• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Pamiętacie jeszcze serię Niesamowity Spider-Man? Sony? Andrew Garfield? Coś komuś to mówi? No właśnie. W sytuacji, gdy do oficjalnej premiery Spider-Man: Homecoming w Polsce pozostało zaledwie 4 dni, nikt nie zaprząta sobie już głowy prehistorią. Szczególnie, że pierwsze opinie dziennikarzy oraz krytyków wskazują, iż nowe wcielenie Człowieka-pająka jest tym, na które wszyscy czekali. Niemniej jednak musimy zdać sobie sprawę, że taki stan rzeczy mógłby w ogóle nie ujrzeć światła dziennego. Jak na przykład wyglądałby współczesny świat, gdyby Marvel nie dogadał się z Sony, a ci drudzy zmajstrowaliby trzecią część Niesamowitego Spider-Mana? Zastanawialiście się nad tym kiedyś? Jeśli nie, to znajdujecie się w odpowiednim miejscu. Internauci z Youtube'owego kanału Cutshort postanowili bowiem zrobić mały research a propos skasowanej odsłony wieńczącej minioną trylogię Sony. I o dziwo, po tylu latach, nadal znaleźli całkiem ciekawe kąski, obok których trudno przejść obojętnie. Bo jak inaczej nazwać iście nekromanckie umiejętności Petera Parkera albo obecność w jednym (!) filmie aż sześciu superzłoczyńców?

Tak, zdecydowanie ktoś kto sprawował pieczę nad tym projektem chciał pozostawić po sobie spaloną ziemię. Spider-Man wskrzeszający zmarłych? Brzmi niesamowicie nawet jak na Niesamowitego Spider-Mana. Jednak wcale nie musiał być to pomysł od czapy, albowiem Dennis Leary, czyli odtwórca roli ojca Gwen Stacy, udowodnił w wywiadzie, że rzeczywiście rozmawiano o takich upgrade'ach. Z martwych miałaby powstać ponoć właśnie Gwen, co zaraz na myśl przywodzi historię doktora Frankensteina.

Ale żeby nie ucieć zbyt daleko w fantazję, to zajmijmy się drugą plotką rozgrzewającą nasze zmysły. Według niej w filmie miałoby pojawić się aż sześciu superzłoczyńców, w tym Doktor Octopus, Zielony Goblin, Rhino, Vulture, Kraven the Hunter oraz jeszcze jeden bliżej niedoprecyzowany łotr. Podobno miała nim być Black Cat lub Mysterio, ale to już nawet plotka w plotce. Prawdę mówiąc jestem ciekaw, jak wyobrażano sobie takie połączenie. Mając w pamięci Niesamowitego Spider-Mana 2, gdzie pogubiono się już przy trzech badassach, wyrażałbym wielką wątpliwość w racjonalność działań studia. No chyba że "trójka" miała być wstępem do Wielkiego Muru albo spin-offem Transformersów. Tak to rozumiem.

Źródło: Youtube / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Tomasz Małecki

Tomasz Małecki

Redaktor

O mnie:

Najbardziej tajemniczy członek redakcji. Nikt nie wie, w jaki sposób dorwał status redaktora współprowadzącego dział publicystyki i prawej ręki rednacza. Ciągle poszukuje granic formy. Święta czwórca: Dziga Wiertow, Rene Clair, Luis Bunuel i Stanley Kubrick.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Ludzie w konwersacji:
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.
  • Ten komentarz jest nie opublikowany
    Khaosth · 4 miesięcy temu
    A czy autorowi mówi coś "Sinister six"? Marvel? Komiksy, kreskówki? Grupa sześciu zbirów łączących siły by pokonać pajączka? Pamięta to ktoś? ;P

    O ile wskrzeszania umarłych raczej nikt się nie spodziewał, o tyle występ "złowieszczej szóstki" był już sugerowany w części drugiej. Ba! Sądząc po opisach sceny po napisach "Homecoming" nie jest wykluczone że ich występ jest planowany także w ramach MCU.
    • Ten komentarz jest nie opublikowany
      Tomasz Małecki · 4 miesięcy temu
      Bynajmniej nie podważam zaistnienia takiej sytuacji, a raczej sposobu jej przedstawienia. Tak jak zaznaczyłem, w dwójce pogubiono się już przy trzech złoczyńcach, więc wrzucenie szóstki do jednego filmu wiązałoby się z niepowetowaną katastrofą. W rękach Sony oczywiście. Marvel pokazał Civil Warem, że da się robić takie rzeczy dobrze.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.