Advertisement

Na pierwszy rzut oka: 1. sezon Młodego Papieża

Mamy teraz nowego Papieża!

Duże stacje telewizyjne – HBO, Sky oraz Canal+, połączyły siły w celu stworzenia nowej kontrowersyjnej historii, osadzonej w watykańskich murach bazyliki Świętego Piotra – Młody Papież. Duże nadzieje wobec produkcji wzbudziło obsadzenie w roli jego twórcy Paolo Sorentino. Wielkie piękno przyniosło mu Oscara w 2013 roku,  bardzo dobrym obrazem okazała się także zeszłoroczna Młodość. Teraz włoski reżyser próbuje swoich sił, debiutując na małym ekranie. Już na weneckim festiwalu serial zdobył duże uznanie krytyków. Sprawdźmy po dwóch odcinkach, czy jego nowe dzieło o pełnym sprzeczności papieżu, również zapewni mu sukces.

30872-The_Young_Pope_____Gianni_Fiorito_3

Głównym bohaterem produkcji jest Lenny Belardo, który wstępuje na papieski tron przyjmując imię Piusa XIII. Jednocześnie jest to pierwszy amerykański biskup wybrany do pełnienia tak ważnego dla ćwierci światowej populacji urzędu.  Już po pierwszych scenach z jego udziałem możemy być pewni, że nie jest to następca Piotra, do którego wierni byli dotychczas przyzwyczajeni. Można powiedzieć, że pod względem charakteru jest on zupełnym przeciwieństwem obecnej głowy Kościoła – Franciszka. Pius XIII to człowiek arogancki, kapryśny oraz komiczny. Dlaczego więc taka osoba została wybrana na następcę Świętego Piotra? Zapewne kardynałowie z jego eminencją Voiello na czele myśleli, że młody, bo 47-letni Belardo, z łatwością da sobą manipulować. Nic bardziej mylnego. Już jego pierwsze słowa, w których domaga się Cherry Coke Zero na śniadanie zwiastują, iż przebywający w jego towarzystwie kapłani nie będą mieli z nim łatwo. Zerwanie z ustanowionym przez Jana Pawła II zakazem palenia to dopiero początek rewolucji, którą ma w planach. Jego celem jest zmiana oblicza Kościoła, co nie tylko nie zdobędzie sympatii Kolegium Kardynalskiego, ale i również wiernych zebranych na placu świętego Piotra podczas jego pierwszej złowrogiej homilii.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka: 7. sezon The Walking Dead

Motorem napędowym serialu z całą pewnością jest odtwórca głównej roli, Jude Law. Od pierwszych minut produkcji widać, że mamy do czynienia z jedną z jego najlepszych, o ile nie najlepszą kreacją. Pius XIII w jego wykonaniu jest postacią ociekającą charyzmą. Kto by pomyślał, że aktor mający ogromną rzeszę fanek śliniących się głównie do jego wyglądu, idealnie wpasuje się w konwencję dzieła Sorrentino. Powiedzmy szczerze: ta rola do łatwych zdecydowanie nie należy, a póki co Law powierzone zadanie wykonuje brawurowo. Przed seansem myślałem, że Lenny będzie bardzo podobny do głowy Rodziny Borgiów – Rodrigo, tymczasem, bliżej jest mu do duchowego Franka Underwooda. Ma on również świetne zadatki do zostania dyktatorem. Jest niesamowicie skrytą za przenikliwym spojrzeniem osobą, więc ciężko jest przewidzieć jego kolejny ruch. Jeśli po zwiastunach myśleliście że Pius XIII ograniczać się będzie wyłącznie do palenia papierosa za papierosem oraz, ku uciesze żeńskiej części widowni, obnażania pośladków, muszę Was rozczarować – stać go na wiele więcej. Czas pokaże do czego jeszcze się posunie.

młody papież

Tuż obok Juda bardzo dobrze radzi sobie także (o dziwo) debiutująca na małym ekranie Diane Keaton wcielająca się w Siostrę Mary.  To właśnie ona sprawowała pieczę nad małym Lennym, kiedy zjawił się murach prowadzonego przez nią sierocińca. Zakonnica musi więc być dumna, kiedy okazuje się, że chłopiec, z którym łączy ją silna relacja zostaje wybrany na papieża. Początkowo myślimy, iż Bellardo wybierze ją na swojego doradcę, ale Sorrentino po raz kolejny daje nam pstryczka w nos i pokazuje, jak bardzo nieprzewidywalny jest jego protagonista. Bardzo mnie ciekawi przeszłość łącząca Mary i Lenny’ego, toteż liczę, że z odcinka na odcinek na ten temat będziemy dowiadywać się coraz więcej.

Zobacz również: TOP 10: Najlepsze filmy biblijne

To, co Sorrentino się z całą pewnością udaje z niebanalnym kunsztem, jest ukazanie dwulicowości kleru. W Watykanie tego reżysera nic nie jest czarno-białe. Tu każda, nawet najbardziej świątobliwa osoba, ma ukryte pragnienia i fetysze. Każda ma swoje tajemnice, przywary, które w świetny i inteligentny sposób piętnowane są przez twórców, unikając przy tym utartych schematów. Oczywiście nie wszyscy są tutaj w pełni źli i pełni dobrzy. Kilka przypadków pokazało się również z tej lepszej strony, nawet żądny władzy i pociągania za sznurki, mający erotyczne fantazje wobec pewnej rzeźby, Kardynał Voiello.

Jude Law

Nie brakuje również zapadających w pamięć dialogów, pięknych zdjęć, metaforycznych scen oraz dopinającej całość na ostatni guzik muzyki. Wszystko to podane jest z niebywałym wyczuciem, co sprawia, że Młody Papież jest utworem tajemniczym, intrygującym, idealnym dla wymagających widzów poszukujących w telewizji ambitnej pozycji. Z przykrością muszę stwierdzić, że niestety nie trafi on do szerszej widowni. Mimo to, ten fakt nie przeszkadza stacjom na danie twórcom zielonego światła na drugi sezon. Należy więc z całą pewnością trzymać kciuki za kolejne odcinki tej jednej z najciekawszych premier jesieni 2016. 

Ilustracja wprowadzenia: mat. prasowe

Redaktor

W kinie szuka pozycji, która przebije Pulp Fiction, w telewizji - Breaking Bad oraz Rodzinę Soprano, w świecie gier - serie Bioshock oraz God of War.
Kontakt: d.dudek@moviesroom.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?