Advertisement



Pewnego razu…w Hollywood jako miniserial – Brad Pitt potwierdza plany Tarantino!

O rozszerzonej wersji Pewnego razu…w Hollywood słyszymy już od premiery filmu w Cannes. Pierwotna wersja dziewiątego dzieła Quentina Tarantino to aż 4h i 20min, niestety twórcy zdecydowali się ją skrócić na potrzeby pokazów festiwalowych. Jest jednak szansa na to, że będzie nam dane zobaczyć dodatkowe sceny w rozszerzonej wersji produkcji, mającej formę miniserialu.

W ostatnim wywiadzie dla New York Times, Brad Pitt potwierdził, że Tarantino rzeczywiście prowadził już dyskusje na ten temat. Zdaniem aktora jest to ciekawy pomysł i sam byłby podekscytowany, gdyby taka wersja faktycznie ujrzała światło dzienne. Według niego dzięki temu wilk jest syty, a owca cała, ponieważ jednocześnie istnieje kinowe doświadczenie oraz serial, który mógłby zapewnić większą swobodę w rozwoju historii i postaci.

 

Plany powstania takiej wersji filmu jako pierwszy zdradził już Nicholas Hammond, odtwórca roli Sama Wanamakera. Zdaniem aktora mechanizm miałby wyglądać podobnie jak w przypadku Nienawistnej ósemki. Dłuższa wersja filmu zostanie podzielona na cztery 50-minutowe epizody, które będzie można obejrzeć na platformie Netflix. Co więcej, Sam Quentin Tarantino w rozmowie z Indiewire przyznał, że kusi go myśl o wydłużeniu finalnej wersji filmu.

Zobacz również: Ptaki Nocy – oto angielska wersja zapowiedzi!

Margot Robbie jako Sharon Tate - kadr ze zwiastuna Pewnego razu...w Hollywood

Fot. Kadr ze zwiastuna filmu Pewnego razu…w Hollywood

Już teraz wiadomo, że w kinowej wersji Pewnego razu… w Hollywood zabrakło scen z co najmniej pięcioma aktorami wymienionymi z nazwiska w napisach. I mowa tu o prawdziwych gwiazdach, które współpracowały już z Tarantino przy innych produkcjach. Wycięto między innymi sceny z Timem Rothem (Wściekłe psy, Pulp Fiction), Michaelem Madsenem (Kill Bill, Nienawistna ósemka) czy Jamesem Marsdenem. Poza tym w kinowej wersji zabrakło także kilku ujęć znanych ze zwiastunów, na przykład z Sharon Tate w basenie. Prawdopodobnie Tarantino nakręcił również więcej scen z Rafałem Zawieruchą jako Romanem Polańskim.

Przypominamy, że film trafił do kin polskich kin 16 sierpnia 2019 roku czyli w 50. rocznicę zabójstwa żony Romana Polańskiego – Sharon Tate przez członków sekty Charlesa Mansona.
Źródło: New York Times/ Variety/ Ilustracja wprowadzenia: Materiały prasowe

Pasjonat nowych technologii, gadżeciarz, maniak seriali i fan Marvela oraz Star Wars. Bez słuchawek nigdzie się nie ruszam. Cenię dobre RPG-i i gry akcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?