Tom Clancy’s Jack Ryan – recenzja 1. sezonu superprodukcji od Amazona

Amazon wraz ze swoją usługą VOD Prime Video coraz pewniej stąpa na rynku streamingowym, również w Polsce. Jednak aby walczyć z gigantem branży, Netflixem, musi przyciągnąć do siebie widzów dużymi produkcjami. Wielu z Was pewnie słyszało o zakupie przez Amazona praw do Władcy Pierścieni i jego planach stworzenia serialu osadzonego w świecie wykreowanym przez Tolkiena. Podobno budżet na dwa sezony tej produkcji wynieść ma blisko 500 mln dolarów. Jak widać, Jeff Bezon nie zamierza oszczędzać w walce o klienta. Do miana superprodukcji Amazona aspiruje też recenzowany przeze mnie serial Tom Clancy’s Jack Ryan, którego pierwszy sezon możemy od niedawna obejrzeć na Amazon Prime Video. Czy w tej dużej produkcji pieniądze idą w parze z jakością? Zapraszam do recenzji.

Na początku dla niewtajemniczonych wyjaśnijmy, kim jest Jack Ryan. Jest to postać stworzona przez Toma Clancy’ego, popularnego pisarza powieści sensacyjnych, który pierwszą książkę o Jacku Ryanie napisał już 1984 roku. Łącznie powstało aż 17 pozycji o tym bohaterze. Jest to więc duża postać, która ma wielu fanów wśród czytelników i nie tylko. O Jacku Ryanie powstało bowiem kilka ekranizacji, gdzie w wspomnianego bohatera wcielili się tacy aktorzy, jak: Harrison Ford, Ben Affleck czy Chris Pine. Były to świetne kreacje z którym musiał się zmierzyć John Krasinski, odgrywający Ryana w nowy serialu Amazona pt. Tom Clancy’s Jack Ryan. Akor znany wielu z Was zapewne za sprawą roli w The Office. Jednak główna rolę w serialu Amazona zdobył prawdopodobnie za udział w rewelacyjnym 13 godzin: Tajna misja w Benghazi, gdzie również wcielił się w twardziela z krwi o kości.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka – 1. sezon Pułapki TVN

Kilkuletnia praca w Biurze na pewno nie poszła na marne, gdyż Jack Ryan swoją karierę w Tom Clancy’s Jack Ryan rozpoczyna właśnie od pracy za biurkiem jako analityk CIA. Odpowiada on za rejon Jemenu, jednak jego związek z tym burzliwym krajem ogranicza się do śledzenia wszelkich transakcji, które mogą być zalążkiem przygotowywanych akcji terrorystycznych. Jego praca przynosi efekt, gdyż odkrywa podejrzane przelewy, które wiążą się z nieznanym jeszcze nazwiskiem Suleiman. Następnie zostaje on wysłany do Jemenu, gdzie ma przesłuchać schwytanych podejrzanych, którzy mają coś wspólnego z tajemniczymi transakcjami. Szybko jednak spokojna misja przeradza się w pole bitwy, a Jack Ryan jest zmuszony wyjawić, że nie jest tylko prostym analitykiem.

Tom Clancy's Jack Ryan

Fot. Kadr z serialu Tom Clancy’s Jack Ryan

Postać Jacka Ryana nie jest zupełnie tą samą, którą mogą znać weterani książek Toma Clancy’ego. Nadal jest on analitykiem CIA z dość bogatą przeszłością, jednak postać przeniesiono we współczesne realia. Literacki pierwowzór zaczynał karierę w okresie wojny w Wietnamie, a jego dalsze działania były często związane z napięcie zimnowojennym. W serialu Tom Clancy’s Jack Ryan mamy natomiast Jacka Ryana, który musi zmierzyć się z dobrze znanymi nam problemami, które nękają Bliski Wchód i oddziałują również na Europę. Zabieg ten jak najbardziej trafiony. Zapobieganie wojnie ze Związkiem Radzieckim nie byłoby tak interesujące, jak walka z terroryzmem, który współcześnie realnie nam zagraża.

