej seriale takie jak </strong><i><strong>Q-Force</strong></i><strong> czy </strong><i><strong>Harley Quinn</strong></i><strong> udowadniały, że wcale tak nie musi być. Ba! Pokazały nawet, że da się zrobić dobrą i śmieszną animację o queerowej tematyce, która zdecydowanie nie jest dla dzieci. </strong><i><strong>Lesbijska księżniczka z kosmosu&nbsp;</strong></i><strong>łączy to wszystko jeszcze bardziej i mocniej, więc teraz nikt już nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Tak się naprawdę da!</strong></p><p>Przez długi czas queerowe postacie w komediach (o ile w ogóle się pojawiały) przedstawiane były w najbardziej możliwie stereotypowy sposób. Geje ubrani cali na różowo, z wysokim głosem i zmanierowanym sposobem mówienia. Lesbijki śmieszne, bo „takie męskie”. No szczyt komizmu. Choć tochę nie ma się co dziwić, skoro dla tego samego społeczeństwa topowym kawałem był facet w peruce i spódnicy. Chłop z]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 11 Feb 2026 01:19:54 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36946/lesbijska-ksiezniczka-z-kosmosu.png?v=1770769196" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Pomocy - recenzja filmu! Nic dobrego Was na tej wyspie nie czeka</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pomocy-recenzja-filmu-nic-dobrego-was-na-tej-wyspie-nie-czeka-2809</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pomocy-recenzja-filmu-nic-dobrego-was-na-tej-wyspie-nie-czeka-2809</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>W przypadku kilku twórców na przestrzeni ostatnich miesięcy i premier ich nowych dzieł można było dostrzec zjawisko, które roboczo nazwałem sobie postmarvelem. Wrzucam pod ten termin filmy, których reżyserzy i reżyserki po rozstaniu z Kevinem Feige wyraźnie odżyli. Ryan Coogler liczy rekord nominacji oscarowych, Chloe Zhao nakręciła w miarę powszechnie hołubionego </strong><i><strong>Hamneta, </strong></i><strong>a i Nia DaCosta ma w kinach kolejną część </strong><i><strong>28 lat później</strong></i><strong>, na pewno odbieraną trochę lepiej niż </strong><i><strong>Marvels.&nbsp;</strong></i><strong>Sam Raimi to trochę inny przypadek. Wspomniana trójka, choć na pewno nie są anonimowymi nazwiskami, to jednak wciąż twórcy na dorobku. On natomiast nic, ani w kinie superbohaterskim, ani w żadnym innym nie musi udowadniać. Do </strong><i><strong>Multiwersum obłędu&nbsp;</strong></i><strong>też trafił trochę inaczej, jako strażak po porzuceniu projektu przez kogoś innego. Poza fa]]></description>
                
                <author><![CDATA[Łukasz Kołakowski <l.kolakowski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 01 Feb 2026 18:37:22 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36799/6cb599d70f836ed5915d8a1d6af9c0d3_1280x720.webp?v=1769978345" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>28 lat później - Część 2: Świątynia kości – recenzja filmu. Czy mogło być lepiej?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/28-lat-pozniej-czesc-2-swiatynia-kosci-recenzja-filmu-czy-moglo-byc-lepiej-2807</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/28-lat-pozniej-czesc-2-swiatynia-kosci-recenzja-filmu-czy-moglo-byc-lepiej-2807</guid>

                <description><![CDATA[<p><span style="font-size:12.0pt;"><strong>Nie będę ukrywać – bałam się tego seansu i to nie ze względu na obecność zombie. Bałam się tego, że Danny Boyle oddał swoje reżyserskie „cięcie”, a w dodatku – otrzymała je Nia DaCosta. Jak się okazało – strach był niepotrzebny.</strong></span><br><span style="font-size:12.0pt;"><strong>A może właśnie się przydał, żeby móc przeżyć prawdziwie pozytywne zaskoczenie?