Advertisement

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie – scenarzysta tłumaczy, czemu postać Rose miała 76 sekund czasu ekranowego

Film J. J. Abramsa pod wieloma względami zmienił zupełnie narrację gwiezdnej sagi w stosunku do produkcji Riana Johnsona (czy wyszło to na dobre, to już inna sprawa). Jedną z poszkodowanych tych decyzji była postać Kelly Marie Tran.

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie dało Rose Tico niewiele ponad minutę czasu ekranowego. Warto pamiętać, że była to chyba najmniej lubiana postać z całego Ostatniego Jedi, co nawet odbiło się na samej aktorce, która została obsmarowana przez toksyczną część fandomu. Jeśli jednak wierzyć słowom Chrisa Terrio, scenarzyscy produkcji, nie to było przyczyną takiego stanu rzeczy.

Jedną z przyczyn, dlaczego Rose otrzymała kilka scen mniej było trudność z używaniem modelu postaci Carrie [Fisher – przyp. red.] w sposób, w jaki chcieliśmy to zrobić. Chcieliśmy, by Rose była kotwicą bazy rebelianów, która dotrzymuje towarzystwa Lei. Uznaliśmy, że nie mogliśmy zostawić Lei w bazie bez kogoś, kogo uwielbiamy, więc Leia i Rose pracowały razem. Wraz z rozwojem procesu, kilka scen, które napisaliśmy z Rose i Leią, nie spotkały się ze standardami fotorealizmu, na który mieliśmy nadzieję.

Ostatnią rzeczą, którą bysmy chcieli, były świadome próby zepchnięcia Rose na boczny tor – dodaje twórca.

Cóż, fakt faktem przez niespodziewaną śmierć Carrie Fisher większość scen z generał Leią zostało nakręconych z komputerową wersją aktorski. Wygląda więc na to, że nie udało się tego zrobić idealnie w każdym miejscu.
gwiezdne wojny

kadr z filmu Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie

Zobacz również: Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie – powrót Dartha Revana do kanonu!

Gwiezdne Wojny: Skywalker. Odrodzenie otrzymały już oficjalny czas trwania. J. J. Abrams poinformował, że jego film będzie trwał 141 minut.  Dla porównania, poprzednia część nakręcona przez tego reżysera – Przebudzenie Mocy – trwała nieco krócej, bo 138 minut. Ostatni Jedi Riana Johnsona dał fanom 152 minuty materiału. Właśnie ta ostatnia, najbardziej kontrowersyjna jak dotąd część oraz Atak klonów (142 minuty) są jedynymi produkcjami z uniwersum, które mają nieco dłuższy czas trwania od grudniowego megahitu.

W obsadzie IX Epizodu Gwiezdnych wojen znaleźli się ponownie: Daisy Ridley (Rey), Adam Driver (Kylo Ren), John Boyega (Finn), Oscar Isaac (Poe Dameron), Lupita Nyong’o (Maz Kanata), Domhnall Gleeson (Generał Hux), Kelly Marie Tran (Rose), Joonas aj (Chewbacca), Mark Hamill (Luke Skywalker), Anthony Daniels (C-3PO) oraz Billie Lourd. Ponadto dołączą do nich m.in. Dominic Monaghan, Keri Russell, Naomi Ackie i Richard E. Grant. Co więcej, do roli Lando Calrissiana powróci Billy Dee Williams. W filmie pojawi się również postać Lei Organy, w którą wcielała się zmarła Carrie Fisher, a sceny z jej udziałem zostaną stworzone dzięki niewykorzystanym nagraniom z poprzednich odsłon trylogii sequelowej.

Źródło: comicbookmovie.com / Ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe 

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?