• Zaloguj się
  • Zarejestruj
  • Połącz z Facebook

Powracamy na moment do kwestii Ligi Sprawiedliwości. Jak donosi The Wrap, jedna z największych boxoffice'owych porażek tego roku miała z początku dość zaawansowany, zupełnie inny skrypt scenariusza. Oto, jak mniej więcej różnił się od filmu Zacka Snydera.

Jak pamiętamy, w kinowej wersji wszystko tak naprawdę zaczyna się od Batmana i Wonder Woman, którzy dostrzegłszy śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony Steppenwolfa, jednego z przybocznych demonicznego Darkseida, zwołują superbohaterski zespół szybkiego reagowania do obrony. Zupełnie inaczej było w scenariuszu Willa Bealla (Gangster Squad)/ Tam doszło do szybkiego otwarcia na Apokolips, planecie Nowego Tytana, a potem akcja przeniosła się w okolice budynku Lexcorp, z Batmanem, Supermanem, KGBeastem, Killer Crociem i Lexem Luthorem w rolach głównych. Scena akcji kończy się przybyciem Desaada, sługi Darkseida. Minion zabija Killer Croca i kradnie zielony kryptonit, który pierwotnie Luthor chciał zakupić od KGBeasta.

W prototypowym scenariuszu Bealla to nie Diana i Bruce Wayne są duetem znającym własne tożsamości i rekrutującym herosów, tylko Człowiek ze Stali i - tu się nic nie zmienia - Mroczny Rycerz. Przed zwerbowaniem Flasha z Central City obaj siedzą razem w kawiarni i obgadują takie persony, jak Zielona Latarnia, Green Arrow czy Aquaman (czy komuś jeszcze przypomina to dzisiejszy hit Youtube'a - HISHE?).

Amanda Waller także miałaby swoje pięć minut. Prowadząc swoją grupę u boku King Faradaya przejęłaby nawet zwłoki upadłego Killer Croca. Dzięki jej udziałowi zobaczylibyś również takie męty, jak Cheetah, Copperhead, a nawet Solomona Grundy'ego.

fot. materiały prasowe

Pierwszy akt filmu zostałby zwieńczony porwaniem Supermana przez Steppenwolfa i jego Parademony. W natychmiastowej odpowiedzi Batman odwiedziłby Themyscirę, aby zwerbować samą Wonder Woman. Wtedy też rozwinięto by wątek romantyczny pomiędzy nimi. Następnie Wayne. Diana, Barry Allen i John Stewart (Zielona Latarnia) spotkaliby się w Batcave. Wtedy też znaleziono by nieco czasu na ukazanie długiej historii działalności Batmana w Gotham poprzez mnóstwo rekwizytów w słynnej jaskini: m.in. broń Freeze'a, parasol Pingwina czy kilka modeli batmobilów. Po powyższej sekwencji Stewart wyleciałby do quasi-planety Qa, czyli kwatery głównej Zielonych Latarni - tylko po to, by odkryć, że większość z nich zostało wyrżniętych przez Darkseida. Bez tych bezcennych sprzymierzeńców i z opanowanym Supermanem Nowy Tytan mógł z powodzeniem rozpocząć inwazję na Ziemię.

W trakcie batalii Batman znowu - tak jak w komiksie Powrót Mrocznego Rycerza oraz niesławnym Batman v Superman - nosi swój opancerzony kostium. Ale to Wonder Woman udaje się uwolnić Człowieka ze Stali spod włądzy mentalnej Desaada. Nieco później Superman - już jako członek Ligi Sprawiedliwości - przenosi się w czasie o jedenaście lat, gdzie Darkseid zdołał już zniszczyć 80% populacji. Ostatni bastion ludzi prowadzi do boju Wonder Woman, a jej zastępcą jest siwy Batman. Dochodzi do kilku niespodzianek. Na przykład Diana i Bruce mają syna o imieniu (jakże odkrywcze) Clark Wayne, Luthor należy do członków sojuszu, a Batman przewodzi grupie uderzeniowej o nazwie Berserkerzy. Formowana jest przez takie ciekawe postaci, jak przede wszystkim Deathstroke, Huntress czy Kapitan Boomerang. 

fot. materiały prasowe

Wreszcie dochodzi do końcowego aktu. Superman wysyła Flasha do przeszłości, by ten ostrzegł resztę o tym, co się będzie działo. Allenowi się udaje, choć wskutek tego umiera, zresztą na rękach swojego młodszego ja. Lidze udaje się zebrać siły nieco wcześniej, ruszyć na Apokolips i ocalić Supermana, zanim jeszcze został omamiony przez magię Desaada i dokonał straszliwych zniszczeń. Dochodzi do finałowej walki, wskutek której Liga Sprawiedliwości u boku Zielonych Latarni i Amazonek odpiera atak Darkseida i jego armii. Ostatcznie całość kończy się na plot twiście, w którym przygotowująca Luthora do kampanii prezydenckiej Mercy Graves otrzymuje wiadomość od przyszłej siebie, że Superman to Clark Kent.

Trzeba przyznać, że jak na jeden film danych jest całkiem sporo. A co Wy sądzicie o takim scenariuszu? 

Źródło: heroichollywood.com / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

 

Wiesz, co z tym zrobić


Szymon Góraj

Szymon Góraj

Redaktor

O mnie:

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.


Więcej informacji o:

Wypowiedz się na ten temat...
Zaloguj się poprzez
albo skomentuj jako gość
Wczytywanie komentarza... The comment will be refreshed after 00:00.

MOVIES ROOM POLECA

Najnowsze Wiadomości

Polub nas


© 2016 MOVIESROOM.PL · Wszystkie prawa zastrzeżone · Korzystanie z serwisu jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.