<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"  xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
    <channel>
        <atom:link href="https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-gier/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <title>Mooviesroom.pl Recenzje gier</title>
        <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-gier/feed</link>
                        <image>
                    <url>https://moviesroom.pl/storage/files/03c47504ecfbb3be6b9c730a193bb7df2a23c76a.png</url>
                    <title>>Mooviesroom.pl Recenzje gier</title>
                    <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-gier/feed</link>
                </image>
                <description><![CDATA[Mooviesroom.pl Recenzje gier]]></description>
        <language>pl-PL</language>

                    <item>
                <title>Planet of Lana 2: Children of the Leaf – recenzja gry, która dojrzewa razem z bohaterką</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/planet-of-lana-2-children-of-the-leaf-recenzja-gry-ktora-dojrzewa-razem-z-bohaterka-2892</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/planet-of-lana-2-children-of-the-leaf-recenzja-gry-ktora-dojrzewa-razem-z-bohaterka-2892</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>O Planet of Lana&nbsp;usłyszałem jeszcze przed premierą pierwszej odsłony. Już wtedy zauroczył mnie cudowny styl graficzny i przyjemna muzyka, która towarzyszyła prezentowanemu zwiastunowi. Mimo wszystko jakoś nie przekonała mnie formuła prostej platformówki. Dopiero premiera dwójki nakłoniła mnie, aby dać produkcji szansę. A teraz żałuję tylko, że nie sięgnąłem po grę wcześniej. To piękna przygoda – mimo krótkiego gameplayu potrafi zachwycić, a nawet zagrać na emocjach. Czy dwójka też trzyma poziom? Zapraszam do recenzji.</strong></p><p>Za <i><strong>Planet of Lana 2: Children of the Leaf</strong></i>, tak jak za pierwszą część, odpowiada szwedzkie studio Wishfully, które w swoim dorobku ma tylko tę serię. I tak jak wydana w 2023 roku <i><strong>Planet of Lana</strong></i> była tylko takim testem, niewykorzystującym w pełni potencjału deweloperów, to właśnie sequel pokazuje, co tak naprawdę potrafią. Oryginalna odsłona była naprawdę udanym debiutem – fantastycznie wypadała ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 07 Apr 2026 23:50:32 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37823/planet-of-lana-ii-children-of-the-leaf-0.jpg?v=1775599821" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Crimson Desert - recenzja gry. Wielka, międzywymiarowa piaskownica.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/crimson-desert-recenzja-gry</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/crimson-desert-recenzja-gry</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Postawmy sprawę jasno - <i><strong>Crimson Desert</strong></i> od <strong>Pearl Abyss</strong> to jedna z tych gier, które od pierwszych zapowiedzi próbowały złapać kilka srok za ogon jednocześnie. Z jednej strony epicka, średniowieczna przygoda w klimacie fantasy, z drugiej sandbox pełną gębą, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim duch takich gigantów jak <i><strong>The Witcher 3: Wild Hunt</strong></i>, <i><strong>The Elder Scrolls V: Skyrim</strong></i> czy seria <i><strong>Assassin’s Creed</strong></i>. Chociaż tytuł nie jest na 100+ godzin, i szczerze mówiąc dzięki Bogu, jest o czym opowiadać.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=YHhwdyWkwTQ"></oembed></figure><h2>Świat, który kradnie całe show</h2><p>Największym atutem tej produkcji jest bez dwóch zdań świat, wielka piaskownica. Mam wrażenie, że to właśnie on był głównym celem twórców. Mapa jest ogromna, różnorodna i przede wszystkim zachęca do tego, żeby się w niej zgubić. Powoduje ona również <i>]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 29 Mar 2026 16:16:07 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37669/CRIMSON-DESERT-BG.jpg?v=1774811965" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Mario Tennis Fever - recenzja gry. Czy chaos wystarczy?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mario-tennis-fever-recenzja-gry-czy-chaos-wystarczy-2865</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mario-tennis-fever-recenzja-gry-czy-chaos-wystarczy-2865</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Seria Mario Tennis zawsze była czymś w rodzaju sportowej wersji imprezy u znajomych. Niby gramy w tenisa, ale zamiast eleganckich wymian dostajemy tornado na korcie, grzybki zmieniające rozmiar zawodników i bohaterów, którzy traktują rakiety jak broń masowego rażenia. I właśnie w tym szaleństwie była zawsze jakaś metoda. Jak to wypada w najnowszej odsłonie?</strong></p><p>Mario Tennis Fever próbuje iść tą samą drogą. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo – kolorowe korty, znane postacie i szybkie mecze, które mają bardziej przypominać kreskówkowy chaos niż poważną rywalizację sportową. Problem w tym, że gdzieś po drodze ta formuła zaczyna się trochę rozjeżdżać. Zamiast dynamicznych i emocjonujących spotkań coraz częściej dostajemy mecze, w których trudno powiedzieć, czy wygrywamy dzięki umiejętnościom, czy dlatego, że nasza rakieta akurat postanowiła zrobić coś absurdalnie potężnego. I właśnie dlatego <i><strong>Mario Tennis Fever</strong></i> jest grą, która potrafi]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 15 Mar 2026 21:40:44 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37462/Mario-Tennis-Fever-0.jpg?v=1773608588" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>WWE 2K26 - recenzja gry! Co się stało, że się...</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wwe-2k26-recenzja-gry-co-sie-stalo-ze-sie-2861</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/wwe-2k26-recenzja-gry-co-sie-stalo-ze-sie-2861</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Ach te gry WWE… od czasu WWE 2K22 seria naprawdę wróciła na właściwe tory. Po katastrofie sprzed kilku lat kolejne odsłony zaczęły systematycznie odbudowywać zaufanie fanów. Każda następna część coś poprawiała, coś rozwijała, coś dodawała. Co ważne — były to zmiany widoczne i odczuwalne, a nie kosmetyczne poprawki, które w innych sportowych seriach często ograniczają się jedynie do aktualizacji składów. Ubiegłoroczna odsłona, czyli WWE 2K25, była dla mnie prawdopodobnie najlepszą częścią od wielu lat. Spędziłem w niej naprawdę ogrom czasu, eksperymentując z różnymi trybami, budując własne historie w Universe i wracając do niej nawet wtedy, gdy teoretycznie „zobaczyłem już wszystko”. I właśnie wtedy pojawia się największy problem każdej dobrze rozwijającej się serii. Bo kiedy coś działa naprawdę dobrze, pojawia się pytanie — czy da się to jeszcze poprawić? Wygląda na to, że w przypadku WWE 2K26 twórcy natrafili na coś w rodzaju szklanego sufitu. Nie jest to gra zła — absolutn]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mikołaj Lipkowski <hernandez.xavi5@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 12 Mar 2026 12:30:42 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37441/obraz_2026-03-13_102738886.png?v=1773394247" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Philharmonix - recenzja gry planszowej</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/philharmonix-recenzja-gry-planszowej-2855</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/philharmonix-recenzja-gry-planszowej-2855</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Każdy jako dziecko miał jakieś marzenie zawodowe. Jeden chciał być strażakiem, drugi lekarzem, a trzeci maszynistą. Czy byli też tacy którzy chcieli być menadżerem filharmonii? Pewnie nie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to kusząca propozycja dla nas, już dorosłych osób. I dzięki firmie Archona Games możemy sprawdzić, czy bylibyśmy w stanie podołać temu wyzwaniu. Co ciekawe jednak, nie będzie to taka typowa filharmonia, a kosmiczna. Nasi muzycy muszą oczarować międzygalaktyczną widownię. Czy podołają? Zapraszam do poniższej recenzji gry planszowej <i>Philharmonix</i>.&nbsp;</h3><hr><h4>Nostalgiczna wyprawa w przeszłość</h4><p>Kiedy ujrzałem grę planszową <i><strong>Philharmonix</strong></i><strong> </strong>podczas SPIEL Essen 2025 od razu wiedziałem, że muszą w nią zagrać. W trakcie targów miałem możliwość spróbować rozgrywki w krótkiej wersji demonstracyjnej. Od razu odezwały się we mnie wspomnienia ze szkoły muzycznej. Pamięć zaczęła wracać do tych lat spędzonych w elitarny]]></description>
                
