• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Jeden z najważniejszych seriali Netflixa od pewnego czasu zmaga się z kardynalnymi problemami. Tak, niestety będziemy zmuszeni znowu wspomnieć o pokłosiu wyrzucania Kevina Spaceya ze wszystkiego, co się da. Zwłaszcza, że po tymczasowym wstrzymaniu procesu produkcyjnego stacja nie ma zamiaru anulować 6. sezonu serii, będącego w zamyśle finałowym. Różnica jest taka, że Robin Wright "awansuje" na wykonawczynię głównej roli. Liczba odcinków zostanie również zmniejszona z 13 do zaledwie 8.

Jesteśmy podekscytowani tym, że możemy zaserwować fanom zamknięcie tej historii - mówi Ted Sarandos, szef działu treści Netflixa.

fot. materiały prasowe

Zobacz również: Netflix chce wznowić produkcję House of Cards bez Kevina Spaceya

Nie do końca jeszcze wiadomo, w jaki sposób rozwiązany zostanie problem pracy bez wyrzuconego już Spaceya. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się po prostu zabicie Franka Underwooda, jak większość chyba przewiduje. Po zwieńczeniu serii planuje się również trzy różne spin-offy. Jeden z nich miałby zostać poświęcony Dougowi Stamperowi w wykonaniu świetnego Michaela Kelly'ego.

A jak Wy oceniacie to zamieszanie? Jak według Was Netflix powinien zareagować?

Źródło: comingsoon.net / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Szymon Góraj

Szymon Góraj

Redaktor

O mnie:

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Ludzie w konwersacji:
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.