Wielki Marty zbiera pod sobą wielkie gwiazdy. Nie dość, że główną rolę w filmie gra Timothée Chalamet, to jeszcze swoje cameo zalicza Robert Pattinson. Co więcej - cameo to łatwo ominąć.
A24 lubi niespodzianki, ale tej nie spodziewali się nawet najwięksi fani Roberta Pattinsona. Josh Safdie właśnie zdradził, że aktor… już pojawił się w jego najnowszym filmie - i to w absolutnie tajnej roli. Robert Pattinson ma ukrytą rolę głosową w filmie Wielki Marty z Timothée Chalametem. Informację potwierdził sam reżyser filmu.
Podczas spotkania w londyńskim BFI Southbank Josh Safdie przyznał, że Pattinson pojawia się w filmie Wielki Marty jako… sędzia i komentator. Aktor słyszalny jest w scenie półfinału British Open, gdy bohater grany przez Timothée Chalameta mierzy się z węgierskim mistrzem. Reżyser zdradził:
Nikt o tym nie wie, ale ten głos - komentator, sędzia - to Pattinson. To taki mały easter egg. Dosłownie nikt o tym nie wiedział.
Pattinson i Safdie współpracowali wcześniej przy kultowym dziś thrillerze Good Time z 2017 roku. Ujawnienie cameo rzuca też nowe światło na zabawną scenę z testu wykrywacza kłamstw dla Vanity Fair, w której Pattinson zaprzeczał, że ponownie pracował z braćmi Safdie - co zostało uznane za… kłamstwo.
Marty chce być gwiazdą. Nagnie więc wszystkie reguły, wejdzie w sojusze z ludźmi, od których powinien trzymać się z daleka, gotów będzie uwieść każdą kobietę, byleby tylko zrealizować swoje marzenie o wielkości.
Źródło: variety.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
Geek i audiofil. Magister z dziennikarstwa. Naczelny fan X-Men i Elizabeth Olsen. Ogląda w kółko Marvela i stare filmy. Do tego dużo marudzi i słucha muzyki z lat 80.