Zobacz również: Atypowy – recenzja 2. sezonu

Przejdźmy więc do tematu terroryzmu, który jest ważnym wątkiem w serialu Amazona. Twórcy postanowili pójść tu zdecydowanie trudniejszą linią oporu i ukazać nam wydarzenia zarówno ze strony głównego bohatera i państw zachodnich, jak również islamskich radykałów. Serial pokazuje, że wina nie musi leżeć tylko po jednej stronie, dając nam odcienie szarości zamiast stron wyraźnie czarno-białych. Dzięki temu dostajemy też świetnego antagonistę, którego dobrze poznajemy oraz dowiadujemy się, co nim kieruje. Nie jest to więc postać płaska, jaka często występuje w produkcjach sensacyjnych, lecz posiadająca swoją przeszłość oraz swoje racje. Daje to o wiele ciekawszą rywalizację z głównym bohaterem, która jest wielowymiarowa, a jej rozstrzygnięcie nie jest nam obojętne.

Tom Clancy's Jack Ryan

Fot. Kadr z serialu Tom Clancy’s Jack Ryan

John Krasinski jako Jack Ryan sprawdza się bardzo dobrze, świetnie łącząc cechy niepozornego pracownika biurowego z twardzielem, któremu nie straszne świszczące kule. Bardzo realistyczna kreacja postaci niosącej na swoich barkach trudną przeszłość. Dobrze wypada również postać Jamesa Greera granego przez Wendella Pierca. Jest on przełożonym Ryana, który towarzyszy mu w wojażach w Suleimanem oraz zostaje jego pewnego rodzaju mentorem. On również posiada burzliwą przeszłość, więc jego relacja z głównym bohater pogłębia się wraz z wzajemnego poznaniem. Między tą dwójką jest prawdziwa chemia będąca często motorem napędowym serii. O wiele gorzej wypada natomiast relacja Ryana z Cathy Mueller (Abbie Cornish). Zupełnie niepotrzebny watek, który szybko gdzieś się gubi.

Zobacz również: Na pierwszy rzut oka – 1. sezon Mayans M.C.

Tym, czym zdecydowanie stoi serial Amazona, jest niezwykle wciągająca fabuła. Historia od pierwszego odcinka nie daje nam odetchnąć, zmuszając nas do sięgnięcia po kolejny odcinek. Nic więc dziwnego, że wiele osób pochłaniało wszystkie 8 odcinków na jedno posiedzenie. Ja byłem zmuszony przerwać po dwóch odcinkach, co było niezwykle trudne, ale następnego dnia wciągnąłem pozostałe epizody za jednym razem. Miejscami fabuła jest mocno naciągana, lecz jej niezwykle absorbująca forma nie daje nam dużo czasu na myślenie nad nieścisłościami. Mały minusik również za niezbyt satysfakcjonujące zakończenie.

Tom Clancy's Jack Ryan

Fot. Kadr z serialu Tom Clancy’s Jack Ryan

Kolejny plus Tom Clancy’s Jack Ryan to niezwykle piękne kadry. Amazon nie żałował funduszy na powstanie serialu, co widać na każdym kroku. Pięknie prezentują się momenty, gdy możemy podziwiać Bliski Wchód. Jemen czy Syria, które kojarzą nam się głównie z zagrożeniami, tutaj ukazano również od tej piękniejszej strony. Nadal widzimy brutalność, ale pokazano też, jak wygląda tam życie poza wojną. Do tego każdy wybuch i wystrzał brzmi oraz wygląda tu wyśmienicie, przy czym swój udział mógł mieć będący jednym z producentów Michael Bay. Tom Clancy’s Jack Ryan jest więc superprodukcją z prawdziwego zdarzenia, będącą ucztą dla oka i ucha.

Zobacz również: Paradise PD – recenzja 1. sezonu netflixowego Brickleberry 2.0

Nowy serial Amazona jest bardzo solidnym krokiem ku przyciągnięciu do Prime Video nowych widzów. Mamy tutaj bardzo wciągającą fabułę, ciekawych bohaterów, z Jackiem Ryanem wykreowanym przez Toma Clancy’ego na czele, dobrze umotywowanego antagonistę oraz oprawę audio-wizualną na światowym poziomie. Jeśli kolejne blockbustery od Amazona będą trzymać podobny poziomom, to Netflix już może się bać – a tuż za rogiem serial Władca Pierścieni.

Ilustracja wprowadzająca: Amazon

Zawodowy kanapowiec, którego siłą trzeba powstrzymywać przed obejrzeniem kolejnego odcinka serialu. Wieloletni fan kina azjatyckiego - żaden łamiący prawa fizyki chiński wojownik czy wytatuowany japoński gangster nie jest mu straszny. Podczas wypadu do kina ze znajomymi nie pogardzi również dobrym filmem superbohaterskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?