Pojawiły się pierwsze opinie na temat filmu Peaky Blinders: Nieśmiertelny, który ma kontynuować historię znaną z popularnego serialu. Wstępne recenzje są w większości pozytywne - chwalony jest klimat produkcji, aktorstwo oraz epicka skala historii - choć część recenzentów zwraca uwagę, że film niekoniecznie dorównuje finałowi serialu.
Peaky Blinders przez lata zdobyło ogromną popularność dzięki charakterystycznemu stylowi, świetnej obsadzie i mrocznej opowieści o świecie przestępczym Birmingham. Nadchodzący na Netflixa film ma stanowić kolejny rozdział historii Tommy’ego Shelby’ego i jego imperium. Pojawiły się pierwsze opinie, więc co sądzą krytycy?
Wielu krytyków podkreśla, że Peaky Blinders: Nieśmiertelny skutecznie oddaje to, co sprawiło, że serial zdobył tak wierne grono fanów. Produkcja nadal skupia się na zestawieniu wielkich wydarzeń historycznych z codziennym życiem bohaterów uwikłanych w świat przestępczy.
Liz Shannon Miller z Consequence zauważa, że twórcom udało się zachować ducha oryginału.
Nieśmiertelny oddaje wszystko to, co sprawiało, że serial był tak wciągający – wielką historię widzianą z perspektywy zwykłych ludzi, brutalną codzienność przestępczego świata oraz bohaterów próbujących po prostu przetrwać.
Podobnego zdania jest Avi Offer z NYC Movie Guru, który określił film jako „wciągający i hipnotyzujący”.
Część recenzentów uważa, że film stanowi satysfakcjonujące domknięcie opowieści o legendarnym liderze gangu.
Sean O'Connell z CBR napisał:
To niezwykle satysfakcjonujące zakończenie tej definiującej gatunek historii oraz jej charyzmatycznego przywódcy – wysokiego mężczyzny w czarnym płaszczu z czerwonym prawem w dłoni.
Produkcja rozgrywa się w realiach II wojny światowej, co nadaje fabule dodatkowej skali i dramatyzmu. Brian Viner z Daily Mail uważa, że twórca serii Steven Knight ponownie stanął na wysokości zadania.
Steven Knight przeszedł samego siebie – a to już bardzo wysoka poprzeczka – tworząc porywającą i dynamiczną historię osadzoną w czasach II wojny światowej.
Mimo wielu pochwał część recenzentów podchodzi do filmu z większym dystansem. Zaki Hasan z San Francisco Chronicle zauważa, że choć produkcja jest dopracowana, niekoniecznie przewyższa finał serialu sprzed kilku lat.
To przemyślana i poruszająca kontynuacja, ale trudno powiedzieć, by poprawiała eleganckie zakończenie, jakie historia Tommy’ego Shelby’ego otrzymała cztery lata temu.
Chris Bennion z Daily Telegraph porównuje film do swoistego „pożegnalnego koncertu największych hitów”.
Film ma styl, energię i ogromną miłość do miejsca i epoki. Ale wygląda trochę jak pożegnalna trasa – Peaky Blinders grają tu swoje największe przeboje, choć ich wykon nie są już tak ostry jak kiedyś.
Niektórzy krytycy podkreślają, że film może nie wprowadza wielu nowych elementów, ale dostarcza dokładnie tego, czego oczekują fani serii.
Hanna Flint z IGN Movies zauważa:
Nieśmiertelny może nie odkrywa Ameryki na nowo, jeśli chodzi o wojenne historie, ale spełnia większość oczekiwań fanów Peaky Blinders, a Cillian Murphy i reszta obsady są w świetnej formie.
Rory Doherty z AV Club sugeruje natomiast, że film momentami przypomina bardziej podsumowanie historii Tommy’ego Shelby’ego niż zupełnie nowy rozdział.
Film sprawia momentami wrażenie obowiązkowego podsumowania gniewu, poczucia winy i autodestrukcji Tommy’ego Shelby’ego.
Birmingham, rok 1940. Pośród chaosu rozszalałej wojny Tommy Shelby opuszcza miejsce wygnania, na które z własnej woli się udał, i stawia czoła morderczemu wyzwaniu. Kiedy na szali leży przyszłość jego rodziny i kraju, musi wreszcie zmierzyć się ze swoimi demonami i zdecydować, czy chce zająć się swoim dziedzictwem, czy na zawsze je zniszczyć. Na rozkaz Peaky Blinders…
Laureat Oscara Cillian Murphy powraca w kultowej roli Tommy’ego Shelby’ego w pełnym rozmachu filmie pełnometrażowym w reżyserii Toma Harpera na podstawie scenariusza Stevena Knighta.
W obsadzie znaleźli się też Rebecca Ferguson („Diuna”, „Dom pełen dynamitu”), nominowany do Oscara Tim Roth („Wściekłe psy”, „Nienawistna ósemka”), Sophie Rundle („After the Flood”, „Gentleman Jack”), nominowany do Oscara Barry Keoghan („Saltburn”, „Duchy Inisherin”) oraz lauraet Primetime Emmy Stephen Graham („Dojrzewanie”, „Punkt wrzenia”).
Źródło: rottentomatoes.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.