                <author><![CDATA[Tymoteusz Wójcik <hawkeye3033@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 09 Mar 2026 15:51:08 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37376/Philharmonix-MR.jpg?v=1773067873" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Animal Crossing: New Horizons Nintendo Switch 2 Edition – recenzja gry</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/animal-crossing-new-horizons-nintendo-switch-2-edition-recenzja-gry-2853</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/animal-crossing-new-horizons-nintendo-switch-2-edition-recenzja-gry-2853</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Seria gier </strong><i><strong>Animal Crossing</strong></i><strong> została zapoczątkowana już w 2001 roku. Mimo upływu lat, nowe produkcje wciąż przyciągają nowych graczy oraz posiadają stałą, wierną społeczność. Przyznam się bez bicia – od jakiegoś czasu obserwowałam fenomen </strong><i><strong>Animal Crossing</strong></i><strong> z bezpiecznego dystansu, zastanawiając się o co tyle krzyku. Kiedy jednak w moje ręce wpadł </strong><i><strong>Nintendo Switch 2</strong></i><strong>, a wraz z nim odświeżona wersja </strong><i><strong>New Horizons</strong></i><strong>, uznałam, że to idealny moment, by w końcu dać się zaprosić na tę rajską wyspę. Okazuje się, że wejście do świata Toma Nooka to pułapka, z której wcale nie chce się uciekać.</strong></p><h2>Mój własny kawałek podłogi (i namiotu)</h2><p>Moja przygoda zaczęła się od… namiotu i kredytu hipotecznego. Po przybyciu na wyspę, wcześniej wspomniany Tom Nook wprowadza nas w podstawy, przedstawia nam najważniejsze informacje]]></description>
                