</strong></span></p><p><span style="font-size:12.0pt;">Do obejrzenia poprzedniej części <i><strong>28 lat później</strong></i> (a jednocześnie mojego pierwszego spotkania z serią) przekonały mnie 3 słowa „scenariusz Alexa Garlanda”. Jego nazwisko jest dla mnie zielonym światłem dla filmów. Jednak pomimo tego oraz przyzwoitej wcześniejszej części, <i><strong>28 lat później - Część 2: Świątynia kości&nbsp;</strong></i>był pierwszym filmem związanym z Garlandem, którego się obawiałam. Niestety – absolutnie fatalne <i><strong>Marvels</strong></i> i dość średni <i><strong>Candyman&nbsp;</s]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 30 Jan 2026 18:42:53 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36785/recenzja-28-lat-pozniej-czesc-2-swiatynia-kosci.png?v=1769794975" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Zapiski śmiertelnika - recenzja filmu! Też kiedyś chciałem zniknąć</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/zapiski-smiertelnika-recenzja-filmu-tez-kiedys-chcialem-zniknac-2803</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/zapiski-smiertelnika-recenzja-filmu-tez-kiedys-chcialem-zniknac-2803</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>W polskim kinie chyba jeszcze nigdy nie podjęto tematu samobójstwa w taki sposób, jak czyni to Maciej Żak w swoim najnowszym filmie Zapiski śmiertelnika. W naszym kraju - zarówno w sztuce, jak i w debacie publicznej - o depresji i myślach samobójczych mówi się zazwyczaj tonem ciężkim, niemal nabożnym. I bardzo dobrze, bo to choroba potworna, wyniszczająca, nieznosząca banałów ani łatwych recept. Cieszy również fakt, że coraz częściej mówi się o niej otwarcie, szuka pomocy, zamiast zbywać problem frazesami w rodzaju „idź pobiegaj” czy „inni mają gorzej”. A jednak - jako osoba, która sama zmaga się z tą chorobą - muszę przyznać jedno: ogromnie cieszy mnie to, że o tak dramatycznym zjawisku można mówić w sposób zabawny, inteligentny i przystępny, nie odbierając mu przy tym ciężaru.</strong></p><p>Żak zabiera widza w intymną, miejscami bolesną podróż do wnętrza człowieka, który znalazł się na granicy życia i śmierci. Główny bohater, pięćdziesięcioletni F.P., przyjeżdża do malown]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 27 Jan 2026 20:15:10 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36725/zapiski.jpg?v=1769541313" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Mała Amelia – recenzja filmu. Czekolada pokarmem bogów</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mala-amelia-recenzja-filmu-czekolada-pokarmem-bogow-2799</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mala-amelia-recenzja-filmu-czekolada-pokarmem-bogow-2799</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Dopiero co zakończył się 2025 rok. Jak można się było spodziewać, media społecznościowe zalała fala podsumowań, w tym tych filmowych. Tytułem, który przewijał się imponująco często, był </strong><i><strong>Flow</strong></i><strong> w reżyserii Gintsa Zilbalodisa. Miałam ogromną przyjemność porozmawiać z twórcą oraz zobaczyć ten film przedpremierowo na festiwalu Ale Kino!.</strong></p><p>Dlatego teraz poszłam w ciemno do kina, gdy tylko usłyszałam, że SoFilms wprowadza do Polski nową animację – <i>Małą Amelię</i>. Podobnie jak w przypadku <i>Flow</i>, zostajemy wciągnięci do intrygującego, onirycznego świata pełnego kolorów. Tym razem obserwujemy jednak ludzi, a w szczególności – tytułową bohaterkę, Amelię.</p><figure class="image"><img src="https://www.kinomuza.pl/content/uploads/2026/01/mala-amelia-2-1800x1013.jpg" alt="Mała Amelia | Dubbing PL - Kino Muza"></figure><p><span style="font-size:0.75rem;">fot. materiały prasowe</span></p><p>W opowieść wprowadza nas głos dziewcz]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 22 Jan 2026 12:46:22 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36639/obraz_2026-01-22_124354701.png?v=1769082386" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Wielki Marty – recenzja filmu! Taki mały może wielkim być</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wielki-marty-recenzja-filmu-taki-maly-moze-wielkim-byc-2795</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wielki-marty-recenzja-filmu-taki-maly-moze-wielkim-byc-2795</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Jaki pierwszy obejrzany film w kinie w nowym roku, taki i cały rok. Czy jakoś tak to było. W każdym razie jedno jest pewne – jeśli wszystkie produkcje, które wyjdą w 2026, będą na poziomie </strong><i><strong>Wielkiego Marty’ego</strong></i><strong>, zapowiada się dobry rok w świecie filmowym.