Król Artur: Legenda miecza – Guy Ritchie inspirował się tym samym filmem co Zack Snyder

Najnowszy film reżysera Sherlocka Holmesa powstaje już od szmat czasu. Pierwszy obrazek wyciekł w 2015 roku, a w połowie 2016 dostaliśmy zwiastun. Mimo to do premiery wciąż musimy czekać do maja, a polski dystrybutor nie ujawnił wciąż kiedy Król Artur zawita do naszego kraju. Dlaczego tak się dzieje w wywiadzie wyjaśniał sam Guy Ritchie.

Data premiery ciągle się przesuwała. Myślę, że przez konkurencję. Mogliśmy wypuścić go już pod koniec roku, ale nie musieliśmy, więc poświęciliśmy dodatkowy czas na dopracowanie efektów specjalnych. Rynek jest zatłoczony, próbujemy znaleźć weekend, gdzie film będzie miał choć cień szansy się przebić. Podoba mi się jednak wolniejsze tempo. Widzę problemy, jakie powstają przez ponaglanie ludzi od CGI. Na to naprawdę trzeba czasu. My mamy ten luksus, że tylko obserwujemy. Bez niego jednak efekty cyfrowe nie byłyby takie imponujące. Przez rok je ulepszaliśmy i dzisiaj mamy ostatnie spotkanie w ich sprawie. To rok dodatkowej pracy.

Zobacz również: recenzja Split – nowego świetnego thrilleru Shyamalana

Co jednak ważniejsze, oprócz stanu prac reżyser opowiedział również o swoich inspiracjach. Okazuje się, że ze wszystkich możliwych filmów arturiańskich wspomniał on Excalibur z 1981 roku. Najwyraźniej genialni filmowcy myślą podobnie, gdyż to ten sam obraz, do którego odniesienia wstawił Zack Snyder w mistrzowskim Batman v Superman: Świt sprawiedliwości. Ritchie lubi film w reżyserii Johna Boormana i wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie.

Boorman podjął tematy, które i ja bym chciał poruszyć. Wykonał kawał dobrej roboty w niektórych aspektach. Ciężko jest ekranizować ten gatunek. Wyzwanie stanowi znalezienie odpowiedniego tonu, z którym większość widowni będzie potrafiła się utożsamić i będzie działał. To wszystko. Nie ma innych trudności. Masz historię. Polub ją. Jesteśmy w historii. Ta tonacja musi być spójna. Wszystko rozbija się o znalezienie klucza gatunku i jego tonu. To jedyne wyzwanie, reszta mnie nie martwi.

Na zachętę do tego fantastycznie zapowiadającego się widowiska opublikowano również nowe zdjęcia, które możecie obejrzeć poniżej. (kliknij, aby powiększyć obrazek)

źródło: ew.com / ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu Excalibur

Dziennikarz

Miłośnik prawdziwego kina, a nie tych artystycznych bzdur.
Jeśli masz ciekawy temat do opisania, pisz tutaj - [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?