                <author><![CDATA[Weronika Kuźmicz <weronikakuzmicz04@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 08 Mar 2026 19:40:45 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37346/okładka-duża.jpg?v=1772996976" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Resident Evil: Requiem - recenzja gry! Where are all the bodies?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/resident-evil-requiem-recenzja-gry-where-are-all-the-bodies-2843</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/resident-evil-requiem-recenzja-gry-where-are-all-the-bodies-2843</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Seria Resident Evil przeszła w ostatnich latach długą drogę. Od klasycznego survival horroru, przez mocno akcyjne odsłony z Leonem, aż po pierwszoosobowy, duszny klimat znany z siódmej i ósmej części. <i><strong>Resident Evil: Requiem</strong></i> od <strong>Capcomu</strong> jest próbą pogodzenia tych światów. Zdecydowanie nie jest to ślepe kopiowanie przeszłości ani całkowite z nią zerwanie. To świadome połączenie stylu znanego z „dwójki”, „trójki” czy „czwórki” z horrorowym ciężarem, który wprowadziły <i><strong>Resident Evil 7: Biohazard</strong></i> i <i><strong>Resident Evil Village</strong></i>.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=u2jrHzua0jA"></oembed></figure><p>Pierwsze godziny dają do zrozumienia, że był to ruch ryzykowny. Mieszanie dynamiki trzecioosobowej akcji z bardziej intymnym, horrorowym prowadzeniem kamery mogło się skończyć chaosem. Oczywiście, mamy opcje przełączania widoków w obu postaciach, ale ciężko byłoby nie skorzystać z ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 25 Feb 2026 01:58:17 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37218/3878ff92261c1fda7ce03772ac149514ce6f6bf5c715e64b.webp?v=1771982358" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Let’s Sing 2026 – recenzja gry. Karaoke dla każdego</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/lets-sing-2026-recenzja-gry-karaoke-dla-kazdego-2833</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/lets-sing-2026-recenzja-gry-karaoke-dla-kazdego-2833</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Let’s Sing 2026 powraca z kolejną odsłoną i nową playlistą hitów. Czy tym razem zaskakuje czymś nowym, czy może wraca tylko po to, aby przypomnieć, że karaoke najlepiej wychodzi w towarzystwie w barze, a nie przed ekranem?</strong></p><p>Podstawy w Let’s Sing 2026 się nie zmieniają. Wybieramy piosenkę, chwytamy za mikrofon – albo po prostu uruchamiamy aplikację w smartfonie – i próbujemy trafiać w nuty przesuwające się po ekranie. System punktowania jest czytelny, interfejs przejrzysty, a całość nie wymaga żadnego wdrażania. To jedna z największych zalet Let’s Sing: wchodzimy do gry natychmiast.</p><h2 style="text-align:center;"><strong>Jak śpiewa się w 2026 roku?</strong></h2><p>W tegorocznej odsłonie <strong>dostajemy 35 utworów z międzynarodowych list przebojów</strong>. Są tu spokojniejsze kawałki, bardziej taneczne hity i piosenki, które aż proszą się o wspólne darcie gardła w większym gronie. Można przebierać wśród bardziej współczesnych utworach takich jak „Birds of a]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 19 Feb 2026 01:00:22 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/37108/Let’s-Sing-2026-0.png?v=1771459225" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>REANIMAL – recenzja gry. Powrót twórców Little Nightmares, na który warto było czekać</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/reanimal-recenzja-gry-powrot-tworcow-little-nightmares-na-ktory-warto-bylo-czekac-2816</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/reanimal-recenzja-gry-powrot-tworcow-little-nightmares-na-ktory-warto-bylo-czekac-2816</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Parę miesięcy temu pisałem recenzję </strong><i><strong>Little Nightmares III</strong></i><strong>, które trafiło w ręce zupełnie nowych ludzi – grę bowiem stworzyło Supermassive Games. Niestety Tarsier Studios straciło prawa do marki i deweloperzy musieli pożegnać się z franczyzą po dwóch odsłonach. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by stworzyć coś nowego, już pod skrzydłami wydawcy THQ Nordic. Tak też zrodził się duchowy spadkobierca Little Nightmares, który miał pokazać siłę ojców serii, czyli </strong><i><strong>REANIMAL</strong></i><strong>. Czy to się udało? Czy Supermassive Games przegrało to bezpośrednie starcie? Zapraszam do recenzji.&nbsp;</strong></p><p>Tarsier Studios miało co udowodnić. W końcu ich <i><strong>Little Nightmares II</strong></i> swego czasu zostało przyjęte bardzo ciepło i nadal jest wspominane przez graczy jako niezwykłe, horrorowe przeżycie. Z drugiej strony dość niedawno zostało wydane <i><strong>Little Nightmares III</strong></i> od innego ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 11 Feb 2026 01:26:25 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36971/reanimal-top-edited-2.png?v=1770854242" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Kirby Air Riders - recenzja gry. Pęd, chaos i masa radości</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/kirby-air-riders-recenzja-gry-ped-chaos-i-masa-radosci-2791</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/kirby-air-riders-recenzja-gry-ped-chaos-i-masa-radosci-2791</guid>

                <description><![CDATA[<p><i><strong>Nintendo </strong></i><strong>całkiem niedawno rozpieściło nas kolejną odsłoną przygód Kirbiego, a teraz znów powraca z nową energią. Tym razem, różowy żarłok ponownie wskakuje na swoją gwiazdkę w produkcji </strong><i><strong>Kirby Air Riders</strong></i><strong> dostępnej na </strong><i><strong>Nintendo Switch 2</strong></i><strong> i udowadnia nam, że do dobrej zabawy wcale nie potrzeba wielu przycisków.</strong></p><h2 style="text-align:center;">Tożsamość gry</h2><p><span style="background-color:transparent;color:#000000;font-size:11pt;">Po samym tytule <i><strong>Kirby Air Riders</strong></i> bardzo łatwo założyć, że znów mamy do czynienia z produkcją pokroju serii <i><strong>Mario Kart</strong></i> – tylko w cukierkowej, Kirby’owej oprawie, gdzie zamiast rur wydechowych otrzymujemy większą ilość lukru. W rzeczywistości jest to gra, która świadomie idzie w innym kierunku. Choć formalnie jest to remake tytułu sprzed 22 lat – <i><strong>Kirby Air Ride</strong></i> wyda]]></description>
                
