Telewizyjna premiera Smoleńska hitem niedzielnego wieczoru

W sobotę i niedzielę TVP1 była liderem dnia. Średnie udziały stacji wyniosły odpowiednio 8,3% i 9,1%. Jednym z przebojów Jedynki była premiera telewizyjna filmu Smoleńsk. Według informacji emitowana 8 kwietnia o 21:10 produkcja była najczęściej wybieraną propozycją przez polskich telewidzów w swoim paśmie.

Telewizja Polska jest bardzo zadowolna z wyników oglądalności Smoleńska w reżyserii Antoniego Krauzego, a w komunikacie prasowym okrzyknięto je rewelacyjnymi. Według uznawanej przez TVP metody MOR (Modelu Oglądalności Rzeczywistej) film średnio oglądało 2,3 mln widzów. W szczytowym momencie zaś aż 2,6 mln widzów.

Zobacz również: Katyń – Ostatni świadek – zwiastun polsko-brytyjskiej produkcji z Więckiewiczem i Stramowskim

Niewiele gorsze wyniki oglądalności przedstawiła specjalizująca się w badaniach telemetrycznych firma Nielsen. Według ich metodyki Smoleńsk miał ponad 2 milionową średnią widownię (16,1% udz.), a w szczytowym momencie premierę oglądało 2,4 mln widzów. Smoleńsk był najliczniej oglądaną pozycją w paśmie.

 


7 i 8 kwietnia w TOP 20 najchętniej oglądanych programów spośród głównych stacji telewizyjnych ponad połowa należała do TVP. Wśród trzech najchętniej oglądanych propozycji TVP znalazły się Barwy Szczęścia z ponad 2,9 mln widownią (19,6% udz), niedzielne Wiadomości 2,5 mln widzów (17,7% udz.) i Familiada, ponad 2,4 mln widzów (25,5 udz.%).

Smoleńsk to wzbudzający ogromne kontrowersje film w reżyserii Antoniego Krauzego. Produkcja przedstawia historię młodej dziennikarki (Beata Fido) komercyjnej stacji, która na własną rękę prowadzi dochodzenie w sprawie katastrofy samolotu z Prezydentem na pokładzie. Obraz nie spotkał się z uznaniem krytyki, czego dowodem jest średnia ocen w serwisie Mediakrytyk, która wynosi 2,5/10 przy prawie 50. recenzjach. Krytycy filmowi zarzucali filmowi autora Czarnego czwartku słabość realizacyjną oraz bycie narzędziem politycznych rozgrywek. Smoleńsk otrzymał również siedem polskich antynagród Węży, w tym dla najgorszego polskiego filmu 2017 roku.  

Źródło: TVP / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe

Dziennikarz

Kinonarkoman. Fan J. Chastain, M. Wasikowskiej i kina azjatyckiego (w szczególności południowokoreańskiego). W wolnych chwilach ogląda piłkę nożną i udaje, że prowadzi bloga. Kontakt: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?