Advertisement

Rian Johnson wyjaśnia „lustrzaną scenę” w Ostatnim Jedi!

Scena na Ahch-To w Ostatnim Jedi, w której Rey stara się odkryć swoją tożsamość oraz prawdę na temat rodziców, kończy się jej obecnością w pustej przestrzeni wypełnionej nieskończoną ilość własnych kopii i odkryciem lustra kryjącego pewną tajemnicę. Moment ten do złudzenia przypomina konfrontację Luke’a z Darthem Vaderem w jaskini na Dagobah, która, choć jest ułudą, ukazuje młodemu adeptowi Mocy prawdę na temat osoby znajdującej się w czarnej zbroi. Rian Johnson, podczas ostatniej sesji pytań i odpowiedzi na temat Ostatniego Jedi, ujawnił to, jak sobie wyobrażał wcześniej „lustrzaną scenę” z udziałem Rey:

Mówiąc szczerze, to geneza tego pomysłu wywodzi się jeszcze sprzed pracy nad całą fabułą. To było pewne wyobrażenie, które miałem gdzieś w głowie, kiedy myślałem o Rey, tym, co jest dla niej ważne oraz o jej poszukiwaniach własnej tożsamości i miejsca w świecie. Zapewne pamiętacie bohatera odbywającego własną wędrówkę, to archetypowa podróż protagonisty, o której wspomina Joseph Campbell. To wszystko stanowi pewnego rodzaju ścieżkę usłaną problemami, a rozpoczynającą się już w okresie dzieciństwa, natomiast kończącą się po osiągnięcie przez postać dojrzałości. Dla Rey jest to próba uzyskania odpowiedzi na pytanie: „jakie jest moje miejsce w świecie?”. Próbuje dowiedzieć się tego z różnych źródeł, lecz ich wyjaśnienia ją nie satysfakcjonują. Jednocześnie ma nadzieję, że poznanie własnej tożsamości i pochodzenia rodziców pomoże jej w zrozumieniu swojej roli.

Johnson wyjaśnił też, że Rey czuje się samotna w tym świecie, ale w rzeczywistości tak nie jest:

W mojej głowie zrodził się obraz nieskończonych możliwości umiejscowionych w tej bezkresnej linii tożsamości i myśli ukazujących za każdym razem postać głównej bohaterki filmu. Jedną z nich okaże się Rey, a także pozwoli to na określenie, jak to wszystko się dla niej skończy. Z całą pewnością dokądś ją to zaprowadzi. Koniec końców jej największą obawą, tym co wzbudza w niej strach, okazuje się być ona sama. Ponownie zostaje sama, co wydaje się prawdą, ale tylko z pewnego punktu widzenia. Jednocześnie możemy to potraktować także jako nieprawdę, zwłaszcza, gdy spojrzymy na to z nieco innej perspektywy. Ostatnia scena na pokładzie Sokoła z Leią, moim zdaniem, jest zwieńczeniem „sceny lustrzanej”.

Zobacz również: Rian Johnson nie żałuje tego, co spotkało Snoke’a w Ostatnim Jedi?

https://www.youtube.com/watch?v=kYK2vfxVgf4

W filmie zatytułowanym Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi, kontynuowana jest historia Skywalkera, ponieważ bohaterowie Przebudzenia Mocy dołączają do wspomnianej legendy, w celu odbycia wspaniałej przygody, która odkryje przed nimi skrywane przez stulecia tajemnice związane z ich siłą i szokującymi faktami z przeszłości. W obsadzie galaktycznego widowiska znajdują się następujący aktorzy: Mark Hamill, Carrie Fisher, Adam Driver, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Lupita Nyong’o, Andy Serkis, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Gwendoline Christie, Kelly Marie Tran, Laura Dern i Benicio Del Toro.

Reżyserem i scenarzystą filmu pt. Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi jest Rian Johnson. Jego produkcją zajęli się: Kathleen Kennedy, Ram Bergman, J.J. Abrams, Tom Karnowski i Jason McGatlin. Film trafił na ekrany polskich kin 14 grudnia 2017 roku.

Źródło: Heroic Hollywood / Ilustracja wprowadzenia: Materiały prasowe Lucasfilm/Disney

Dziennikarz

Fan uniwersum Gwiezdnych wojen, miłośnik science fiction i fantasy oraz człowiek od wielu lat zafascynowany Japonią. W wolnych chwilach pisze, czyta i słucha muzyki z lat 70., 80. i 90.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?