Jeśli mało wam umarlaków i zombie, to mamy dla was dobrą wiadomość. Właśnie ruszyły prace nad kolejną odsłoną popularnej serii grozy, Evil Dead.
Miłośnicy krwawych horrorów od wielu lat mogą polegać na franczyzie Evil Dead. Kilka lat temu seria powróciła z najnowszą odsłoną, która spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem widzów, fanów i krytyków. Sukces horroru sprawił, że wkrótce po jego premierzy rozpoczęły się prace nad kolejnymi odsłonami cyklu. W tym roku do kina trafi Evil Dead Burn, a teraz ruszyła produkcja kolejnej części, o której dowiedzieliśmy się nowych szczegółów.
Do tej pory bardzo niewiele wiedzieliśmy na temat najnowszej odsłony serii grozy, którą wyreżyseruje Francis Gallupp. Teraz jednak Warner Bros. potwierdziło w serwisie X tytuł filmu - Evil Dead Wrath - i znajduje się już w fazie produkcji. Ogłoszeniu towarzyszy krótki materiał wideo prezentujący tytuł filmu w klasycznej czcionce serii na czerwonym tle.
"Evil Dead Wrath rozpoczęło swoją krwawą produkcję” — czytamy w poście, opatrzonym emotikoną kropli krwi. Nie pokazano jeszcze fragmentów filmu ani obsady, ale zapowiedź „dużej ilości krwi” sugeruje, że produkcja pozostanie wierna korzeniom cyklu.
Choć szczegóły fabuły nie zostały jeszcze ujawnione, w obsadzie Evil Dead Wrath znaleźli się m.in. Zach Gilford, Charlotte Hope, Jessica McNamee, Josh Helman, Ella Newton, Elizabeth Cullen oraz Ella Oliphant. Producentem filmu jest twórca franczyzy i reżyser pierwszych trzech części, Sam Raimi, a aktor wcielający się w Asha Williamsa, Bruce Campbell, pełni funkcję producenta wykonawczego.
Według najnowszych informacji, rozpoczęcie produkcji Evil Dead Wrath oznacza, że film prawdopodobnie trafi do kin w drugiej połowie 2027 roku, choć oficjalna data premiery nie została jeszcze ogłoszona. Oczekiwania widzów wobec tej produkcji będą zapewne zależeć od przyjęcia tegorocznego Evil Dead Burn.
Źródło: ScreenRant / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.