&nbsp;</strong></p><p>Choć polska premiera filmu <i><strong>Wielki Marty</strong></i> jest dopiero w tym miesiącu, Amerykanie mogli oglądać go już pod koniec ubiegłego roku. Dzięki czemu śmiało można mówić, że rok 2025 zaowocował dwoma dobrymi filmami wyreżyserowanymi przez braci Safdie – tym razem działających oddzielnie. Jesienią w kinach mogliśmy oglądać <a href="https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/smashing-machine-recenzja-filmu-chlopaki-niech-wiedza-ze-wolno-im-czuc-2680"><i><strong>Smashing Machine</strong></i></a>, którego twórcą był młodszy z braci – Benny. Ten tytuł był dość nietypowym filmem sportowym, bo skupiał się bardziej na psychologii postaci Marka Kerra niż n]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 13 Jan 2026 00:26:38 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36490/wielki-marty-recenzja-timothee-chalamet-marty-supreme.png?v=1768260399" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Norymberga - recenzja filmu. Historia potworów nigdy nie powinna przysłonić pamięci o ofiarach</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/norymberga-recenzja-filmu-historia-potworow-nigdy-nie-powinna-przyslonic-pamieci-o-ofiarach-2780</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/norymberga-recenzja-filmu-historia-potworow-nigdy-nie-powinna-przyslonic-pamieci-o-ofiarach-2780</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Historia jest pełna ciekawych i ważnych wątków. Część z nich skupia się wokół ludzi dzielnych i prawych, inne opowiadają o zwyczajnym życiu w niezwykłych czasach, a z kolei jeszcze inne opisują tragiczne losy ludzi, których przysłania sława ich oprawców. Czy Norymberga jest jedną z tych popularnych ostatnimi czasy produkcji, które skupiają się na tworzeniu legendy potworów, zamiast na opowiadaniu historii ich ofiar? Czy może to film, który przedstawia upadek oprawców, przynosząc chociaż częściową historyczną sprawiedliwość skrzywdzonym? Sprawdźmy.</h3><hr><p><strong>O procesach w Norymberdze&nbsp;</strong></p><p>Film Jamesa Vanderbilta (scenarzysta filmów <i><strong>Zodiak</strong></i> i <i><strong>Sekcja 8.</strong></i>) opowiada o relacji dwóch mężczyzn reprezentujących zupełnie inne światy, psychiatry i żołnierza armii USA Douglasa Kelley’ego, a także drugiej najważniejszej po Hitlerze persony w III Rzeszy, Hermanna Göringa. Pierwszy dostaje zadanie przebadanie i przygotowanie d]]></description>
                
                <author><![CDATA[Tymoteusz Wójcik <hawkeye3033@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 22 Dec 2025 15:13:47 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36223/MR-Norymberga-2.jpg?v=1766413938" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Avatar: Ogień i popiół - recenzja filmu. Pandorę opanowała sequeloza</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/avatar-ogien-i-popiol-recenzja-filmu-pandore-opanowala-sequeloza-2776</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/avatar-ogien-i-popiol-recenzja-filmu-pandore-opanowala-sequeloza-2776</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Avatar: Ogień i popiół to film, do którego recenzenci mogą właściwie zrobić kopiuj-wklej swoich poprzednich opinii. Nowy Avatar ani nie przekona nieprzekonanych, ani nie rozczaruje wiernych fanów. Trzecia część to produkcja powielająca te same wady i zalety, co poprzednicy. Dla mnie jednak najgorsza, bo to pozbawiony oryginalności wkład w uniwersum, który tylko daje więcej, tego co już było.</strong></p><p>Tym razem obywa się bez sporego przeskoku w czasie. Akcja <strong>Avatar: Ogień i popiół </strong>startuje niedługo po wydarzeniach z <strong>Istoty wody</strong> i początkowo skupia się wokół tematu żałoby po śmierci Neteyama. Szybko okazuje się jednak, że w centrum historii “<i>trójki</i>” znajdzie się tym razem “Pająk”. Po dużej kłótni rodzina Sullych postanawia odesłać chłopaka “do swoich”, a nadziei na odzyskanie Milesa nie traci również rekombinant pułkownika Quaritcha. Nie trzeba również długo czekać, by sielankowa pożegnalna rodzinna wycieczka statkami handlowymi d]]></description>
                
