• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook
Na pokuszenie moviesroom 1200x200

Rzadko kiedy film otrzymuje od respondentów kategorię F (w historii takich produkcji było tylko 11!), ale jeśli już taką otrzymuje, to twórcy muszą być gotowi na starcie z lwem. Albo nawet chimerą. Darren Aronofsky wie jednak, jak radzić sobie w takich sytuacjach - w końcu nie po raz pierwszy dostaje po twarzy błotem. Oblekł się więc w swój lśniący, ciężki pancerz antykrytyki, chwycił w dłoń rękojeść srebrnego miecza przeznaczonego do walki z oczekiwaniami widza i dosiadł swej wiernej, karej klaczy filmowej rozpusty. A bębny dudniły, dudniły, dudniły... W tym bojowym nastroju wjechał dumnie na arenę, a wokół rozległ się ogłuszający ryk dopingującej widowni. "Jesteś zerem" - krzyczeli. "Żałuję, że wydałem na ciebie pieniądze" - skandowali inni. "Polegniesz marnie" - dorzucali swe trzy grosze ci najbardziej rozochoceni. Ale wiecie, co? Aronofsky w ogóle się tym nie przejął, z gracją wywijając swą szpadą i rozczłonkowując włochate cielsko chimery na drobne kawałeczki. A publika zamarła. I wtedy powiedział:

Jak, pytam się, jak można pójść na ten film i nie dać mu najniższej możliwej oceny? Przecież to jest absolutny gong w nos! Nie sądzę, aby łatka "najgorszego filmu roku" była dla mother! odpowiednia. To najgorszy film dekady!

18 aronofsky lede.w710.h473Fot. kadr z filmu mother!

Zobacz również: mother! - recenzja przedpremierowa filmu Aronofsky'ego z festiwalu w Wenecji

W tym momencie zapadła cisza, a z trybun dało się usłyszeć świerszcze. Jednak to nie koniec zwycięskiej mowy. Nabrał głębokiego wdechu i z jeszcze większą pewnością siebie wygłosił następujący monolog:

Od początku wiedzieliśmy, że ta mieszanka może okazać się wybuchowa. Już w punkcie wyjściowym założyłem, że Biblia i wszelkie zawarte w niej motywy będą idealną podstawką dla historii o nas, o ludziach dewastujących Matkę Ziemię. I nieważne, w co się wierzy, bo siła tych opowieści leży w ich uniwersalności i dostosowywaniu się do oczekiwań każdego widza. [...] To miał być bunt, filmowy wyraz buntu. Zajmowanie się "filmem" to naprawdę jedna z najtrudniejszych profesji. Ludzie wciąż mówią ci "nie", "nie możesz", "to nie wyjdzie". Chcąc zatem coś osiągnąć, musisz w coś wierzyć. Musisz budzić się każdego ranka, spoglądać w lustro i w niebyt odsyłać wszystkie te opinie. Tego oczekiwałem od moich współpracowników i na to patrzyłem przy wyborze obsady aktorskiej.

c278b6aa16554953ae15999a81f697a8Fot. kadr z filmu mother!

I wtedy zawiesił głos, aby nabrać wdechu przed ostatecznym uderzeniem:

Tak więc chciałem krzyczeć, a to jest mój krzyk! Niektórzy nie będą chcieli go słuchać, ale właśnie o to mi chodzi.

Niektórzy ze zgromadzonych nie mogli wyjść z podziwu. Przekonali się, pozostali i wznieśli gromki aplauz. Inni natomiast opuścili widownię zniesmaczeni, z głowami eksplodującymi od złości. Jaki jest więc morał z tej bajki? Ano taki, że do premiery mother! w Polsce pozostało jeszcze półtora miesiąca i nie wyobrażam sobie, aby ktoś mógł sobie odmówić tego seansu.

Źródło: deadline.com / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Tomasz Małecki

Tomasz Małecki

Redaktor

O mnie:

Najbardziej tajemniczy członek redakcji. Nikt nie wie, w jaki sposób dorwał status redaktora współprowadzącego dział publicystyki i prawej ręki rednacza. Ciągle poszukuje granic formy. Święta czwórca: Dziga Wiertow, Fritz Lang, Luis Bunuel i Stanley Kubrick.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

Skomentuj jako pierwszy

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.