• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
patticakes zwiastun

Vincent van Gogh, holenderski malarz postimpresjonistyczny, który za życia sprzedał tylko jeden obraz, dziś jest jednym z najbardziej uznanych i rozpoznawalnych artystów w historii. Zmarł w wieku 37 lat z powodu postrzału z broni palnej. Prawdopodobnie samobójczego. „Prawdopodobnie”, ponieważ do dziś okoliczności jego śmierci nie są do końca znane. I właśnie ten temat porusza film Twój Vincent.

Akcja pełnometrażowego debiutu Doroty Kobieli i Hugh Welchamana kręci się wokół listu nieżyjącego już van Gogha. Listonosz, Joseph Roulin, prosi swojego syna Armanda o dostarczenie koperty do brata malarza - Theo. Główny bohater, bardzo niechętnie, podejmuje się zadania. Po dotarciu do Paryża okazuje się, że Theo również nie żyje. Zaintrygowany wypowiedziami znajomych Vincenta Armand postanawia przeprowadzić małe śledztwo dotyczące tajemniczej śmierci mężczyzny oraz odnaleźć wdowę po Theo, która wydaje się być teraz najodpowiedniejszym adresatem listu.

vincent3Fot. kadr z filmu Twój Vincent

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na warstwę wizualną filmu. Twój Vincent jest pierwszym pełnometrażowym filmem animowanym, który został stworzony za pomocą ręcznie malowanych obrazów. Każda z 65 tysięcy klatek jest obrazem olejnym, namalowanym techniką, którą posługiwał się sam van Gogh. W tworzeniu filmu udział wzięło 125 malarzy, a wykorzystana technika jest specyficzna, przyciąga uwagę i z pewnością hipnotyzuje. Każdy kadr jest wręcz małym arcydziełem!

Film nie jest jednak tylko pięknym ruchomym obrazem, lecz broni się również fabularnie. Ukazana historia jest prosta, ale ciekawa i bardzo dobrze poprowadzona. Główny wątek przeplata się z czarno-białymi retrospektywnymi ujęciami z życia van Gogha. Taka konstrukcja filmu pozwala zarówno wczuć się w historię, jak i zrozumieć samego malarza oraz poznać jego osobowość.

vincent2Fot. kadr z filmu Twój Vincent

Zobacz również: David Lynch odwiedzi Camerimage Festival w Bydgoszczy!

Jedyne, co bardzo raziło mnie w tym filmie, to dialogi. Momentami wydawały się bardzo nienaturalne i źle skonstruowane. Jednak jest to element, który - moim zdaniem - jest niedopracowany w większości polskich filmów, więc może po prostu się czepiam. Również bohaterowie nie są dogłębnie zaprezentowani, ale… nie muszą być! W końcu nie o nich ta historia.

Po premierze filmu jego twórcy zapowiedzieli swój kolejny projekt - horror na bazie obrazów Francisca Goyi. Ja na pewno czekam na niego z niecierpliwością!

Ilustracja wprowadzenia i plakat: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Tobiasz Dunin

Tobiasz Dunin

O mnie:

Największy wróg shaky camery.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Ludzie w konwersacji:
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.
  • Ten komentarz jest nie opublikowany
    Młoda, wykształcona, · 24 days ago
    Na wstępie mojego krótkiego komentarza chciałabym pozdrowić recenzenta, myślałam, że dowiem się czegoś ciekawego nt filmu “Twój Vincent” i powiem szczerze, że mnie zawiodłeś. W swoim opisie zapomniałeś wspomnieć, że van Gogh pomimo tego, że za życia sprzedał tylko jeden obraz dokładniej “Czerwone winnice w Arles”, namalował około 900 obrazów, a rysunków miał jeszcze więcej. Trochę dużo. I trochę wstyd, że o tym fakcie nie wspomniałeś. Przez to syn pastora przedstawiony we wstępie wygląda na ubogiego malarza - rzemieślnika. A nie podziwianego i docenionego artystę. Niestety po śmierci. Bardzo dobrym pomysłem jest, że film poświeca główna uwagę listom do brata, ponoć wysłał ich jakieś 800. Wiesz, że Van Gogh miał brata, który zmarł niedługo po narodzeniu, a rodzice nazwali go Vincent van Gogh? Ciekawe w sumie. Ale w takim razie co z trudną drogą, którą musiał pokonać Vincent? Szpital dla umysłowo chorych? Noc gwiaździsta? Słoneczniki? Buty? Kawiarnie? Artes? Paryż? Film bez tego?