                <author><![CDATA[Weronika Kuźmicz <weronikakuzmicz04@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 09 Jan 2026 21:03:01 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36432/okładka-duża.webp?v=1767989260" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Metroid Prime 4: Beyond – recenzja gry. Czy to może nadal działać?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/metroid-prime-4-beyond-recenzja-gry-czy-to-moze-nadal-dzialac-2788</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/metroid-prime-4-beyond-recenzja-gry-czy-to-moze-nadal-dzialac-2788</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Gracze musieli czekać naprawdę długo na kolejną odsłonę Metroida w 3D, bo trylogia została zakończona jeszcze w 2007 roku na Nintendo Wii. Mimo wszystko sama franczyza ma się bardzo dobrze, a oczekiwania wobec nowego Prima były naprawdę spore. Czy ta formuła może nadal działać?&nbsp;</strong></p><p>Metroid w ostatnich latach powrócił do nas za sprawą bardzo ciepło przyjętego <i><strong>Metroid Dread</strong></i>, czyli piątej odsłonie głównej serii, z klasycznym widokiem 2D. Potem był jeszcze <i><strong>Metroid Prime Remastered</strong></i>, a więc odświeżone wydanie pierwszej części serii Prime, pierwotnie wydanej w 2002 roku. Osobiście nie było mi dane grać w starsze odsłony Metroida, a pierwszą styczność z serią miałem właśnie za sprawą <i><strong>Metroid Dread</strong></i>. Czy było to udane doświadczenie? Niestety nie do końca. Choć byłem zauroczony światem, gdzieś ostatecznie odbiłem się od tych nieszczęsnych robotów E.M.M.I. – najpierw praktycznie cały czas musieliśmy]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 06 Jan 2026 22:23:38 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36386/metroid_prime_4_beyond_nintendo_switch_2_edition_banner.jpg?v=1767737373" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Anno 117: Pax Romana – recenzja gry. Imperium da się lubić</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/anno-117-pax-romana-recenzja-gry-imperium-da-sie-lubic-2770</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/anno-117-pax-romana-recenzja-gry-imperium-da-sie-lubic-2770</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Kiedy studio Ubisoft ogłosiło </strong><i><strong>Anno 117: Pax Romana</strong></i><strong>, stwierdziłem, że to w końcu może być coś dla mnie. Tym razem zamiast przemysłowych kominów i fabryk znanych z </strong><i><strong>Anno 1800</strong></i><strong>, mieliśmy przenieść się do serca imperium rzymskiego, pełnego kolumn, targowisk i gorących prowincji rozsianych po świecie. To zdecydowanie bardziej trafiało w moje gusta, nawet jeśli nie gram za dużo w city buildery. Zwłaszcza że tym razem celem było sprawdzenie, czy tak rozbudowana strategia może działać na padzie równie dobrze, jak na PC.</strong></p><p>Już po kilku godzinach z wersją na PS5 wiedziałem jedno. To nie jest pobieżny port. To gra starannie podrasowana pod konsolowe sterowanie, z intuicyjnym interfejsem i przemyślanym układem menu. Kamera pracuje płynnie, wybór budynków jest szybki i wygodny, a całe zarządzanie prowincjami zostało zaprojektowane tak, aby nie zmuszać gracza do gimnastyki z padem. Zdarzały się mo]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 12 Dec 2025 01:40:18 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36055/Anno-117-Pax-Romana-0.png?v=1765500024" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Hyrule Warriors: Age of Imprisonment – recenzja gry. Więzienie czy swoboda?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hyrule-warriors-age-of-imprisonment-recenzja-gry-wiezienie-czy-swoboda-2769</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hyrule-warriors-age-of-imprisonment-recenzja-gry-wiezienie-czy-swoboda-2769</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Seria </strong><i><strong>The Legend of Zelda</strong></i><strong> to prawdziwy fenomen, przez co każdy po cichu liczy, że kolejna odsłona znów wywróci stolik. Ostatnio Nintendo lubi też wyskoczyć ze spin-offami przygotowanymi przez ekipę od radosnej rzezi z Omega Force, a ja ciągle z naiwnością oczekuję, że one będą równie rewolucyjne, co główna seria. Może nostalgia, może to irracjonalne przeświadczenie, że tym razem musou okaże się czymś więcej niż siekaniem na lewo i prawo mobków na gigantycznych mapach. A tu dodatkowo spełniło się małe marzenie wielu fanów: w końcu mieliśmy zobaczyć legendarną Imprisoning War, o której tyle słyszeliśmy w </strong><i><strong>Tears of the Kingdom</strong></i><strong>. Nie mogłem więc tego ominąć. I jak wyszło? Powiem tak — jest spora szansa, że zgadliście. A gdybym założył się o dychę, że tym razem mosou zaskoczy, to dziś byłbym o te dziesięć złotych biedniejszy.</strong></p><h2 style="text-align:center;"><strong>Oczekiwania, czyli głupio]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 12 Dec 2025 01:13:56 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36053/Hyrule-Warriors-Age-of-Imprisonment-top.png?v=1765498438" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>A.I.L.A - recenzja gry.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/aila-recenzja-gry-2753</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/aila-recenzja-gry-2753</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Horrory od lat próbują straszyć nas na różne sposoby, ale gry zajmują tą specją przestrzeń, w której w jakimś stopniu musisz przeżywać to samemu. Kiedy twórcy wpadają na pomysł, by zrobić horror <strong>o testerze gier</strong>, który wchodzi do hiperrealistycznego VR-u i zaczyna badać świeżą produkcję podesłaną przez studio… no to pojawia się potencjał na prawdziwą meta-zabawę. I dokładnie tym właśnie jest <i><strong>A.I.L.A.. P</strong></i>rodukcja, która próbuje dorzucić swoje trzy grosze do nurtu introspekcyjnych, psychodelicznych horrorów pokroju <i><strong>Layers of Fear</strong></i> od <strong>Bloober Team</strong>, ale robi to z nieco chwiejnym krokiem, jakby dopiero uczyła się poruszać w wirtualnej przestrzeni, którą sama stworzyła.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=kVZoA8Atg7w"></oembed></figure><p>Pomysł na historię? Naprawdę świetny. Wchodzimy w buty testera, który ma ogrywać, szukać błędów, raportować. Tyle że tutaj gra zaczyna zach]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 27 Nov 2025 01:07:50 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/36058/aila_background.jpg?v=1765503802" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Call of Duty Black Ops 7 - recenzja gry. Sabotaż fabuły i kulejące multi.