Na fali rebootów, prequeli i sequeli, kolejna produkcja z lat 90. może zaliczyć wielki powrót. Film, o którym mowa to Hakerzy, a o szansach na jego kontynuację opowiedział ostatnio Matthew Lillard.
Mało który aktor może pochwalić się tak charakterystycznymi i zapadającymi w pamięć rolami jak Matthew Lillard. Od Kudłatego, przez Stuarta z Krzyku, aż po Stevo z filmu Punki z Salt Lake City, gwiazdor przez lata pokazał nam na jak wiele go stać. Wśród kultowych tytułów, w których miał okazję zagrać, znalazł się także thriller Hakerzy i okazuje się, że w niedalekiej przyszłości może on doczekać się kontynuacji.
Serwis ComicBook przeprowadził rozmowę z Matthew Lillardem przy okazji premiery GHOST FACE VODKA od Macabre Spirits, która zadebiutowała 9 lutego. Z wywiadu dowiedzieliśmy się, że istnieją spore szanse na powstanie kontynuacji filmu Hakerzy, w której aktor zagrał pamiętną rolę Cereala.
Cóż, wiem, że Iain Softley pracuje nad scenariuszem. Ostatnio o tym rozmawialiśmy i obaj uważamy, że teraz jest lepszy moment niż kiedykolwiek, by nakręcić ten film. Nie wiem, czy uda się zaangażować Angelina Jolie i Jonny Lee Miller, ale ja na pewno jestem dostępny i gotów zhakować planetę.
Oryginalny film z 1995 roku przeniósł nas do świata hakerów i łączył w sobie elementy thrillera, dramatu i romansu. W obsadzie wystąpili Angelina Jolie i Jonny Lee Miller i faktycznie, ciężko mieć pewność, że odtwórcy głównych ról byliby skłonni powrócić w sequelu. Tym bardziej, że pierwsza część była finansową porażką, choć nie miała wielkiego budżetu. Z czasem zyskała jednak kultowy status wśród fanów, więc po latach może być zupełnie inaczej.
Film Hakerzy, opowiada historię nastoletniego superhakera, który zostaje wrobiony w kradzież milionów dolarów z wielkiej korporacji. Już w wieku 11 lat Dade Murphy uchodzi za mistrza hackingu, a po zawieszeniu działania ponad 1500 komputerów na Wall Street otrzymuje zakaz dotykania klawiatury aż do ukończenia 18 lat. Gdy osiąga pełnoletność, przeprowadza się z matką do Nowego Jorku i wraca do dawnych nawyków — tym razem jednak trafia na innego hakera, który potrafi przeciwstawić się jego kodowi. Wkrótce staje się częścią grupy hakerów, którzy — chcąc udowodnić swoje umiejętności — rozpętują burzę korporacyjnych włamań i szpiegostwa.
Choć krytycy nie mieli wielu powodów do zachwytu, fani do dziś są filmem oczarowani. Młodzież wychowywała się na tym tytule, więc nostalgiczny powrót bohaterów oryginału mógłby okazać się strzałem w dziesiątkę. Zobaczymy, czy projekt uda się zrealizować.
Źródło: ComicBook.com / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.