Advertisement

„Sprawiedliwy” – recenzja debiutu reżyserskiego Michała Szczerbica

Michał Szczerbic to bardzo ciekawa postać polskiego kina. 71-letni producent (pracował przy produkcji takich filmów jak „Lista Schindlera”, „Julia wraca do domu” czy „Jasminum”) próbował już swoich sił jako scenarzysta. Kończyło się to raz gorzej („Wiedźmin”), raz lepiej („Róża”). Tym razem po raz pierwszy postanowił film wyreżyserować. Niestety, nie była to najlepsza decyzja. Reżyserowi nie do końca udało się wykorzystać potencjał, jaki niewątpliwie ma historia jego przyjaciół odznaczonych Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. 

„Sprawiedliwy” opowiada historię Żydówki Hani (Ewelina Zawistowska), która jako mała dziewczynka zostaje uratowana przez Anastazję (Urszula Grabowska) i Jana (Jan Wieczorkowski). Postanawiają ją ukryć w swoim domu, lecz ze względu na działalność Jana w konspiracji, obecność małej w ich domu staje się zbyt niebezpieczna i ostatecznie Hania trafia pod dach Dziuni (świetna Katarzyna Dąbrowska) i lokalnego dziwaka o złotym sercu Pajtka (Jacek Braciak). Między mężczyzną a małą dziewczynką nawiązuje się niezwykła przyjaźń, dzięki której łatwiej było im przetrwać wojnę. Po latach dorosła Hania (Aleksandra Hamkało) powraca do wioski, aby stawić czoła demonom przeszłości.

Zobacz też: Konkurs! Wygraj film „Róża” na DVD!

W filmie Szczerbica historię oglądamy na dwóch płaszczyznach czasowych. Sekwencje zmieniają się dosyć szybko, charakteryzacja nie powala i momentami ciężko stwierdzić, czy to, co widzimy na ekranie, to retrospekcja czy nie. Oczywiście po chwili wszystko staje się jasne, ale niestety brak klarownego podziału nieco kłuje w oczy, zwłaszcza że ewidentnie nie jest to zamierzony zabieg. Film traci przez to pewną ciągłość fabularną i nie angażuje widza tak, jakby mógł i jak w gruncie rzeczy powinien. Sprawy w tej kwestii nie ułatwiają też niestety odtwórczynie roli Hani. Ewelina Zawistowska jest przesłodka, ale jej gra wywołuje raczej uśmiech pod nosem niż prawdziwe emocje. Twórcy filmu nie zadali sobie trudu, aby znaleźć odpowiednią dziewczynkę, która wcieliłaby się w Hanię. To ciekawe, że na Zachodzie nawet z bardzo młodymi aktorami nigdy nie ma problemu. U nas zdaje się być zupełnie na odwrót. Aleksandra Hamkało także w „Sprawiedliwym” nie zachwyca. Dorosła Hania to osoba, która nosi w sobie pewną traumę. Wychowana w kibucu nie jest przyzwyczajona do okazywania emocji i uczuć. Powraca do czasów trudnego dzieciństwa, ale też do bliskich jej wówczas ludzi, dzięki którym wciąż żyje – to powoduje, że jej początkowy dystans i stoicki spokój gdzieś znikają. Wszystkie emocje, które przez lata spychała w niebyt, nagle się w niej budzą. Aleksandrze Hamkało nie udało się zbudować tej postaci od początku do końca, zwłaszcza w scenach początkowych, kiedy filmowa Hania pojawia się w miasteczku. Najjaśniejszym punktem w obsadzie jest natomiast Katarzyna Dąbrowska. Jej Dziunia jest zarazem piękna i brzydka, troskliwa, ale surowa, odważna, a przede wszystkim zdeterminowana, aby przetrwać i ochronić swoich bliskich. Świetnie zagrana, wyważona i naprawdę przejmująca rola. Jeśli jest jakiś powód, dla którego warto obejrzeć „Sprawiedliwego”, to nazywa się on Katarzyna Dąbrowska. 

To, co na pewno warto docenić w filmie Szczerbica, to fakt, że w swoim obrazie skupia się on w dużej mierze na dobrych emocjach i pozytywnym wydźwięku historii. Przyzwyczailiśmy się w Polsce do ciężkiej i poważnej narracji w filmach o II Wojnie Światowej. Dobrze jest obejrzeć wreszcie produkcję, w której bohaterem nie jest tylko ten, co ginie bohaterską śmiercią na barykadach. To też człowiek, który ryzykując swoje życie, daje małej dziewczynce odrobinę normalności i dba o to, żeby jej wspomnienia z dzieciństwa miały choć trochę kolorów. Chciałoby się powiedzieć, że „Sprawiedliwy” to takie nasze polskie „Życie jest piękne”. Niestety, filmowi Szczerbica bardzo dużo brakuje, aby móc go porównywać z włoskim arcydziełem, ale przynajmniej próba została podjęta.

Fot. materiały prasowe

 

Dziennikarz

Absolwentka Iberystyki na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo związana z branżą reklamową. Fanka filmów klasy A i Z.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?