Legendarny potwór wraca - i tym razem obiera na cel Nowy Jork. Pierwszy zwiastun Godzilla Minus Zero pokazany na CinemaCon zapowiada jeszcze większe zniszczenia i mroczniejszą historię.
Podczas CinemaCon w Las Vegas reżyser Takashi Yamazaki zaprezentował pierwsze materiały z filmu Godzilla Minus Zero, czyli bezpośredniej kontynuacji nagrodzonego Oscarem hitu Godzilla Minus One. Produkcja, która trafi do kin 6 listopada, ma kontynuować historię rodziny Shikishima, jednocześnie znacząco podnosząc stawkę - zarówno emocjonalnie, jak i wizualnie.
Największym zaskoczeniem zwiastuna jest przeniesienie akcji poza Japonię. W finałowej scenie teaseru widzowie zobaczyli Godzillę zbliżającą się do Statuy Wolności, co wywołało ogromne poruszenie wśród publiczności. To pierwszy raz, gdy historia z tej konkretnej serii tak wyraźnie wychodzi poza Japonię, sugerując globalny charakter zagrożenia. Nowy Jork - jedno z najbardziej ikonicznych miast świata - staje się kolejnym celem niszczycielskiej siły kaiju.
Twórca filmu podkreślił, że sequel będzie bezpośrednią kontynuacją poprzedniej części i ponownie skupi się na losach rodziny Shikishima. Tym razem jednak historia ma być jeszcze bardziej dramatyczna. Yamazaki zapowiedział, że bohaterowie zmierzą się z jeszcze większym poczuciem beznadziei i bezsilności wobec potęgi Godzilli. Film ma eksplorować pytanie, jak ludzie mogą walczyć z siłą, która wydaje się całkowicie nie do pokonania
Reżyser zasugerował, że nowa część będzie symboliczną podróżą - przejściem od Minus One do Zero. To nie tylko rozwinięcie historii, ale także pogłębienie tematów znanych z poprzedniego filmu, takich jak trauma, poczucie winy i walka o przetrwanie. Pierwsza część, która zadebiutowała w 2023 roku, okazała się ogromnym sukcesem - zarówno artystycznym, jak i komercyjnym. Film zdobył Oscara za efekty specjalne i przekroczył 110 milionów dolarów wpływów na całym świecie.
Źródło: hollywoodreporter.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.