                <author><![CDATA[Konrad Stawiński <k.stawinski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 16 Dec 2025 17:31:40 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36139/Avatar-Ogien-i-popiol-3---recenzja---opinie---film---2025.jpg?v=1765902702" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>16. American Film Festival: Kopnęłabym cię, gdybym mogła – recenzja filmu</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/16-american-film-festival-kopnelabym-cie-gdybym-mogla-recenzja-filmu-2768</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/16-american-film-festival-kopnelabym-cie-gdybym-mogla-recenzja-filmu-2768</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Najnowszy film Mary Bronstein był najbardziej oczekiwanym przeze mnie tytułem tegorocznego American Film Festival. Po licznych sukcesach na międzynarodowych konkursach wreszcie mogłam przekonać się na własne oczy, czy wszystkie towarzyszące mu zachwyty mają swoje przełożenie na rzeczywistość. I muszę przyznać – tak, mają.</strong></p><p>Ogromną zaletą tego filmu jest jego niejednoznaczność. Ile widzów, tyle sposobów odczytania tej historii. Oczywiście reżyserka miała swoją wizję, swój klucz do symboliki, którą ukazuje na ekranie. Lubię jednak postawę, w której odbiór dzieła staje się odbiciem emocji towarzyszących nam w momencie kontaktu z nim. To film, który nie narzuca interpretacji, lecz zaprasza do rozmowy.</p><figure class="image"><img src="https://media.newyorker.com/photos/68e68bdb53fb1699f7e0c612/master/w_2560%2Cc_limit/Chang_Bronstein_LEGS05_Photo%2520by%2520Logan%2520White.%2520Courtesy%2520of%2520A24.jpg" alt="The Virtuosic Maternal Freakout of “If I Had Legs I'd ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 11 Dec 2025 10:43:57 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36038/obraz_2025-12-11_104027495.png?v=1765446238" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Camper - recenzja filmu! Złamane serce jest OK</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/camper-recenzja-filmu-zlamane-serce-jest-ok-2767</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/camper-recenzja-filmu-zlamane-serce-jest-ok-2767</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Zawsze miałem słabość do polskich filmów - nie wszystkich, rzecz jasna, ale tych, które faktycznie mają coś do powiedzenia. A do Campera podszedłem z autentycznym entuzjazmem. Kameralna produkcja, nieduża obsada, film drogi, który z definicji wymaga od twórców odwagi i wyczucia. Spodziewałem się kina, które nie boi się tematu, tylko bierze go na klatę. I muszę przyznać: nie pomyliłem się ani o jotę. W polskim kinie dawno nie widziałem tak uczciwego spojrzenia na związek, na jego pęknięcia, zmęczenie i te wszystkie niewypowiedziane rzeczy, które zjadają ludzi od środka.</strong></p><p><i><strong>Camper </strong></i>opowiada historię Klaudii i Roberta - pary, która utknęła w miejscu, gdzie entuzjazm pierwszych lat zamienił się w ciężar codzienności. Ona pracuje za dwóch, żeby mogli jakoś funkcjonować. On grzęźnie w swoim start-upie, który zamiast rozwijać się, zaczyna coraz bardziej kuleć. W ich życiu nagle pojawiają się starzy znajomi - Filip i Wera - i proponują coś w rodzaj]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 10 Dec 2025 12:50:42 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36022/CAMPER-x.jpg?v=1765368133" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>British Film Festival: Hamnet – recenzja filmu. Pomiędzy szumiącymi drzewami</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/british-film-festival-hamnet-recenzja-filmu-pomiedzy-szumiacymi-drzewami-2763</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/british-film-festival-hamnet-recenzja-filmu-pomiedzy-szumiacymi-drzewami-2763</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>William Shakespeare to twórca bezprecedensowy.