Teyana Taylor zdradziła, że prowadzi „bardzo realne rozmowy” z Paulem Thomasem Andersonem na temat ewentualnego sequela Jednej bitwy po drugiej. Na razie to wciąż spekulacje, ale temat podobno nie jest zamknięty.
W czasach, gdy Hollywood coraz chętniej wraca do znanych tytułów, pytanie o kontynuację Jednej bitwy po drugiej przestaje brzmieć jak czysta fantazja. Teyana Taylor, która za rolę Perfidii w filmie otrzymała nominację do Oscara, przyznała w rozmowie z IndieWire, że temat sequela rzeczywiście pojawił się w rozmowach z reżyserem. Aktorka nie ukrywa, że jest inicjatorką tych dyskusji. Jak sama mówi, wręcz błaga Andersona, by wrócił do tej historii.
Sequel filmu miałby się skupić na jej bohaterce. Aktorka sugeruje, że potencjalna kontynuacja mogłaby zgłębić pytania pozostawione bez odpowiedzi: dokąd naprawdę zmierza Willa? Czy podejmie próbę uwolnienia Deandry? Czy odnajdzie matkę? Według Taylor w tej niedopowiedzianej końcówce tkwi potencjał na część drugą, która zachowałaby nadzieję obecną w finale jedynki.
Kluczowe pytanie brzmi jednak: czy Anderson, znany z autorskiego podejścia i niechęci do powielania schematów, w ogóle rozważa sequel? Taylor twierdzi, że rozmowy są bardzo realne. Reżyser nie miał rzekomo zamknąć drzwi przed sequelem, co w świecie kina autorskiego już samo w sobie można uznać za znaczący sygnał.
Historia jest inspirowana powieścią Vineland Thomasa Pynchona, ale nie stanowi jej wiernej adaptacji. Akcja filmu skupia się na Bobie Fergusonie, byłym rewolucjoniście, który po latach życia w ukryciu musi zmierzyć się z powrotem dawnego wroga, pułkownika Lockjawa. Sprawy przybierają dramatyczny obrót, gdy jego córka zostaje porwana. By ją ocalić, Bob ponownie wkracza w świat, od którego próbował się odciąć, i zmuszony jest odnowić kontakty z dawnymi towarzyszami broni.
Źródło: worldofreel.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.