Lucyfer – recenzja 2. sezonu

Drugi sezon Lucyfera zakończył się pozostawiając po sobie ogromny niedosyt. Wydaje się, że twórcy odkryli wreszcie klucz do tej serii. Sezon drugi jeszcze bardziej zachwyca niż pierwszy. Szkoda tylko, że tak szybko się skończył i pozostawił tyle pytań. Scenarzyści wreszcie skupili się na swoich bohaterach, traktując sprawy kryminalne jako tło do ich rozwoju. Niestety nie wykorzystali w pełni wszystkich swoich pomysłów, traktując je zbyt płytko i po macoszemu. A szkoda, bo był w tym potencjał.

Już końcówka pierwszego sezonu dawała nadzieję na ciekawą kontynuację. Oczekiwania były spore, choć chyba nie tego się spodziewano. Ostatecznie obyło się bez wojen i zniszczenia ludzkości, choć relacje między bohaterami były momentami bardzo napięte. Jednak nie zapominajmy, że Lucyfer to przede wszystkim serial rozrywkowy. Z założenia ma bawić, więc scenarzyści całkowicie zrezygnowali z dramatów. Jeśli już jakiś pojawiał się na horyzoncie, twórcy fundowali nam niewielki skok w przyszłość lub łagodzili wszystko humorem i nieprzewidywalnością głównego bohatera. Można by dywagować czy serial na tym stracił, czy zyskał. Z jednej strony mamy do czynienia z uproszczeniami, co skutkuje swego rodzaju fabularnymi niekonsekwencjami. Z drugiej jednak strony, czy nie właśnie za to pokochaliśmy ten serial? W końcu ma on dostarczać czystej rozrywki i robi to świetnie. Po co nam więc dramaty i pogłębione psychologiczne portrety bohaterów?

Zobacz również: Będzie się działo! Czyli czerwiec w kinie i telewizji!

Tutaj liczy się zabawa. A scenarzyści potrafią nas rozbawić. Mało tego, umieją nas też zaskoczyć i trzeba przyznać, że robią to nieustannie. Ma się wręcz wrażenie, że jedne pomysły, gonią drugie, przez co nie ma czasu rozwijania poprzednich koncepcji. Tyle się dzieje, że nawet sprawy kryminalne zostały zepchnięte na dalszy plan. Akurat to wyszło temu serialowi na dobre. Wreszcie skupiono się na tym co naprawdę interesowało odbiorców: czyli bohaterach, a szczególnie samym Lucyferze. Już w pierwszym sezonie zaczął się pokazywać z bardziej ludzkiej strony. Oczywiście nie oznacza to wcale, że stracił swój czar i humor. Akurat tego, miejmy nadzieję, scenarzyści nigdy go nie pozbawią. Nasz diabeł jest wciąż tak samo przystojny, nieprzewidywalny i sarkastyczny.

https://www.youtube.com/watch?v=kdhOYBexckk

Nie jest on z resztą jedyną ciekawą postacią. Mamy tutaj całą plejadę oryginalnych bohaterów. W drugim sezonie do obsady dołączyły jeszcze Aimee Garcia oraz Tricia Helfer. Obie panie wprowadziły dużo świeżości do serii. Pierwsza z nich jako nowy członek wydziału zabójstw – Ella Lopez, nie tylko pomagała rozwiązywać zagadki, ale też od czasu do czasu ucięła sobie pogawędkę z Lucyferem na temat jego Ojca. Druga wprowadziła z kolei niemałe zamieszanie zabierając ciało niejakiej Charlotte, podrywając Dana i starając się kontrolować życie swoich synów: Lucyfera i Amenadiela. To głównie jej knowania i starcia z dziećmi pchały fabułę drugiego sezonu do przodu. Same ich starcia słowne dostarczały widzom rozrywki. Dokładając do tego jeszcze Maze i Chloe jako współlokatorki… no cóż, nie można tego ominąć.

Zobacz również: Arrow – recenzja 5. sezonu! Powolna rehabilitacja

Sezon 2 pokazał nam, że serial ma potencjał. Powoli wyłania się z tego coś więcej niż zwykły procedural. Pojawia się coraz więcej elementów nadnaturalnych, a serialowy świat nabiera wreszcie jakiś barw. Jak dla mnie scenarzyści mogliby spokojnie zrezygnować z rozwiązywania po jednej kryminalnej zagadce na odcinek, a zamiast tego skupić się bardziej na rozwoju bohaterów. Niestety myślę, że nie doczekamy się tego zbyt prędko. A szkoda, bo serial ma naprawdę ogromny potencjał, który zabija ta typowa dla tego gatunku schematyczność. Na szczęście mamy jeszcze głównego bohatera i jego humor. W końcu czym byłby ten serial bez tego?

Ilustracja wprowadzenia: materiały promocyjne serialu: www.tunefind.com                               

Stały współpracownik

Studentka dziennikarstwa. Miłośniczka kina. Zafascynowana Azją, a w szczególności koreańską kinematografią. Fanka Sherlocka. W wolnych chwilach ogląda seriale, podróżuje lub rozczytuje się w romansidłach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?