    Myślisz, że fanom Van Gogha spodoba się ten “hołd dla wielkiego fana żółtego koloru”? Bo on był sławą sama w sobie, jego obrazy nie muszą się przed nim bronić, rzecz jasna, że ma swoich przeciwników, którzy nie dorośli do tego, aby spotkac sie w malarstwem impresjonisty oko w oko. A dla wielu pasjonatów Vincenta ten film może być obrazą majestatu twórcy. A uważanie każdego kadru za “małe arcydzieło” wg mnie jest niedopuszczalne. Przepraszam bardzo, ale kopie i różne przeróbki wyglądają mizernie. Jeszcze nie oglądałam, ale po tym, co zaprezentowali nam w zwiastunie nie oczekuje cudów. Szkoda, że nie napisałeś swoich odczuć nt obrazów. Czy rzeczywiście wygląda to tak jak powinno. Jakieś porównanie czy coś by się przydało. Bo jednak Van Gogh to temat rzeka, można go dopasować do wszystkiego. A gdybyś nawiązał do kilku znanych obrazów ( a znanych jest i powszechnie szanowanych jest z 20 jak nie wiecej) nic by się nie stało. I tak się zastanawiam, czy w tym filmie rzeczywiście nie ma nic ciekawego, co przyciągnie entuzjastę van Gogha, oczywiście poza samym tytułem.


    Jednego nie rozumiem, bo z tego co widzę, nie tylko w twojej recenzji, ale i w innych powstał film detektywistyczny. Nosz do chuja. Dochodzenie nt śmierci van Gogha? Liczyłam na film o jego życiu, a nie kolejne komercyjne gówno. Beksińskich zjebali, to teraz co. Van Gogh ma być kojarzony z kryminałem. Dobre sobie. Komercja, komercją, ale to też powinno mieć jakieś ludzkie granice. Napisałeś, że historia nie jest o bohaterach? W takim razie o czym? Bo ja spodziewam się miłego seansu o Van Goghu przepełnionego jego twórczością.


    Mam nadzieję, że mogę zadać kilka pytań recenzentowi: Powiedz mi, czy dzieło opiera się też na obrazach wczesnej twórczości van Gogha? Było może wspomniane coś o jego przyjaźni z jednym z “czterech samotnych”?


    I jeszcze mogę mieć jedną prośbę. Czekaj sobie spokojnie na ten horror o Goi. Ale jak już się pojawi to pozwól zrecenzować komuś innemu.


    Nie martw się, jeszcze skomentuje raz, jak obejrzę film.
    • Ten komentarz jest nie opublikowany
      makoskisatkiewicz · 12 days ago
      Trafiłem tu, wyszukawszy frazę "Twój Vincent recenzja gówno". Właśnie wracam z seansu i zastanawiałem się, jak będzie wyglądać rozkład opinii w internecie. O filmie wypadałoby jak najszybciej zapomnieć, bo wielkim gównem jest, rozczaruje Cię dramatycznie i nie wahaj się ulec pierwszej pokusie wyjścia z kina, tj. z grubsza po 5min. Najlepiej zdobądź jakąś darmową wejściówkę, jak ja dzisiaj, żeby poza czasem nie zmarnować też pieniędzy.


      Za to podziwiam Twój komentarz, chciałbym znać więcej osób, które takie piszą.
      • Ten komentarz jest nie opublikowany
        mac · 3 days ago
        nie każdy jest takim ignorantem jak Ty. Widać twój poziom to tylko puby i produkcje na poziomie gwiezdnych wojen. Powodzenia! Na szczęście po recenzjach w sieci, jesteś w mniejszości.
    • Ten komentarz jest nie opublikowany
      Twój Vincent · 23 days ago
      Weź kobieto zmień lekarza, albo sobie chłopa znajdź xD bo widać, żeś młoda, wykształcona, ale zakurzona i ktoś Ci musi pajęczynę zdjąć xD
Ilość ocen w tym artykule to : 0
Typ w bazie danych :
Wartość odebrana :

OCENA RECENZENTA

80/100

  • Piękna warstwa wizualna
  • Prosta, ciekawa historia
  • Momentami nienaturalne i źle skonstruowane dialogi


PRODUKCJĘ POLECA:

100%

UŻYTKOWNIKÓW


CZY POLECASZ TEN TYTUŁ?

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.