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/call-of-duty-black-ops-7-recenzja-gry-sabotaz-fabuly-i-kulejace-multi-2752</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/call-of-duty-black-ops-7-recenzja-gry-sabotaz-fabuly-i-kulejace-multi-2752</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Kiedy ogłoszono <i><strong>Call of Duty: Black Ops 7</strong></i>, fani serii na moment przycupnęli wygodnie w gamingowych fotelach, bardzo pewni, że znowu dostaną ciekawą historie i ulepszony multi. Wielu liczyło na powrót dorównujący pierwszym odsłonom. W końcu <i><strong>Black Ops</strong></i> to mroczne dziecko serii i inne, bardziej klimatyczne, z nutką paranoi, szpiegowskich twistów i bohaterów, którzy zapadali w pamięć. Problem polega na tym, że tym razem zarówno timing, jak i wykonanie… wypadły średnio. Konkurencja jeszcze łatwiej zagarnia ten obszar rynku gier.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=pGFYtZD53ZA"></oembed></figure><h1>Wprowadzenie - będzie lepiej, ale jeszcze nie teraz</h1><p>Zacznijmy od pozytywów, żeby nie brzmiało, że w 2025 wszyscy w branży FPS faworyzują jednych “na siłę”, jednocześnie podkładając kłody innym wydawcom. Trzeba przyznać - oprawa graficzna w <i><strong>Black Ops 7</strong></i> to najmocniejszy element.Model]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 27 Nov 2025 00:49:42 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35836/page_bg_raw.jpg?v=1764200984" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Pokemon Legends: Z-A – recenzja gry. Miasto pełne pokemonów</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pokemon-legends-z-a-recenzja-gry-miasto-pelne-pokemonow-2714</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/pokemon-legends-z-a-recenzja-gry-miasto-pelne-pokemonow-2714</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Kiedy Game Freak ogłosił </strong><i><strong>Pokemon Legends: Z-A</strong></i><strong>, fani od razu zaczęli się zastanawiać, czy studio po sukcesie </strong><i><strong>Arceusa</strong></i><strong> odważy się ponownie poeksperymentować. Odpowiedź? Tak, ale tylko częściowo. Nowa odsłona to świeże spojrzenie na formułę, które jednocześnie wciąż trzyma się dobrze znanych, bezpiecznych rozwiązań. Efekt? Gra, która momentami błyszczy jak rzadka karta Charizardem, a czasem... przypomina raczej Magikarpa skaczącego w kałuży.</strong></p><h2 style="text-align:center;"><strong>Lumiose City – nowy świat w starych ramach</strong></h2><p>Zamiast dzikich łąk i gór, tym razem trafiamy do tętniącego życiem Lumiose City. Pomysł zamknięcia gracza w jednym, rozległym mieście budził we mnie mieszane uczucia — w końcu od zawsze największą przyjemnością w Pokemonach była eksploracja natury. A jednak… miasto potrafi zaskoczyć. Dachy pełne ukrytych skarbów, strefy przemysłowe, kanały, a nawet plac]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 02 Nov 2025 21:58:42 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35424/Pokemon-Legends-Z-A-0.jpg?v=1762117124" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Ghost of Yotei – recenzja gry. Gdy duch powraca w nowym ciele</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/ghost-of-yotei-recenzja-gry-gdy-duch-powraca-w-nowym-ciele-2713</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/ghost-of-yotei-recenzja-gry-gdy-duch-powraca-w-nowym-ciele-2713</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Po pięciu latach od pamiętnej przygody Jina Sakaia wracamy do feudalnej Japonii – tym razem z nową bohaterką, nowym rozdziałem historii i nieco innym spojrzeniem na samurajski honor. </strong><i><strong>Ghost of Yotei</strong></i><strong> nie jest rewolucją, ale to piękne, melancholijne przypomnienie, że nawet duchy przeszłości potrafią tchnąć nowe życie w znaną formułę.</strong></p><p><i><strong>Ghost of Tsushima</strong></i><strong> </strong>niespodziewanie (albo i spodziewanie, biorąc pod uwagę realia) stało się moją ulubioną grą na PlayStation oraz jedną z najlepszych gamingowych przygód ostatnich lat, jakie miałem dane przeżyć. Choć na pierwszy rzut oka gra wydawała się tylko klonem Assassin’s Creed osadzonym w feudalnej Japonii, ostatecznie okazała się czymś znacznie więcej – pierwsze skrzypce grała tu porywająca historia Jin Sakaia i samurajskiego honoru, ale równie pamiętna była sama eksploracja tytułowej wyspy oraz oprawa graficzna. Tym bardziej apetyt na sequel był]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 02 Nov 2025 21:05:01 +0100</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35418/Ghost-of-Yotei-0.png?v=1762113905" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Battlefield 6 - recenzja gry. Nagonka na konkurencję nawet nie była potrzebna.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/battlefield-6-recenzja-gry-nagonka-na-konkurencje-nawet-nie-byla-potrzebna-2679</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/battlefield-6-recenzja-gry-nagonka-na-konkurencje-nawet-nie-byla-potrzebna-2679</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Kiedy <i><strong>Battlefield 6</strong></i> zostało oficjalnie zapowiedziane, wielu graczy odetchnęło z ulgą - po dość chłodno przyjętym <i><strong>Battlefield 2042</strong></i>, seria od <strong>DICE</strong> i <strong>Electronic Arts</strong> potrzebowała czegoś więcej niż tylko kolejnej futurystycznej strzelanki z laserami i egzoszkieletami. Potrzebowała powrotu do korzeni - i właśnie to dostaliśmy. <i><strong>Battlefield 6</strong></i> to klasyczna wojna, pełna chaosu, błota, huku, zniszczeń i adrenaliny. Gra, która wreszcie przypomina, czym kiedyś był <i>Battlefield</i>: ogromną, dynamiczną bitwą, w której piechota, czołgi i śmigłowce walczą o dominację w najbardziej widowiskowy sposób.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=nMBBXqu0OLE"></oembed></figure><h3>Dobra robota DICE i Electronic Arts!</h3><p>Na start warto wspomnieć o jednym - <strong>premiera gry 10.10.2025 o 17:00</strong> przeszła do historii. W momencie uruchomienia serwerów w Eur]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 15 Oct 2025 00:55:04 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35287/BF6_Background.jpg?v=1761513103" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Little Nightmares III – recenzja gry. Koszmarki w duecie</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/little-nightmares-iii-recenzja-gry-koszmarki-w-duecie-2676</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/little-nightmares-iii-recenzja-gry-koszmarki-w-duecie-2676</guid>

