Mad Max: Na drodze gniewu – George Miller opowiada o potencjalnej przyszłości Furiosy

Najnowsza odsłona serii Mad Max okazała się gigantycznym sukcesem – dla wielu większym od dwóch pierwszych odsłon. Ale paradoksalnie jedna postać miała nawet więcej do powiedzenia od tytułowego bohatera.

Furiosa, którą brawurowo zagrała Charlize Theron, stała się tak popularna, że mówiono nawet o prequelu z nią w roli głównej. Póki co reżyser George Miller został zapytany w jednym z wywiadów o to, jak postać rozwinęłaby się po pokonaniu Immortana Joe.  Twórca odpowiedział, że widzi dwie drogi: jedna, mniej interesująca, to ta utopijna, pozytywna. Ciekawsza jest jednak druga ścieżka – w której sama z czasem staje się odpowiednikiem swojego pokonanego wroga. Wzorem Josepha Campbella – pisarza, religioznawcy, mitoznawcy i myśliciela – bohater dnia dzisiejszego staje się tyranem dnia jutrzejszego. Dobre intencje czy miłość do swojego ludu z czasem wywołałyby u Furiosy zapędy do ortodoksji i kurczowego trzymania się władzy za wszelką cenę. Zasugerował też, że sam Immortan Joe także mógł kiedyś być bohaterem ludu.

kadr z filmu Mad Max: Na drodze gniewu

Zobacz również: Candyman – oto dwa nowe plakaty przedstawiające tytułową postać

Opis filmu Mad Max: Na drodze gniewu: Prześladowany przez demony przeszłości Mad Max uważa, że najlepszym sposobem na przeżycie jest samotna wędrówka po świecie. Zostaje jednak wciągnięty do grupy uciekinierów przemierzających tereny spustoszone przez wojnę nuklearną (Wasteland) w pojeździe zwanym War Rig, prowadzonym przez Imperatorkę Furiosę. Uciekają z Cytadeli sterroryzowanej przez Immortana Joe’ego, któremu odebrano coś wyjątkowego. Rozwścieczony watażka zwołuje wszystkie swoje bandy i wytrwale ściga buntowników, podczas gdy na drogach toczy się wysokooktanowa wojna.

Źródło: The Hollywood Reporter / Ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu Mad Max: Na drodze gniewu

Redaktor

Miłośnik literatury (w szczególności klasycznej i szeroko pojętej fantastyki), kina, komiksów i paru innych rzeczy. Jeżeli chodzi o filmy i seriale, nie preferuje konkretnego gatunku. Zazwyczaj ceni pozycje, które dobrze wpisują się w daną konwencję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?