Advertisement

Mark Wahlberg najbardziej przepłacanym aktorem 2017 roku wg Forbesa

Forbes opublikował zestawienie najbardziej przepłacanych aktorów 2017 roku. I nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie to, że w zestawieniu liczyły się po prostu trzy ostatnie filmy danego aktora wyświetlane w szerokiej dystrybucji, a z 2017 roku tylko te, które trafiły do amerykańskich kin najpóźniej 1 czerwca. Mimo wszystko jest to interesująca ciekawostka, która prezentuje, których osób zarobki były niewspółmiernie wysokie w kinowym sezonie 2016/2017.

Pierwsze miejsce w rankingu zajął Mark Wahlberg, który zgarnia duże sumy za udział w filmie (lider sierpniowego rankingu Forbesa najlepiej zarabiających aktorów), lecz jego nazwisko nie było magnesem dla widzów. Do branym pod uwagę przez Forbesa przedziale czasowym do kin wprowadzono Żywioł. Deepwater Horizon oraz Dzień Patriotów. Pierwszy z tych filmów ledwo co osiągnął wynik finansowy zbliżony do szacunkowego budżetu, a drugi z nich zarobił o kilkanaście milionów dolarów mniej niż sam Mark Wahlberg przez ostatni rok podatkowy. Jednak przypadku liderującego Wahlberga nie liczyły się m.in Transformers: Ostatni rycerz (premiera 21 czerwca i 600 mln dolarów wpływów) czy niedawna premiera Co wiecie o swoich dziadkach? Ostatecznie 1 dolar przeznaczony na aktora przełożył się średnio na 4,40 dolara zysku, co okazało się najmniejszą kwotą w zestawieniu.

Zobacz również: Kolejne rekordy Vegi. Zwiastun Kobiet mafii bije rekordy popularności!

Na kolejnych miejscach znaleźli się:

Christian Bale – 1 dolar wydany na aktora = 6,70 dolara zysku. Największa wtopa: Przyrzeczenie

Channing Tatum  – 1 dolar wydany = 7,60 dolara zysku. Największa wtopa: Logan Lucky

Denzel Washington – 1 dolar wydany = 10,40 dolara zysku. Największa wtopa: Siedmiu wspaniałych 

Brad Pitt – 1 dolar wydany = 11.50 dolara zysku. Największa wtopa: Sprzymierzeni 

Najnowsza produkcja z Markiem Wahlbergiem to Wszystkie pieniądze świata reżyserii Ridleya Scotta, o której głośno jest ze względu na usunięcie z filmu Kevina Spaceya. Produkcja trafi do polskich kin 26 stycznia 2018 roku.

Źródło: forbes.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Dziennikarz

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i udaje, że prowadzi bloga. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?