                <description><![CDATA[<p><i><strong>Little Nightmares</strong></i><strong> to już dobrze ugruntowana marka horrorowych platformówek, które zachwyciły graczy swoim niepodrabialnym stylem. Za dwie pierwsze odsłony serii odpowiadało małe, szwedzkie Tarsier Studios, wcześniej współpracujące między innymi przy dodatkach do </strong><i><strong>LittleBigPlanet</strong></i><strong> – więc na dobrym gameplayu ci twórcy znają się naprawdę dobrze. Niestety, po przejęciu studia przez Embracer Group, prawa do marki pozostały w rękach Bandai Namco. Dlatego za recenzowaną dziś trójkę odpowiadają już zupełnie inni ludzie – Namco bowiem powierzyło stworzenie sequela studiu Supermassive Games. Pytanie tylko: czy udało się utrzymać ducha tej wyjątkowej serii?</strong></p><p>Supermassive Games możecie kojarzyć z innej horrorowej serii – <i><strong>The Dark Pictures Anthology</strong></i> czy <i><strong>The Quarry</strong></i>. To narracyjne przygodówki, które świetnie sprawdzały się w gronie znajomych. Cykl miał swoje wzloty i]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Mon, 13 Oct 2025 01:49:38 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35068/little-nightmares-3-0.png?v=1760313330" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Super Mario Galaxy + Super Mario Galaxy 2 – recenzja. Gwiezdna nostalgia w odświeżonym wydaniu</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-galaxy-super-mario-galaxy-2-recenzja-gwiezdna-nostalgia-w-odswiezonym-wydaniu-2675</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-galaxy-super-mario-galaxy-2-recenzja-gwiezdna-nostalgia-w-odswiezonym-wydaniu-2675</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Mario znów sięga gwiazd — i choć tym razem nie potrzebuje rakiety, tylko odrobiny nostalgii, Nintendo po raz kolejny przypomina, że ich klasyki starzeją się jak wino. Szkoda tylko, że ktoś zapomniał dolać do kieliszka czegokolwiek nowego.</strong></p><h2 style="text-align:center;"><strong>Galaktyczna podróż raz jeszcze</strong></h2><p>Pamiętacie ten moment, gdy pierwszy raz włączyliście <i>Super Mario Galaxy</i> na Wii? Księżniczka znów porwana (niespodzianka), Bowser znów robi swoje (też niespodzianka), a my — z uśmiechem od ucha do ucha — skakaliśmy po miniaturowych planetach, łapiąc się za głowę, że grawitacja w grze Nintendo potrafi być ciekawsza niż w niejednym filmie science fiction. Ja osobiście tego nie czułem, bo to moja pierwsza styczność z grą. Mimo wszystko z pomocą innych, bardziej doświadczonych graczy w uniwersum Nintendo, byłem w stanie dostrzec, co tu przygotowało dla nas Wielkie N.</p><figure class="image"><img src="/storage/ckeditor/d8051665e31f7ecdd19082b]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sat, 11 Oct 2025 21:45:49 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35039/SuperMarioGalaxy1And2.jpg?v=1760212101" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>EA Sports FC 26 – recenzja gry. Edycja na miarę mistrzostwa?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/ea-sports-fc-26-recenzja-gry-edycja-na-miare-mistrzostwa-2673</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/ea-sports-fc-26-recenzja-gry-edycja-na-miare-mistrzostwa-2673</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Minęło już 3 lata odkąd najbardziej popularna gra piłkarska na świecie zmieniła tytuł, a EA próbuje kolejny raz udowodnić, że ich seria nie stoi w miejscu, a cały czas ewoluuje. I trzeba przyznać — na pierwszy rzut oka FC 26 wygląda jak najbardziej kompletna odsłona od czasu odejścia od marki FIFA. Animacje są płynniejsze, tempo gry bardziej naturalne, a system taktyczny wreszcie daje poczucie, że naprawdę możemy dostosować drużynę pod własny styl. To wszystko sprawia, że pierwsze mecze potrafią zwyczajnie wciągnąć i przypomnieć, dlaczego ta seria co roku ląduje w koszykach milionów graczy.</strong></p><p>A jednak, gdy spojrzymy na oceny społeczności, rzeczywistość nie jest już tak różowa. Średnia „trójka na pięć” może zaskakiwać, bo choć gra daje sporo frajdy, wciąż towarzyszy jej łatka „odgrzewanego kotleta” i problemy techniczne, które są niemal tradycją przy premierach EA. Czy więc mamy do czynienia z faktycznym przełomem, czy raczej kolejnym zabiciem niewinnych marzeń o]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sat, 11 Oct 2025 19:44:41 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/35037/ea-sport-fc-26-0.jpg?v=1760204881" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Silent Hill f - recenzja gry! Mgła ukrywa to co w Tobie najmroczniejsze.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/silent-hill-f-recenzja-gry-2657</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/silent-hill-f-recenzja-gry-2657</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Seria <i><strong>Silent Hill</strong></i> to od lat fundament psychologicznych horrorów. Ciężko odnaleźć osoby, którę będąc fanami gatunku, nie uważają tej serii za psamo mniejszych lub większych sukcesów. Mówi się tutaj o wskrzeszeniu marki, trudno było oczekiwać, że dostaniemy coś świeżego i jednocześnie godnego tego mrocznego dziedzictwa. Tymczasem <i><strong>Silent Hill f</strong></i>, stworzony przez <strong>Konami</strong> we współpracy z <strong>NeoBards Entertainment</strong>, udowadnia, że koszmar z miasteczka otulonego mgłą nadal potrafi wcisnąć w fotel i zaserwować rozrywkę na poziomie, którego się zwyczajnie... baliśmy.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=0-eMuy6UJ6U"></oembed></figure><h3>Klimat, który dusi i tłamsi</h3><p><i><strong>Silent Hill f</strong></i> od pierwszych minut pokazuje, że psychologiczny horror to nie tylko pusty slogan. Czuć tutaj odrazę, terror i nieustanne poczucie niepewności. Historia jest jak zakręcony labiry]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 30 Sep 2025 01:52:00 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34849/SHf_Background.jpg?v=1759189923" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Kirby and the Forgotten Land – Nintendo Switch 2 Edition + Star-Crossed World – recenzja gry</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/kirby-and-the-forgotten-land-star-crossed-world-recenzja-gry-2653</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/kirby-and-the-forgotten-land-star-crossed-world-recenzja-gry-2653</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Kirby powraca na </strong><i><strong>Nintendo Switch 2</strong></i><strong> w dodatku </strong><i><strong>Star-Crossed World</strong></i><strong>, rozwijającym historię jednej z najlepiej ocenianych odsłon serii. Choć rozszerzenie nie jest pełnoprawną kontynuacją, ponownie wciąga nas w urokliwy, kolorowy świat różowego bohatera. Postanowiłam sprawdzić, czy dodatkowa zawartość faktycznie wprowadza świeżość, czy jest raczej miłym, ale niewielkim urozmaiceniem podstawowej gry. Zobaczmy, czy Kirby znów potrafi oczarować.</strong></p><h2>Świeżość w znanym świecie</h2><p><i><strong>Star-Crossed World</strong></i> rozszerza fabułę o nową energię do przygód Kirby’ego. Choć nie otrzymaliśmy osobnego świata, – jak sugerowałby tytuł – to twórcy postarali się o kreatywnie przeprojektowane poziomy. Dzięki temu znane lokacje zyskały zupełnie nowy charakter, a przy tym wymagają od gracza większej uwagi i szybszych reakcji. Otrzymaliśmy również rozbudowane starcia z bossami, rozbudowane o n]]></description>
                
