Death’s Gambit- recenzja gry. Śmierć, śmierć i śmierć… ale tym razem w 2D!

Czy w Dark Souls grałoby się w 2D równie dobrze jak w wersję normalną? Death’s Gambit pokazuje, że jak najbardziej, a dwuwymiarowy setting wręcz nadaje grze charakteru, a także nieraz podwyższa poziom trudności. Jest w tej produkcji coś co przyciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Ale czy wszystko jest aż tak dobre? Tego dowiecie się w dalszej części recenzji.

Zobacz również: Heavy Rain – recenzja długo oczekiwanej wersji na PC!

Co dość nieczęste w tego typu grach, Death’s Gambit cechuje się naprawdę przyzwoitą i wciągającą fabułą. Historia nie jest tylko pretekstem do przechodzenia coraz to nowych lokacji, ale realnie angażuje i chce się ją poznawać. Poznajemy ją głównie poprzez wizje, których doznaje główny bohater po tym jak zginiemy, widzi on najczęściej przeszłość lub tajemnicze, na pierwszy rzut oka niejasne obrazy. Wraz z rozwojem fabuły wszystko zaczyna się coraz bardziej wiązać, a pewne niedomówienia stają się jasne. Warto pochwalić też znakomicie napisane postacie oraz naprawdę dobry scenariusz, z genialnymi dialogami na czele.

Świetny jest też cały przedstawiony nam w produkcji świat, którego poznawanie to czysta przyjemność, a zwiedzanie kolejnych lokacji to nie lada gratka. Dużo dają w tym aspekcie również grafika i ścieżka audio, wyróżnia się głównie ta pierwsza, która mimo bycia pixelartową, jest przy tym zaskakująco szczegółowa.

fot. mat. prasowe

Zobacz również: World War Z – recenzja gry. Starcie z najbardziej widowiskową hordą.

Największym plusem produkcji jest zdecydowanie system walki. Nie jest on zbyt skomplikowany, ale biorąc pod uwagę dwuwymiarowość gry narzędzia jakie dostajemy są w pełni wystarczające. Na pochwałę zdecydowanie zasługują także projekty przeciwników, którzy są naprawdę zróżnicowani i walka z każdym z nich wymaga trochę innego podejścia. Niezwykle dobrze zrobione są starcia z bossami, bardzo wymagające, ale równie satysfakcjonujące. Czasem zawodzi jednak sterowanie, to gdzie nasz bohater wyląduje lub na jaką wysokość się wzbije, jest nie zawsze w pełni jasne, co bywa frustrujące, szczególnie gdy idzie w parze z trudną walką lub skomplikowaną lokacją, wymagającej dużej precyzji.

Do wyboru mamy na początku gry kilka, bardzo zróżnicowanych klas postaci, dzięki czemu każde ponowne przejście kampanii wymaga innego podejścia taktyki oraz odpowiedniego doboru ekwipunku i umiejętności.

fot. mat. prasowe

Zobacz również: Samurai Showdown – recenzja powrotu klasyki bijatyki!

Podsumowując, Death’s Gambit to bardzo dobra i wciągająca produkcja. Duży poziom trudność, wraz ze wspaniałym systemem walki, znakomitym projektem lokacji, przeciwników i bossów daje nam satysfakcjonującą rozgrywkę. Do tego dołożyć możemy niezła fabułę z ciekawymi postaciami i wychodzi nam solidna, angażująca gra. Jeśli szukacie wyzwania, które da wam w kość, ale jednocześnie da sporo przyjemności śmiało powinniście po Death’s Gambit sięgnąć.

Grę w wersji na PS4 udostępnił polski wydawca, firma CDP

Ilustracja wprowadzenia: mat. prasowe

Dziennikarz

Miłośnik wysoko budżetowego kina, gier, anime, seriali, a także maniak Gwiezdnych Wojen. Na Fb do znalezienia na stronie Popkulturysta 😉

Więcej informacji o
,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?