Scenarzyści Avengers: Koniec gry wyjaśniają dlaczego nie dali więcej czasu Kapitan Marvel

Po premierze Avengers: Koniec gry, wiele osób narzekało, że Kapitan Marvel została zepchnięta na o wiele dalszy plan. Teraz scenarzyści wytłumaczyli tę sytuację.

Jeszcze przed premierą Kapitan Marvel, wiele mówiło się o tym, że będzie ona najpotężniejszą bohaterką MCU. Pojawiały się również głosy, że spełni kluczową rolę w Końcu gry. Spekulowano czy to właśnie ona pokona Thanosa lub znajdzie sposób na odwrócenie działania Kamieni Nieskończoności. Ostatecznie pojawiła się jednak w filmie na zaledwie kilkanaście minut pierwszego aktu i końcowego starcia. Takie zagranie zawiodło wielu fanów. Nie jest to jednak krok na jaki scenarzyści Christopher Markus i Stephen McFeely zdecydowali się bez powodu.

Od zawsze miała być w Avengers, ale nie mieliśmy wiele na czym mogliśmy bazować. [Brie Larson] została osadzona w roli i to właściwie tyle co o niej wiedzieliśmy. Ponadto to bardzo trudne by zachować balans przy tak potężnej postaci, gdy nie chcesz by wyglądało to w stylu, „No więc wrzuciliśmy tu tę osobę, która potrafi posprzątać wszystko to, co nie udało się innym w poprzednim filmie”. Musieliśmy więc balansować, tak by jej pojawienie się nie wyglądało jak cameo, ale nie rozwiązywało również wszystkich problemów.

Zobacz również: Patty Jenkins podpisała umowę na wyłączność z Netflixem!

Fot. kadr z filmu Avengers: Koniec gry

Problemy ze znajomością bohaterki, która była dopiero wprowadzana w chwili pisania scenariusza, nie były jedynymi. Markus i McFeely przyznają również, że Koniec gry od początku miał być pożegnaniem pierwszego składu Avengers.

Celem drugiego filmu było pożegnanie oryginalnego składu Avengers, więc ich wątki musiały być na pierwszym planie. Ten sam problem pojawił się przy Czarnej Panterze i Wojnie bez granic. Ludzie pomyśleli, „Wow, Czarna Pantera wróci już za dwa miesiące! Dostaniemy naprawdę dużo tego bohatera!” Owszem, trochę dostali. [W Wojnie bez granic] akcja przeniosła się do Wakandy, ale Czarna Pantera nie był głównym bohaterem. Tak samo w Końcu Gry. Byłoby nieuczciwe, gdyby szóstka pierwotnych Avengers spotkała Kapitan Marvel, a ta rozwiązałaby wszystkie ich problemy. To nie wygląda jak dobre scenopisarstwo.

Jak widać Kapitan Marvel nie była jeszcze w momencie, w którym mogła przejąć stery. Koniec gry to nadal czas starych Avengers. Być może teraz jednak, nowa bohaterka będzie coraz mocniej wychodzić na pierwszy plan.

Źródło: wegotthiscovered.com / Ilustracja wprowadzenia: kadr z filmu Kapitan Marvel

Uzależniony od powtarzania Władcy Pierścieni i Johna Wicka, pochłonięty przez Marvela, w wiecznym oczekiwaniu na nowy film Finchera, a do tego opętany przez F1.

Więcej informacji o
, ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Białypył pisze:

Jak dla mnie Kapitan Marvel może wogle jej nie być, źle dopasowana aktorka do roli, rola tendencyjna i płytka, nie lubię tego bohatera i bez sensu jak dla mnie aby ją wprowadzać w dalsze uniwersum,

Zarejestruj się, jeśli nie masz konta Nie pamiętasz hasła?