                <author><![CDATA[Weronika Kuźmicz <weronikakuzmicz04@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 28 Sep 2025 01:17:50 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34874/duża-okładka.png?v=1759257662" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Dying Light: The Beast - recenzja gry. Techland odrabia lekcje i osadza grę w nowym klimacie.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/dying-light-the-beast-recenzja-gry-techland-odrabia-lekcje-i-osadza-gre-w-nowym-klimacie-2641</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/dying-light-the-beast-recenzja-gry-techland-odrabia-lekcje-i-osadza-gre-w-nowym-klimacie-2641</guid>

                <description><![CDATA[<h3><i><strong>Techland</strong></i> wraca z przytupem, a właściwie z wielkim zombie-kopniakiem prosto w serce fanów, którzy po <strong>Dying Light 2: Stay Human</strong> kręcili nosem. <i><strong>Dying Light: The Beast</strong></i> to nie DLC na doczepkę, a pełnoprawny spin-off, w którym twórcy odrobili wszystkie lekcje z „jedynki”. Powrócił parkour z krwi i kości, system dnia i nocy, który znów potrafi naprawdę przestraszyć, a klimat – mroczny, poważniejszy, chwilami wręcz survivalowo-horrorowy – nadaje tej serii nowe, ostrzejsze krawędzie.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=azIBRaiB05I"></oembed></figure><p>Wracamy do historii Kyle’a Crane’a, tym razem już jako hybrydy człowieka i zombie, który po latach męczarni w niewoli Barona szuka zemsty w malowniczo-przerażającym Castor Woods. Lokacje są różnorodne: wiejskie pola, zapomniane kompleksy przemysłowe, gęste lasy – całość przepełniona jest detalami, a rozgrywka przypomina, dlaczego w ogóle zakoch]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Sun, 21 Sep 2025 13:19:44 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34694/dltb_background.jpg?v=1758453998" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Hell is US - recenzja gry! Wojny zawsze powracają.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hell-is-us-recenzja-gry-2631</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/hell-is-us-recenzja-gry-2631</guid>

                <description><![CDATA[<h3><i><strong>Hell is Us</strong></i> od <strong>Rogue Factor</strong> to gra, która na pierwszy rzut oka może przypominać soulslike, ale szybko okazuje się być czymś zupełnie innym. To mroczna, filozoficzna podróż przez świat, gdzie eksploracja i walka z potworami stanowią dwa najważniejsze elementy gameplayu. Choć mechanika walki jest rozbudowana, a tworzenie broni i modyfikacji z materiałów dostępnych w grze przypomina mechaniki z wielu produkcji, to sama rozgrywka mocno odbiega od typowych soulslike’ów.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=gFVNKw0e8hI"></oembed></figure><h3>Eksploracja i walka</h3><p>Świat gry jest surowy i pełen niebezpieczeństw, a gracz musi samodzielnie odkrywać jego tajemnice, bez pomocy interfejsu prowadzącego za rękę. Walki są intensywne, a bez odpowiedniego przygotowania i tworzenia broni z materiałów pozyskanych od potworów, przeżycie staje się niezwykle trudne. To trochę jak z eliksirami i pastami na miecze w <i>Wiedźmini]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 11 Sep 2025 00:41:22 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34555/Hell-is-us-Background.jpg?v=1757945291" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Cronos: The New Dawn - recenzja gry. Gdyby sam PRL nie był wystarczającym Science Fiction.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/cronos-the-new-dawn-recenzja-gry-2614</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/cronos-the-new-dawn-recenzja-gry-2614</guid>

                <description><![CDATA[<h3>Kiedy słyszymy hasło survival horror i <strong>Bloober Team</strong>, od razu wiadomo, że trzeba się wygodnie rozsiąść i posłuchać co mają do zaoferowania. Polacy od lat specjalizują się w straszeniu, a po takich tytułach jak <i><strong>Layers of Fear</strong></i>, <i><strong>The Medium</strong>, <strong>The Observer</strong></i> czy remake <i><strong>Silent Hill 2</strong></i>, wiedzą już, jak budować napięcie. Tym razem dostaliśmy coś świeżego – <i><strong>Cronos: The New Dawn</strong></i>. Krakowskie studio firmuje to jako nowy format horroru, czy to nie przesadne stwierdzenie? Zapraszam do recenzji, a raczej na wycieczkę w koszmarny sen, w którym PRL-owski brutalizm spotyka się z retrofuturyzmem i postapokalipsą.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=va4LwInFpOE"></oembed></figure><h2>Klimat – PRL jakiego nie znacie</h2><p>To, co wyróżnia <i><strong>Cronos: The New Dawn</strong></i> od pierwszych minut, to ciężki, duszny klimat. Gra zabiera nas ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 02 Sep 2025 23:36:10 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34345/ctnd_background.jpg?v=1756848974" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Gears of War: Reloaded - recenzja gry. Historyczna chwila w świecie konsol.</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/gears-of-war-reloaded-recenzja-gry-2612</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/gears-of-war-reloaded-recenzja-gry-2612</guid>

                <description><![CDATA[<h3><i><strong>Gears of War: Reloaded</strong></i> – powrót klasyka, który w 2006 roku wyznaczył nowy standard dla shooterów TPP, a teraz wraca w odświeżonej wersji na <strong>PlayStation 5</strong>. Co ciekawe – to nie jest tylko zwykła premiera, bo 26 sierpnia 2025 roku przeszło do historii jako dzień pierwszego, publicznego i ciepłego uściku, pomiędzy gigantami. <strong>Microsoft</strong> oddał „gearsy” na konsolę konkurenta, a <strong>Sony</strong> wypuściło <i><strong>Helldivers 2</strong></i> na Xboxa. Czyli równowaga w przyrodzie zachowana, a gracze mogą się cieszyć podwójnie.</h3><figure class="media"><oembed url="https://www.youtube.com/watch?v=vx8cUpL40Kc"></oembed></figure><h3>Techniczne odświeżenie, frajda w wysokiej jakości</h3><p>Czy mówimy w przypadku teog remaku o jakimś przełomie? Otóż, nie bo to remake. Na pierwszy rzut oka widać, że to nie jest odgrzewany kotlet. <i><strong>Gears of War: Reloaded</strong></i> to kompletny lifting – grafika w 4K robi robotę, tekstury ]]></description>
                