&nbsp;Żyjący na przełomie XVI i XVII wieku artysta zrewolucjonizował teatr, łamiąc żelazne zasady ustanowione jeszcze w starożytnej Grecji. Wprowadził na scenę liczniejszą obsadę, zrezygnował z zasady trzech jedności, decorum oraz katalistycznego pojmowania sztuki. Jego dramaty ociekały krwią, dzieliły się na akty i sceny, a ich bohaterowie zyskali wolność – fatum przestało decydować o ich losach. Ten „nowy teatr” zapisał się w historii złotymi zgłoskami i do dziś stanowi punkt odniesienia dla współczesnych twórców.</strong></p><p>Dziedzictwo Shakespeare’a wykracza jednak daleko poza teatr. Inspiracje jego dziełami odnajdujemy w literaturze, poezji, malarstwie, muzyce i filmie. Kinematografia również od lat sięga po motywy z jego twórczości. <i>Zakochana złośnica</i> (<i>Poskromienie złośnicy</i>), <i>Tron we krwi</i> (<i>Makbet</i>), <i>Ran</i> (<i>Król Lear</i>), <i>Król Lew</i> (<i>Hamlet</i>) – to tylko kilka z przykładów. Is]]></description>
                
                <author><![CDATA[Hanna Kroczek <test9@wp.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 07 Dec 2025 11:41:39 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35966/obraz_2025-12-07_113709891.png?v=1765104103" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Dobre dziecko – recenzja filmu. W końcu zostać zaakceptowanym | 19. AFF Pięć Smaków</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/dobre-dziecko-recenzja-filmu-w-koncu-zostac-zaakceptowanym-19-aff-piec-smakow-2749</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/dobre-dziecko-recenzja-filmu-w-koncu-zostac-zaakceptowanym-19-aff-piec-smakow-2749</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Kino azjatyckie od lat mistrzowsko operuje motywem rodziny – jako miejscem, gdzie rodzą się największe traumy, ale i gdzie szukamy zrozumienia i wybaczenia. O ile jednak w innych dramatach z Pięciu Smaków oglądaliśmy często surowe kino milczenia, tak singapurski film </strong><i><strong>Dobre dziecko</strong></i><strong> (A Good Child) bierze na warsztat obowiązek wynikający z opieki nad rodzicami i... ubiera go w cekiny, perukę i wysokie obcasy. Reżyser Ong Kuo Sin serwuje nam słodko-gorzki koktajl, który choć momentami niebezpiecznie balansuje na granicy melodramatu, ostatecznie skutecznie uderza w odpowiednie tony.</strong></p><p>Punkt wyjścia może wydawać się dość odrealniony, ale podszewka tej historii jest już mocno przytwierdzona do ziemi. Jia Hao (w tej roli fantastyczny Richie Koh) to drag queen, która po latach wraca do rodzinnego gniazda. Powód jest prozaiczny i bolesny: demencja matki (Hong Huifang). Kobieta, tracąca kontakt z rzeczywistością, nie rozpoznaje w do]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 25 Nov 2025 22:26:38 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35813/Dobre-dziecko-(A-Good-Child,-reż.-Ong-Kuo-Sin,-Singapur,-2025)-(4).jpg?v=1764106002" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Zwierzogród 2 - recenzja filmu! W moim bucie jest wąż</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/zwierzogrod-2-recenzja-filmu-w-moim-bucie-jest-waz-2748</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/zwierzogrod-2-recenzja-filmu-w-moim-bucie-jest-waz-2748</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Jest kilka aspektów, w których wydany już prawie 10 lat temu </strong><i><strong>Zwierzogród&nbsp;</strong></i><strong>pozostaje dla Disneya animacją symboliczną. Minęło tyle czasu, a w dalszym ciągu wśród miliardowych box-office’owych sukcesów zarówno tej, jak i każdej innej wytworni to właśnie przygody Judy Hops i Nicka Bajera są ostatnim filmem oryginalnym. Tak właśnie, zaraz minie dekada, w której nikt nie potrafił zarobić miliarda dolarów inaczej, niż sequelem, adaptacją, remakiem i wszystkim, co poziom oryginalności umniejszony ma już na starcie. Oczywiście, gdzieś w połowie drogi między pierwszą a drugą częścią opowieści ze zwierzęcego miasta przyszedł Covid, który diametralnie przemodelował wchłanianie popkultury. Kto wie, czy nie sprawił, że </strong><i><strong>Zootopię&nbsp;</strong></i><strong>będziemy wspominać dokładnie tak samo i za 5, i 10 i nawet 50 lat. Wspomniane trendy są bowiem nieubłagane i sprawiają, że na oryginalnych markach zarabiać jest coraz trudni]]></description>
                
