Craig Gillespie, reżyser najbliższego filmu DCU, Supergirl, zdradził ostatnio jak długo przyjdzie widzom siedzieć w kinie na seansie superbohaterskiej produkcji.
Lato zapowiada się naprawdę emocjonująco dla wszystkich miłośników kinowej rozrywki. Nie wszyscy widzowie będą jednak mieli okazję obejrzeć wszystkie filmowe propozycje, które niebawem trafią na wielki ekran. Oprócz tematyki, czy obsady, wielu z nich będzie z pewnością kierować się także czasem jaki będą musieli poświęcić na seans. Tak się akurat składa, że właśnie poznaliśmy długość jednego z nadchodzących blockbusterów, którym jest Supergirl.
Supergirl to pierwszy filmowy projekt DC Studios od zeszłorocznego letniego przeboju jakim był Superman. Film powstawał jednak bez bezpośredniego udziału Jamesa Gunna, który jedynie nadzorował on produkcję Craiga Gillespie. Serwis Collider rozmawiał niedawno z reżyserem, który potwierdził, że obecny czas trwania filmu wynosi nieco poniżej 1 godziny i 50 minut wraz z napisami końcowymi. Dla porównania, Superman trwał 2 godziny i 9 minut.
Oprócz tego, Gillespie został przy okazji zapytany o sceny po napisach w Supergirl. Reżyser odpowiedział wymijająco: „Nie mogę tego zdradzić, przepraszam.” Większość fanów zakłada, że film może zawierać zapowiedź przyszłorocznego Man of Tomorrow, biorąc pod uwagę powiązania z uniwersum Supermana. Tym bardziej, że Milly Alcock jako Kara Zor-El ma pojawić się w tym filmie, choć nie zostało to jeszcze oficjalnie potwierdzone.
Film bazować będzie na bardzo cenionej miniserii komiksowej Supergirl: Woman of Tomorrow autorstwa Toma Kinga i ilustratorki Bilquis Evely, wydanej w 2021–2022 roku, która wyróżniała się mroczniejszym podejściem do postaci Kara Zor-El niż wcześniejsze odsłony tej bohaterki. Scenariusz do filmu napisała natomiast Ana Nogueira. Reżyserią filmu zajął się Craig Gillespie, znany z takich tytułów jak I, Tonya czy Cruella.
W centrum opowieści znajdzie się Kara Zor-El, kuzynka dobrze znanego Clark-a Kenta, której losy są znacznie bardziej brutalne i emocjonalne. W odróżnieniu od Supermana, który dorastał na Ziemi pod opieką kochających rodziców, Kara wychowywała się na wyrwanym fragmentu zniszczonej Kryptonu, obserwując śmierć swoich bliskich i cierpienie innych istot. Ta trauma ukształtowała ją jako postać twardszą i bardziej skomplikowaną, co ma być jednym z głównych motorów narracji filmu.
W tytułową rolę Supergirl wciela się Milly Alcock, aktorka znana z serialu Ród smoka. Obok niej w obsadzie znaleźli się m.in. Matthias Schoenaerts jako Krem of the Yellow Hills, Eve Ridley jako Ruthye Marye Knoll, David Krumholtz jako Zor-El (ojciec Kary), Emily Beecham jako Alura In-Ze (matka), a także Jason Momoa jako kultowy łowca nagród Lobo.
Źródło: ComicBookMovie / ilustracja wprowadzająca: materiały prasowe
Miłośnik filmów, kultury japońskiej, Marvela i wszelkiej maści science-fiction. Autor bloga Z innego świata.