                <author><![CDATA[Jakub Szumiński <szuminski.jakub@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Tue, 02 Sep 2025 22:46:02 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34332/gowr_background.jpg?v=1756847296" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Mafia: The Old Country – recenzja gry. Powraca stara, dobra Mafia</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mafia-the-old-country-recenzja-gry-powraca-stara-dobra-mafia-2605</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/mafia-the-old-country-recenzja-gry-powraca-stara-dobra-mafia-2605</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Mafia to dla wielu graczy kultowa seria, którą brutalnie skrzywdziła trzecia odsłona. Jedynka wprowadzała nas w realia przestępczego świata z włoskim klimatem, dwójka udowodniła, na co stać czeskie studio, a trójka zaczęła eksperymentować z formułą – niestety z marnym skutkiem. Do niedawna wydawało się, że to nieudane domknięcie trylogii pogrzebało serię na dobre. Na szczęście zapowiedziano prequel, rozgrywający się na wiele lat przed wydarzeniami pierwszej Mafii. Czy Mafia: The Old Country&nbsp;to wreszcie powrót w wielkim stylu?</strong></p><p>Ja również nie jestem wobec Mafii obojętny. Niedługo po premierze dwójki poznałem historię Vito i po raz pierwszy wsiąkłem w klimat włoskiej mafii. Dopiero później obejrzałem Ojca Chrzestnego. Trzeciej części nigdy nie tknąłem – odstraszały mnie fatalne opinie i niezbyt przekonująca wizja lat 60., podana w formule pseudo otwartego świata. Twórcy poszli za trendami i zamiast mocnej historii dostaliśmy typową piaskownicę z aktywnościam]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Fri, 29 Aug 2025 02:28:35 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34257/mafia-the-old-country-pc-steam-cover.jpg?v=1756487157" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>Super Mario Party Jamboree + Jamboree TV – recenzja gry. Największa impreza w Mushroom Kingdom?</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-party-jamboree-jamboree-tv-recenzja-gry-najwieksza-impreza-w-mushroom-kingdom-2598</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/super-mario-party-jamboree-jamboree-tv-recenzja-gry-najwieksza-impreza-w-mushroom-kingdom-2598</guid>

                <description><![CDATA[<p><strong>Mario znowu zaprasza nas na imprezę, ale tym razem dołącza do niej coś, co można nazwać telewizyjnym show na sterydach. </strong><i><strong>Super Mario Party Jamboree</strong></i><strong> wraz z trybem Jamboree TV to mieszanka klasyki, nowych pomysłów i odrobiny chaosu. Czy ta kombinacja to przepis na najlepszą domówkę?</strong></p><h2 style="text-align:center;">Plansze, kostki i dużo monet – klasyka, która nie zawodzi</h2><p>Od 1998 roku Mario i spółka udowadniają, że wystarczy kostka do gry, kolorowa plansza i kilka (dziesiąt) minigierek, by wieczór zamienił się w walkę na śmierć i życie z najlepszym kumplem. <i>Jamboree</i> nie próbuje wywracać tej formuły do góry nogami. Nadal mamy różne, każda z własnym klimatem i twistem. Na przykład <i>Goomba Lagoon</i> wraz z przypływami i odpływami potrafi zmyć nasze plany szybciej niż tsunami, a <i>Rainbow Galleria</i> to takie wielopoziomowe centrum handlowe, które daje wrażenie, jakbyśmy grali w Monopoly na LSD.</p><figure class=]]></description>
                
                <author><![CDATA[Mateusz Chrzczonowski <mcmateusz1@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Wed, 20 Aug 2025 21:52:51 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/34118/Super-Mario-Party-Jamboree-+-Jamboree-TV-0.jpg?v=1755721613" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
                    <item>
                <title>The Sims 4: Czar natury – recenzja dodatku. Magia, którą naprawdę da się polubić</title>
                <link>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/the-sims-4-czar-natury-recenzja-dodatku-magia-ktora-naprawde-da-sie-polubic-2587</link>
                <guid>https://moviesroom.pl/recenzje/recenzje-filmow/the-sims-4-czar-natury-recenzja-dodatku-magia-ktora-naprawde-da-sie-polubic-2587</guid>

                <description><![CDATA[<p><i><strong>The Sims 4: Czar natury</strong></i><strong> to rozszerzenie, które na pierwszy rzut oka mogło wydawać się dość specyficzne i nie dla każdego – w końcu głównym motywem są wróżki i magia natury. Sama na początku podchodziłam do tego dodatku z rezerwą, nie byłam szczególnie podekscytowana. Jednak im dłużej grałam, tym bardziej przekonywałam się do tego klimatu i zawartości, które w efekcie zrobiły na mnie naprawdę dobre wrażenie. Dla wielu fanów serii, zwłaszcza tych pamiętających </strong><i><strong>The Sims 3</strong></i><strong>, pojawienie się wróżek było długo wyczekiwanym momentem i muszę przyznać, że dodatek spełnia ich oczekiwania w wielu aspektach.</strong></p><h2>Innisgreen – magiczne miasteczko o irlandzkim klimacie</h2><p>Dodatek przenosi nas do urokliwego Innisgreen – miasteczka pełnego zieleni, magicznych lasów i baśniowej atmosfery, która przywodzi na myśl irlandzkie krajobrazy i klimatyczne Shire z <i><strong>Władcy Pierścieni</strong></i>. Ziemiste, natural]]></description>
                
                <author><![CDATA[Weronika Kuźmicz <weronikakuzmicz04@gmail.com>]]></author>
                
                <pubDate>Thu, 07 Aug 2025 01:30:31 +0200</pubDate>
                <content:encoded>
                    <![CDATA[<figure><img src="https://moviesroom.pl/storage/https://moviesroom.pl/storage/media/33905/Duża-okładka.png?v=1754523033" class="type:primaryImage" /></figure>
                ]]></content:encoded>
            </item>
            </channel>
</rss>