                <author><![CDATA[Łukasz Kołakowski <l.kolakowski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 25 Nov 2025 15:38:56 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35809/Zwierzogrod-2-fot.1-scaled.jpg?v=1764101948" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Oskarżyciel - recenzja filmu. Donnie Yen niczym Daredevil z Hongkongu | 19. Festiwal Filmów Azjatyckich Pięć Smaków</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/oskarzyciel-recenzja-filmu-donnie-yen-niczym-daredevil-z-hongkongu-19-festiwal-filmow-azjatyckich-piec-smakow-2747</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/oskarzyciel-recenzja-filmu-donnie-yen-niczym-daredevil-z-hongkongu-19-festiwal-filmow-azjatyckich-piec-smakow-2747</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Oskarżyciel to kino, które warunkują prawo i pieści. Pełniący rolę reżysera i odtwórcy głównej roli Donnie Yen jest tu niczym hongkoński Daredevil w miksie idealistycznego, pełnego patosu dramatu sądowego z przegiętym kinem akcji. Raz się tu wymierza mocne riposty słowne na sali sądowej, a raz z półobrotu w miejskiej dżungli.&nbsp;</strong></p><p>Scenariusz <strong>Oskarżyciela</strong> luźno opiera na prawdziwej historii i sprawie procesu z 2016 roku, który dotyczył procederu przemytu narkotyków na tzw. “słupa”. To ją dostaje Fok, były policjant, który postanowił zmienić szyld i jechać dalej z przestępcami, ale już jako prokurator. Postać ta to właściwie czyste dobro, ostatni sprawiedliwy, święty świecki, który jak nie cichaczem podłoży staruszkowi ze slumsów plik gotówki, to rzuci się z wysokości, by zamortyzować upadek koleżanki z pracy, a innym razem przed sądem będzie absurdalnie sabotował swoje zwycięstwo, bo czuje, że zapadnie niesprawiedliwy wyrok. Do zostania person]]></description>
                
                <author><![CDATA[Konrad Stawiński <k.stawinski@moviesroom.pl>]]></author>
                
                <pubDate>Sat, 22 Nov 2025 18:00:40 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35779/oskarzyciel-the-prosecutor-donnie-yen-film-recenzja-moviesroom.jpg?v=1763830841" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Wicked: Na dobre – recenzja filmu! Let Wicked never die</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wicked-na-dobre-recenzja-filmu-let-wicked-never-die-2746</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wicked-na-dobre-recenzja-filmu-let-wicked-never-die-2746</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Jestem ogromną fanką musicali oraz całego uniwersum </strong><i><strong>Wicked</strong></i><strong>. Wydawać by się mogło, że ekranizacja broadwayowskiej produkcji to spełnienie moich marzeń. A jednak tak nie było, bo pierwsza część trochę mnie zawiodła. Nie zrozumcie mnie źle – to był dobry film, ale po takim pierwowzorze, budżecie i takiej obsadzie oczekiwałam znacznie więcej niż nieco przydługiej, ale przyjemnej dla oka ekspozycji. </strong><i><strong>Wicked: Na dobre&nbsp;</strong></i><strong>ma to, czego brakowało mi tam najbardziej – historię.</strong></p><p>Gdy rok temu wybrałam się do kina na <i><strong>Wicked</strong></i>, liczyłam na efekt „wow”, którego niestety nie doświadczyłam. Film był zwyczajnie poprawny, ale zdecydowanie zbyt rozciągnięty, przez co tracił głębię. Był dla mnie w pewnym sensie płaski – pod względem fabuły i emocjonalności postaci. Cały czas czegoś mi brakowało. W międzyczasie miałam okazję obejrzeć polską wersję sztuki teatralnej <i><strong>Wi]]></description>
                
                <author><![CDATA[Agata Magdalena Karasińska <agatamkar@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 20 Nov 2025 15:32:41 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35756/wicked-recenzja.png?v=1763649162" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
            </channel>
</rss>
